
Rosja rozpoczyna trzydniowe wybory parlamentarne do 450-osobowej Dumy Państwowej
W piątek rano na rosyjskim Dalekim Wschodzie otwarto lokale wyborcze, rozpoczynając trzydniowe głosowanie do wszystkich 450 miejsc w Dumie Państwowej. To pierwsze wybory parlamentarne od czasu inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
Głosowanie na Dalekim Wschodzie
Lokale wyborcze otwarto w piątek o godzinie 08:00 czasu lokalnego na półwyspie Kamczatka oraz w Czukockim Okręgu Autonomicznym, co oznacza początek trzydniowych wyborów parlamentarnych w Rosji. Rosyjskie agencje państwowe RIA Nowosti i TASS poinformowały o wczesnym otwarciu lokali na Dalekim Wschodzie. Wyborcy oddają głosy, aby obsadzić wszystkie 450 miejsc w Dumie Państwowej, izbie niższej rosyjskiego parlamentu. Wybory potrwają do niedzieli, 20 września 2026 roku, a lokale mają zostać zamknięte o godzinie 18:00 GMT, po czym zostaną opublikowane wstępne wyniki. Są to pierwsze wybory ustawodawcze w Rosji od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku.
- Otwarcie lokali wyborczych o 08:00 czasu lokalnego na Kamczatce i Czukotce
- Głosowanie w całej Rosji oraz na okupowanych terytoriach Ukrainy
- Zamknięcie lokali i rozpoczęcie wstępnego liczenia głosów
Dopuszczone partie i wykluczona opozycja
Partia Jedna Rosja, która obecnie posiada większość parlamentarną i wspiera Władimira Putina, ma utrzymać kontrolę nad zgromadzeniem. Władze wyborcze ograniczyły dostęp do kart do głosowania wyłącznie dla partii, które w różnym stopniu popierają Kreml oraz kampanię wojskową na Ukrainie. Do tych autoryzowanych ugrupowań należą Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF), nacjonalistyczna Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji (LDPR), konserwatywna Sprawiedliwa Rosja oraz partia Nowi Ludzie. W przeciwieństwie do nich władze zablokowały partię Jabłoko, jedyne ugrupowanie otwarcie sprzeciwiające się wojnie, uniemożliwiając jej przedstawienie listy kandydatów. Głosowanie odbywa się również na terytoriach wschodniej Ukrainy okupowanych i zaanektowanych przez Rosję.
Opinia publiczna i zmęczenie wojną
Analitycy polityczni cytowani przez szwajcarskiego nadawcę RTS dzielą rosyjską opinię publiczną na trzy odrębne grupy po ponad czterech latach walk. Około 15% populacji zdecydowanie popiera ofensywę wojskową, przy czym niektórzy członkowie tej grupy krytykują Kreml za zbyt mało agresywne prowadzenie konfliktu. Przeciwna mniejszość odrzuca inwazję i sprzeciwia się rządowi, podczas gdy pozostała większość prezentuje sprzeczne postawy. Badania niezależnego Centrum Lewady wskazują, że ponad połowa obywateli Rosji nie śledzi aktywnie doniesień wojennych i uważa, że operacja wojskowa przyniosła krajowi więcej negatywnych niż pozytywnych skutków.
Clémentine Fauconnier, politolożka z Université de Haute-Alsace, opisała podział między nominalnym poparciem a rzeczywistym wsparciem wśród wyborców.
Na pytanie 'Czy popierasz wojnę?', Rosjanie odpowiadają twierdząco, czasami w ponad 60 lub 70%. Ale jeśli zapytamy 'Czy Twoim zdaniem wojna powinna trwać?', większość ludzi odpowiada, że powinna się jak najszybciej zakończyć.
Bierne poparcie i przekaz państwowy
Badacze zauważają, że szerokie utożsamianie się opinii publicznej z polityką rządu funkcjonuje głównie jako bierne przyzwolenie, a nie aktywne zaangażowanie ideologiczne. Wielu obywateli selektywnie akceptuje oficjalny przekaz państwowy, nie przyjmując w pełni narracji rządowych.
Nasze badania pokazują, że populacja nie jest zbyt podatna na dyskursy przekazywane przez propagandę czy ideologię, że nie przekonują one obywateli o słuszności polityki Kremla.
Ta postawa pozwala obywatelom na realizację wytycznych rządu bez ścisłego uczestnictwa w sprawach politycznych. Fauconnier wyjaśniła, jak ta dynamika kształtuje reakcje społeczne na działania państwa.
Jest to poparcie przede wszystkim legitymistyczne, co oznacza, że obywatele są przyzwyczajeni do ogólnego popierania działań Władimira Putina, ale bez rzeczywistego angażowania się i zainteresowania.


