
Litwa ostrzega, że Rosja planuje ataki kinetyczne na infrastrukturę krytyczną w Polsce i krajach bałtyckich
Dane wywiadowcze od wielu sojuszników NATO wskazują na rosyjskie plany selektywnych ataków na krytyczną infrastrukturę energetyczną i transportową, podczas gdy Wilno zwiększa bezpieczeństwo, a Kreml odrzuca ostrzeżenia jako 'straszenie'.
Ostrzeżenia wywiadowcze ze stolic bałtyckich
Prezydent Litwy Gitanas Nauseda 15 lipca 2026 r. ujawnił publicznie raporty wywiadowcze wskazujące, że Rosja planuje operacje kinetyczne przeciwko infrastrukturze krytycznej. W wywiadzie dla agencji Baltic News Service (BNS) powiedział, że sygnały pochodzą od rodzimych służb wywiadowczych. „Mamy takie sygnały, które otrzymujemy od naszych służb. Nie wskazują one jednoznacznie miejsca ani czasu, ponieważ przeciwnik nie jest na końcu swojego planowania, a my wiemy tylko o planowaniu lub celu” – oświadczył Nauseda. Określił spodziewane operacje jako „selektywne”, a nie zakrojone na szeroką skalę, mające na celu fizyczne uszkodzenie obiektów energetycznych i transportowych.
Prezydent Łotwy Edgars Rinkevics wzmocnił ostrzeżenie podczas wspólnej konferencji prasowej z Nausedą w Wilnie. „Informacje, które otrzymujemy z litewskich, łotewskich i innych państw NATO, z różnych agencji, wskazują na różne próby sabotażu i obniżenia bezpieczeństwa w naszych państwach” – powiedział Rinkevics. Nie sprecyzował, które kraje były celem zgłoszonych prób.
Litwa zaostrza bezpieczeństwo obiektów energetycznych i transportowych
W bezpośredniej konsekwencji tych danych wywiadowczych Wilno ogłosiło wzmocnienie ochrony infrastruktury energetycznej i transportowej. Nauseda powiedział BNS, że kraj przygotowuje się na „szeroki zakres możliwych ataków”, które mogłyby zakłócić funkcjonowanie kluczowych obiektów. Podkreślił, że miejsca te są ważne nie tylko same w sobie, ale ponieważ „gwarantują funkcjonowanie całego systemu, w szczególności naszej synchronizacji z kontynentalną europejską siecią elektroenergetyczną”.
Litwa graniczy lądowo z rosyjską enklawą Kaliningradu oraz z Białorusią, której przywódca Aleksandr Lukashenko jest bliskim sojusznikiem Kremla. Nauseda zauważył, że kraj potroił wydatki na obronność od czasu rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę 24 lutego 2022 r.
Wszystko, co zatrzymuje funkcjonowanie tych obiektów, jest ważne, ponieważ są one istotne nie tylko same w sobie, ale także dlatego, że gwarantują funkcjonowanie całego systemu, w szczególności naszej synchronizacji z kontynentalną europejską siecią elektroenergetyczną.
Wcześniejszy alert Polski i sabotaż kolejowy w 2025 r.
Ujawnienie Litwy następuje po ostrzeżeniu z sąsiedniej Polski na początku lipca 2026 r., kiedy zachodnie agencje wywiadowcze wyraziły zaniepokojenie ryzykiem rosyjskich ataków na terytorium Polski i państw bałtyckich. Region ma niedawne doświadczenia z taką taktyką: pod koniec 2025 r. Polska doświadczyła sabotażu na swojej sieci kolejowej. Premier Donald Tusk powiedział wówczas, że Rosja „przekroczyła pewną granicę” i określił incydenty jako „terroryzm państwowy”.
Te wydarzenia, przypisywane przez Warszawę rosyjskiej strategii destabilizacji, nadały konkretną formę wzorcowi zagrożenia, który do tej pory pozostawał głównie w sferze ocen wywiadowczych. Najnowsze dane litewskiego wywiadu zdają się wskazywać, że Moskwa przygotowuje nową rundę selektywnych uderzeń.
Kreml odrzuca zarzuty jako „straszenie”
Moskwa odpowiedziała szybko. Rzecznik Kremla Dmitry Peskov powiedział dziennikarzom 15 lipca, że oskarżenia to „po prostu najnowsza partia straszenia mająca na celu dalsze pranie mózgów społeczeństwa i przygotowanie go do dalszej militaryzacji”. Argumentował, że państwa bałtyckie muszą przedstawiać Rosję jako wroga, aby uzasadnić ciągłą rozbudowę infrastruktury wojskowej NATO „we wszystkich jej formach w państwach bałtyckich”.
To po prostu najnowsza partia straszenia mająca na celu dalsze pranie mózgów społeczeństwa i przygotowanie go do dalszej militaryzacji.
Peskov utrzymywał, że narracja ta służy jako pretekst do trwającej militaryzacji regionu. Moskwa konsekwentnie zaprzecza oskarżeniom o planowanie lub przeprowadzanie sabotażu i innych ataków na kraje poza Ukrainą, odrzucając takie doniesienia jako część antyrosyjskiej kampanii propagandowej.
Znajomy wzorzec napięć hybrydowych
Ta wymiana zdań wpisuje się w długotrwały wzorzec wzajemnych oskarżeń między Rosją a wschodnią flanką NATO. Państwa bałtyckie wielokrotnie ostrzegały przed rosyjską wojną hybrydową, podczas gdy Kreml oskarża NATO o rozbudowę infrastruktury wojskowej w pobliżu swoich granic. Ujawnienie litewskiego wywiadu następuje w momencie, gdy kilka krajów europejskich wyraziło podobne obawy, i dodaje nową warstwę pilności do planowania bezpieczeństwa wzdłuż wschodniej krawędzi sojuszu.


