
Rosja przeprowadza wybory do Dumy na okupowanych terytoriach Ukrainy, urzędnicy zgłaszają cyberataki
Rosja rozpoczęła głosowanie do 450 miejsc w Dumie Państwowej w 11 strefach czasowych oraz na okupowanych terytoriach Ukrainy, podczas gdy urzędnicy w Moskwie poinformowali o odparciu nocnych cyberataków na systemy głosowania elektronicznego.
Głosowanie w warunkach wojennych
Federacja Rosyjska przeprowadziła trzydniowe wybory parlamentarne w dniach 18–20 września 2026 r., pierwsze od czasu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 r. Ponad 111 mln zarejestrowanych wyborców w 11 strefach czasowych było uprawnionych do oddania głosu, przy szerokim wykorzystaniu głosowania elektronicznego. Kreml rozszerzył głosowanie na kontrolowane przez Rosję obszary Ukrainy, w tym obwody ługański, doniecki, zaporoski i chersoński, podczas gdy Krym uczestniczył w wyborach po raz drugi od aneksji w 2014 r. Władze rosyjskie przedstawiły frekwencję jako test jedności społecznej wokół wysiłku militarnego. W przemówieniu telewizyjnym przed otwarciem lokali wyborczych prezydent Władimir Putin przedstawił głosowanie jako miarę poparcia dla rosyjskich żołnierzy walczących na Ukrainie.
Wasz wybór i wasza wola po raz kolejny pokażą, że miliony ludzi stoją za naszymi żołnierzami.
Cyberataki i incydenty infrastrukturalne
Rosyjscy urzędnicy wyborczy zgłosili trwałe cyberataki na infrastrukturę głosowania elektronicznego i systemy telekomunikacyjne podczas trzydniowego głosowania. Przewodnicząca Centralnej Komisji Wyborczej Ella Pamfiłowa oświadczyła, że system głosowania elektronicznego w Moskwie był celem intensywnego nocnego ataku, utrzymując, że platforma działała bezpiecznie bez wycieków danych. Ministerstwo Rozwoju Cyfrowego poinformowało o oddzielnej próbie sabotażu wymierzonej w linie komunikacyjne na Dalekim Wschodzie, gdzie władze stwierdziły, że połączenia zostały przywrócone. Około 100 tys. wyborców w Moskwie oddało głosy elektroniczne w nocy i w sobotę rano, pomimo zgłoszonych zakłóceń. Władimir Putin oddał głos elektronicznie w piątek i oskarżył władze Ukrainy o próbę ingerencji w proces wyborczy.
- Sąd Najwyższy Rosji blokuje antywojennej partii Jabłoko możliwość wystawienia kandydatów z list partyjnych
- Centralna Komisja Wyborcza informuje o odparciu cyberataków na platformę GAS Wybory
- Rozpoczyna się trzydniowe głosowanie do Dumy w 11 strefach czasowych, Władimir Putin głosuje elektronicznie
- Urzędnicy zgłaszają nocne cyberataki na moskiewski system głosowania elektronicznego i linie telekomunikacyjne na Dalekim Wschodzie
- Głosowanie kończy się w Rosji i na okupowanych terytoriach Ukrainy
Wykluczenia opozycji i stawka parlamentarna
Wybory odbyły się w warunkach surowych ograniczeń politycznych, a kandydaci sprzeciwiający się wojnie zostali w dużej mierze wykluczeni z list partyjnych. Sąd Najwyższy orzekł w sierpniu 2026 r., że liberalna partia Jabłoko, która opowiada się za zawieszeniem broni na Ukrainie, naruszyła przepisy wyborcze, co doprowadziło do dyskwalifikacji jej listy kandydatów. Kandydaci Jabłoka mogli startować jedynie w okręgach jednomandatowych, które stanowią połowę z 450 miejsc w Dumie Państwowej. Głosowanie odbyło się w obliczu napięć gospodarczych i ukraińskich ataków dronów na rosyjskie rafinerie oraz składy paliw. Jedna Rosja dążyła do utrzymania dominacji po zdobyciu 324 mandatów w poprzednich wyborach, przekraczając próg 300 miejsc wymagany do zmian w konstytucji.
- Próg większości konstytucyjnej
- 300 miejsca
- Jedna Rosja (poprzednie wybory)
- 324 miejsca
- Łączna liczba miejsc w Dumie
- 450 miejsca
Napięcia międzynarodowe i obawy o bezpieczeństwo
Głosowanie wywołało napięcia dyplomatyczne z Mołdawią w związku z decyzją Moskwy o otwarciu 15 lokali wyborczych na terenie separatystycznego Naddniestrza. Rosyjscy urzędnicy stwierdzili, że 220 tys. mieszkańców posiadających rosyjskie paszporty w Naddniestrzu miało prawo do udziału w wyborach, pomimo formalnych sprzeciwów rządu w Kiszyniowie. Rządy europejskie zintensyfikowały krajowe środki bezpieczeństwa po ocenach zachodnich wywiadów dotyczących potencjalnej eskalacji po wyborach. Prezydent Francji Emmanuel Macron polecił władzom wdrożenie planów ochrony infrastruktury krytycznej i krajowego przemysłu obronnego przed sabotażem. Premier Polski Donald Tusk ostrzegł, że Rosja planuje prowokacje przeciwko krajom wspierającym Ukrainę, zamierzając przedstawić potencjalne incydenty rakietowe jako wypadki, aby przetestować spójność NATO.


