Robinson zeznał 22 października przed sądem Southwark Crown Court, że wynajął prywatnych detektywów, aby ustalili adresy domowe Andrew Younga i Jacoba Dirnhubera oraz wykonali ich zdjęcia.
Robinson przyznał, że opublikował na platformie X zdjęcie redaktora Jacoba Dirnhubera przed jego domem, aby wywrzeć na nim presję, dodając, że nie zastanawiał się nad konsekwencjami dla dziennikarza.
Robinson stwierdził, że w ciągu kilku godzin od publikacji artykułu w MailOnline w sierpniu 2024 roku, ludzie zaczęli udostępniać nazwę jego hotelu na Cyprze i wzywać innych do przyjazdu.
Robinson nie przyznaje się do dwóch zarzutów nękania wywołującego strach przed przemocą, podczas gdy prokuratorzy twierdzą, że celowo zastraszył dwóch dziennikarzy, udostępniając zdjęcia ich domów w internecie.
Tommy Robinson stanął w czwartek, 22 października, na ławie świadków w czwartym dniu swojego procesu przed sądem Southwark Crown Court. Aktywista skrajnej prawicy, którego prawdziwe nazwisko brzmi Stephen Yaxley-Lennon, nie przyznaje się do dwóch zarzutów nękania wywołującego strach przed przemocą. Prokuratorzy twierdzą, że celowo zastraszył dwóch dziennikarzy, udostępniając zdjęcia ich domów w internecie. Robinson powiedział ławie przysięgłych, że artykuł w MailOnline, opublikowany w sierpniu 2024 roku, gdy przebywał z rodziną na Cyprze, wywołał u niego lęk. Stwierdził, że tekst opisywał go jako osobę uciekającą przed wymiarem sprawiedliwości, a w ciągu kilku godzin ludzie zaczęli publikować nazwę jego hotelu i wzywać innych do przyjazdu na miejsce.
Swoje obawy tłumaczył zasięgiem publikacji.
„Bałem się, ponieważ MailOnline to jedno z największych wydawnictw na świecie.”
Robinson przyznał, że wynajął prywatnych detektywów, aby ustalili adresy zamieszkania niezależnego dziennikarza Andrew Younga oraz redaktora Jacoba Dirnhubera i sfotografowali oba domy. Dane kontaktowe Younga uzyskał za pośrednictwem firmy detektywistycznej. 5 sierpnia zadzwonił do Younga, ponieważ chciał zakwestionować artykuł, który uważał za niesprawiedliwy, i miał nadzieję, że redakcja usunie zdjęcie jego byłej żony. Robinson twierdził, że Young śmiał się podczas rozmowy, podczas gdy dziennikarz opisał ją jako groźną. Robinson zapewnił, że chciał jedynie, aby reporterzy zostali skonfrontowani przed kamerą, a nie skrzywdzeni.
Robinson przyznał, że opublikował na platformie X zdjęcie Dirnhubera zrobione przed jego domem. Zapytany przez obrońcę, adwokata Alisdaira Williamsona KC, czy chciał narazić redaktora na groźby przemocy, odpowiedział, że nie. Zeznał, że uważał ten wpis za uzasadniony w danych okolicznościach, a jego celem było wywarcie presji na redaktora, aby ten zgodził się na rozmowę.
„Chciałem, żeby usiadł do stołu.”
Dodał, że nie zastanawiał się nad tym, na co naraża redaktora w wyniku swoich działań.
Robinson stał się wyraźnie emocjonalny, gdy zapytano go, jak jego sława wpłynęła na dzieci; przerwał zeznania, by sięgnąć po chusteczki. Powiedział, że od lat starał się chronić byłą żonę i dzieci przed zainteresowaniem mediów ze względu na groźby związane z jego publiczną działalnością. Zapytany o okres po zabójstwie trzech dziewczynek w Southport, przyznał, że jego wcześniejsze uwagi były emocjonalne, ale dodał, że później wzywał do spokoju. Zapewnił ławę przysięgłych, że wierzy, iż MailOnline celowo naraził jego rodzinę na niebezpieczeństwo. Podkreślił, że nigdy nie chciał nikomu wyrządzić krzywdy.
„Nigdy nie naraziłbym żadnej niewinnej rodziny.”
Prokuratorzy rozpoczęli przesłuchanie krzyżowe w czwartek, a proces trwa; wyrok jeszcze nie zapadł.
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj PollarBezpieczeństwo · Londyn
43-letni Robinson zeznał w czwartek, 22 października, przed sądem Southwark Crown Court, że artykuł w MailOnline wywołał u niego strach podczas pobytu na Cyprze. Przyznał również, że wynajął prywatnych detektywów, aby ustalili adresy domowe dwóch dziennikarzy.
Tekst AI na podstawie relacji LBC, The Telegraph, The Independent i innych wydawców. Opublikowany .