
Holenderscy rolnicy paraliżują transport w dniu Prinsjesdag: podpalenia i sabotaż na torach
Zsynchronizowane protesty rolników oraz podejrzenie sabotażu na liniach kolejowych zakłóciły transport w Holandii 15 września, w dniu uroczystego otwarcia parlamentu w Hadze.
Zakłócenia na kolei w dniu Prinsjesdag
15 września 2026 r., w dniu corocznych uroczystości budżetowych Prinsjesdag w Hadze, doszło do zsynchronizowanych zakłóceń w holenderskiej infrastrukturze kolejowej. Operator sieci ProRail odnotował 35 odrębnych usterek technicznych spowodowanych umieszczeniem metalowych rur i przewodów rozruchowych na torach w ponad 30 lokalizacjach. Przewodzące materiały łączyły równoległe szyny, co powodowało, że systemy sygnalizacji rejestrowały fałszywą obecność pociągów w sieci. W pobliżu Steenwijk pociąg pasażerski uderzył w przedmiot pozostawiony na torach, jednak przedstawiciele kolei potwierdzili, że nikt nie odniósł obrażeń. Policja zabezpieczyła porzucone rury i kable do analizy kryminalistycznej, a ProRail wprowadził dodatkowy nocny monitoring kamer oraz patrole fizyczne na szczególnie narażonych odcinkach tras.
Pożary przy drogach i blokady autostrad
Od godziny 12:00 wzdłuż autostrad i dróg prowincjonalnych w kilku prowincjach wybuchały zsynchronizowane pożary, które zadymiły aktywne pasy ruchu. Protestujący podpalili bele siana wzdłuż autostrady A2 w pobliżu Breukelen, co znacznie ograniczyło widoczność i zmusiło kierowców do zwolnienia. Kolejne pożary odnotowano wzdłuż autostrady A7 w pobliżu Scheemda oraz na sześciu odcinkach autostrady A28 w pobliżu Assen, Spier, Hooghalen, Beilen, Pesse i Nijkerk. W prowincji Overijssel rolnicy wzniecili ogień w miejscowościach Markelo, Diepenheim, Haaksbergen, Beerzerveld, Kuinre, Genemuiden, Lemelerveld oraz wzdłuż autostrady A1 przy De Lutte. W miejscowości Stroe w prowincji Geldria policja interweniowała, aby usunąć blokadę z ciągników na drodze N310 po pożarze na wiadukcie bezpośrednio nad autostradą A1.
- Grupy rolnicze spotykają się w Nijkerk i uznają, że konieczne są ostrzejsze formy protestu
- Farmers Defence Force publikuje w internecie wezwania do wzniecania pożarów w całym kraju
- ProRail wykrywa materiały przewodzące na torach w ponad 30 miejscach, co powoduje 35 zakłóceń
- Rolnicy podpalają bele siana i pobocza wzdłuż wielu autostrad i dróg prowincjonalnych
- Policja aresztuje sześciu mężczyzn w pobliżu Breukelen pod zarzutem narażenia bezpieczeństwa ruchu
- Dwudziestu rolników gromadzi się z ciągnikami przed aresztem w Houten, żądając uwolnienia zatrzymanych
Aresztowania i demonstracje w Houten
Policja zatrzymała sześciu mężczyzn w wieku od 25 do 70 lat z gminy Stichtse Vecht w związku z pożarami wzdłuż autostrady A2 w pobliżu Breukelen. Funkcjonariusze postawili podejrzanym zarzuty narażenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, ponieważ służby ratunkowe zgłaszały, że zaparkowane ciągniki blokowały dostęp strażakom gaszącym płonące siano. Wieczorem 15 września około 20 rolników zgromadziło się z ciągnikami przed aresztem w Houten, domagając się natychmiastowego zwolnienia zatrzymanych. Policjanci prowadzili rozmowy z demonstrantami, utrzymując jednocześnie zabezpieczenie obiektu. Premier Holandii Rob Jetten potępił zakłócenia podczas swojego wystąpienia dotyczącego procedur budżetowych.
Prinsjesdag to święto demokracji, które obejmuje również prawo osób niezgadzających się z rządem do wyrażania swojego zdania. Jednak to, co widzieliśmy dzisiaj, przekracza wszelkie granice.
Strategia i reakcje polityczne
Akcje protestacyjne wymierzone były w list intencyjny ministra Jaimiego van Essena dotyczący krajowej redukcji emisji azotu. Przedstawiciele rolniczych grup protestacyjnych, w tym Sieta van Keimpema z Farmers Defence Force oraz Erik Luiten z Agractie, opracowali plan eskalacji działań podczas spotkania w Nijkerk 10 września. Farmers Defence Force opublikowało 14 września publiczne wezwania, nakłaniając rolników do wzniecania pożarów przy drogach punktualnie o godzinie 12:00, aby zmaksymalizować widoczność. Lider Farmers Defence Force, Mark van den Oever, zaprzeczył, jakoby organizacja ponosiła odpowiedzialność za zakłócenia na kolei, choć przyznał, że poszczególni rolnicy mogli przeprowadzić nieskoordynowane akcje. Organizacja rolnicza LTO Nederland oficjalnie potępiła sabotaż na torach.
Liderzy protestów doszli w zeszłym tygodniu do wniosku, że działania przyjazne dla opinii publicznej przynoszą zbyt mały efekt.
Sabotaż nie ma nic wspólnego z prawem do demonstracji. Ktokolwiek za tym stoi, musi poważnie zadać sobie pytanie, czyj interes jest w ten sposób realizowany.


