
Rosja przygotowuje pobór 300 tys. żołnierzy, Polska ostrzega przed sabotażem szlaków transportowych
Europejskie służby bezpieczeństwa informują, że Moskwa tworzy cyfrową infrastrukturę do powołania 300 tys. mężczyzn do końca roku. Polska ostrzega jednocześnie przed rosyjskim sabotażem wymierzonym w europejskie szlaki transportowe.
Przygotowania do poboru i systemy cyfrowe
Rosja przygotowuje się do powołania kolejnych 300 tys. mężczyzn do wojska przed końcem 2026 r., wynika z informacji europejskiego urzędnika ds. bezpieczeństwa. W ostatnich miesiącach urzędnicy Kremla oraz pracownicy wojskowych komend uzupełnień próbowali otwierać zagraniczne konta bankowe, transferować aktywa za granicę i nakłaniać krewnych do wyjazdu z kraju. Moskwa po cichu stworzyła infrastrukturę cyfrową służącą do wydawania wezwań wojskowych, blokując jednocześnie potencjalne drogi ucieczki dla obywateli podlegających poborowi. W przeciwieństwie do mobilizacji z września 2022 r., która wywołała niepokoje społeczne i doprowadziła do ucieczki dziesiątek tysięcy osób, władze mogą przeprowadzić ten pobór bez oficjalnego ogłoszenia. Prezydent Rosji Władimir Putin odrzucił doniesienia o mobilizacji po wyborach, nazywając je kompletną bzdurą i zachodnią kampanią informacyjną. Tymczasem źródła w Moskwie podają, że co tydzień w Ukrainie ginie około 1000 rosyjskich żołnierzy, nie licząc rannych.
- Początkowa mobilizacja w Rosji prowadzi do niepokojów społecznych i ucieczki dziesiątek tysięcy osób za granicę
- Rosyjskie służby rozpoczynają agresywne operacje przeciwko europejskiej infrastrukturze pomocowej
- Rozpoczynają się trzydniowe wybory parlamentarne do rosyjskiej Dumy Państwowej
- Wybory do Dumy kończą się dla 111 mln uprawnionych wyborców
- Docelowy termin powołania przez Rosję kolejnych 300 tys. mężczyzn do wojska
Wybory do Dumy i kontrola polityczna
Przygotowania do poboru zbiegają się z trzydniowym głosowaniem do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu. Wybory rozpoczęły się w piątek, 18 września 2026 r., a zakończą w niedzielę, 20 września 2026 r. Uprawnionych do głosowania jest około 111 mln obywateli. Oczekuje się, że rządząca partia Jedna Rosja utrzyma większość parlamentarną po tym, jak Kreml wyeliminował kandydatów opozycji i stłumił sprzeciw społeczny. Analitycy z polskiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego opisują proces wyborczy jako niedemokratyczną formalność, mającą na celu utrzymanie stabilności reżimu.
Sabotaż wymierzony w europejski tranzyt
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego informuje, że zakłócanie zachodniej pomocy dla Ukrainy stało się głównym celem operacyjnym Moskwy w Europie. Polscy urzędnicy ds. bezpieczeństwa stwierdzili, że rosyjskie służby wywiadowcze od początku września zintensyfikowały agresywne działania przeciwko szlakom logistycznym wykorzystywanym do dostaw. Generał dywizji Adam Rzeczkowski, dyrektor Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w BBN, stwierdził, że operacje te koncentrują się bezpośrednio na węzłach transportowych, w tym sieciach kolejowych, mostach i przejściach granicznych. Rzeczkowski zauważył, że Moskwa przeszła do zakłócania infrastruktury po tym, jak nie udało jej się powstrzymać zachodniej pomocy finansowej dla Kijowa.
Zablokowanie możliwości udzielania pomocy Ukrainie jest głównym celem działań Federacji Rosyjskiej w Europie. Rosja nie zdołała odciąć Ukrainy od wsparcia finansowego, dlatego przeszła do prób niszczenia infrastruktury.
Strategiczna eskalacja i ocena NATO
Polskie oceny bezpieczeństwa wskazują, że eskalacja rosyjskich operacji wojskowych przeciwko Ukrainie jest prawdopodobna w nadchodzącym okresie jesienno-zimowym. Pułkownik Mariusz Soliwodzki, zastępca dyrektora Departamentu Analiz w BBN, ocenił prawdopodobieństwo drugiej fali mobilizacji po wyborach parlamentarnych jako umiarkowanie wysokie. Soliwodzki zauważył, że wpływ strategiczny będzie zależał od skali poboru i tempa, w jakim nowe siły zmienią dynamikę na froncie. Choć bezpośredni konflikt zbrojny z sojusznikami z NATO pozostaje w krótkim terminie mało prawdopodobny ze względu na ryzyko związane z obroną zbiorową, urzędnicy ostrzegli, że ataki niekonwencjonalne pozostają trwałym zagrożeniem.
Bardziej realistycznym scenariuszem pozostają coraz bardziej agresywne działania Rosji poniżej progu wojny, w tym z użyciem środków stricte wojskowych.
Departament Analiz BBN stwierdził również, że rosyjski system polityczny jest obecnie niezdolny do demokratycznej reformy. Urzędnicy biura ocenili, że Kreml pozostanie niezdolny do prowadzenia relacji zagranicznych opartych na wzajemnych korzyściach w dającej się przewidzieć przyszłości, niezależnie od tego, która postać polityczna stanie na czele administracji.


