
Republika Zielonego Przylądka sensacyjnie remisuje z Hiszpanią w debiucie na Mistrzostwach Świata
Debiutanci na Mistrzostwach Świata zdołali zremisować bezbramkowo z mistrzami Europy dzięki postawie weterana, bramkarza Vozinhi, oraz zdyscyplinowanej grze w obronie.
Historyczny debiut
Republika Zielonego Przylądka rozegrała w poniedziałek swój pierwszy w historii mecz na Mistrzostwach Świata, remisując 0:0 z aktualnymi mistrzami Europy, Hiszpanią, na stadionie Mercedes-Benz w Atlancie. Władze wyspiarskiego państwa ogłosiły w kraju „tolerancję punktową”, aby jak największa liczba obywateli mogła obejrzeć spotkanie, a prezydent José Maria Neves udał się do Stanów Zjednoczonych, by śledzić mecz osobiście.
Są w życiu narodu takie chwile, w których cały kraj definiuje się na nowo: to jedna z tych wielkich chwil.
Dodał, że jeszcze 50 lat temu wielu wątpiło w przyszłość kraju, a dziś Republika Zielonego Przylądka stoi w jednym szeregu z najlepszymi.
Heroiczna postawa Vozinhi
40-letni bramkarz Republiki Zielonego Przylądka, Vozinha, popisał się serią interwencji, które pozwoliły utrzymać czyste konto. Pierwszy celny strzał Hiszpanii oddał dopiero w 15. minucie Pedri, jednak weteran między słupkami poradził sobie ze wszystkimi uderzeniami. Jedyna próba Republiki Zielonego Przylądka miała miejsce w 90. minucie, ale bramkarz Hiszpanii, Unai Simón, był na posterunku.
Ofensywna niemoc Hiszpanii
Hiszpania dominowała w posiadaniu piłki, ale miała trudności z przełamaniem dobrze zorganizowanej obrony rywali. Trener Bubista przygotował zespół, wiedząc, że pod nieobecność Lamine Yamala i Nico Williamsa, Hiszpania będzie atakować środkiem pola. Czterech zawodników Republiki Zielonego Przylądka z doświadczeniem w lidze portugalskiej (Vozinha, Sidny Lopes Cabral, Jovane Cabral i Dailon Livramento) zrealizowało plan, blokując centralne sektory boiska przez większość meczu. Żadna ze stron nie zdołała zdobyć bramki.
Już sam fakt, że zakwalifikowaliśmy się na Mistrzostwa Świata, oznacza, że wygraliśmy. To historyczne osiągnięcie. A co będzie dalej, zobaczymy. Jeśli wygramy, będzie jeszcze lepiej. Jeśli nie wygramy, i tak już wygraliśmy.
Co dalej
Republika Zielonego Przylądka zmierzy się z Urugwajem w Miami 21 czerwca oraz z Arabią Saudyjską w Houston 26 czerwca. Hiszpania, której presja osłabła w drugiej połowie, musi się przegrupować przed kolejnymi spotkaniami w grupie H.


