
Vinícius Júnior zdobywa solowego gola, a Brazylia i Maroko remisują 1-1 w otwarciu mistrzostw świata
Gol Viníciusa Júniora z najwyższej półki zniwelował wczesną lobówkę Ismaela Saibari, a Brazylia i Maroko podzieliły się punktami w sobotnim starciu grupy C na MetLife Stadium.
Dobry początek Maroka
W pierwszym spotkaniu drużyn z czołowej dziesiątki na Mistrzostwach Świata 2026, Maroko przejęło inicjatywę. Mistrzowie Afryki, grając – jak opisał to niemiecki portal tagesschau – z „wielką pewnością siebie i wiarą we własne siły”, zamknęli Brazylię na jej własnej połowie i oddali sześć strzałów w pierwszych 12 minutach. Neil El Aynaoui oddał obiecujący strzał zablokowany w 6. minucie, a niebezpieczne dośrodkowanie Noussaira Mazraouiego zostało wybite. Pierwsze realne zagrożenie ze strony Brazylii przyszło w 14. minucie, gdy Igor Thiago główkował nad poprzeczką po dośrodkowaniu Viníciusa Júniora.
- Strzał Neila El Aynaouiego zablokowany po solowej akcji Mazraouiego
- Igor Thiago główkuje nad poprzeczką po dośrodkowaniu Viníciusa
- Ismael Saibari lobuje Alissona: 1-0 Maroko
- Vinícius Júnior wyrównuje podkręconym strzałem prawą nogą: 1-1
- Druga połowa: okazje Raphinhi i obrony Bounou utrzymują remis
Lob Saibari szokuje Seleção
Presja Maroka przyniosła efekt w 21. minucie. Brahim Díaz, grając z koła środkowego, precyzyjnie podał między stoperów Marquinhosa i Gabriela Magalhãesa. Ismael Saibari wbiegł w wolną przestrzeń i pierwszym dotknięciem przelobował nad wybiegającym Alissonem do pustej bramki. Gol uciszył licznie zgromadzony, pro-brazylijski tłum, a szacunki liczby brazylijskich fanów wahały się od 60 000 do ponad 75 000. Trener Carlo Ancelotti wyglądał na niezadowolonego, podczas gdy Neymar, kontuzjowany i nieobecny w kadrze, obserwował mecz z ławki w koszulce treningowej.
Vinícius odpowiada solowym arcydziełem
Odpowiedź Brazylii nadeszła 11 minut później. Vinícius Júnior, grający w swoim 50. meczu w reprezentacji, przyjął piłkę na lewej flance, minął El Aynaouiego i uderzył prawą nogą w dalszy róg. Strzał, opisany przez AP jako „gol do powtórek”, poderwał żółto ubranych kibiców i doprowadził do wyrównania.
Lucas Paquetá omal nie dał Brazylii prowadzenia przed przerwą, gdy jego przewrotkę obronił Yassine Bounou.To był trudny mecz przeciwko silnej drużynie. Musimy się poprawić.
Bardziej zacięta druga połowa
Po przerwie mecz stracił nieco na intensywności. Brazylia kontrolowała długie fragmenty gry i stwarzała lepsze okazje. Igor Thiago zmusił Bounou do interwencji tuż po wznowieniu, a Raphinha nie sięgnął ostrego dośrodkowania przy dalszym słupku. Później Raphinha oddał bezpośredni strzał po podaniu Viníciusa, który został obroniony, a Bounou musiał wybiec z bramki, by uprzedzić tego samego zawodnika po krótkim podaniu do tyłu Issy Diopa. Maroko natomiast w drugiej połowie ofensywnie nie zagroziło.
Co powiedzieli
Wynik pozostawił obie strony w miarę zadowolone. Kapitan Maroka Achraf Hakimi nazwał go „jednym z faworytów turnieju” i dodał:
Następny mecz Brazylii to spotkanie z Haiti; Maroko zmierzy się ze Szkocją. Zgodnie z opinią niemieckiej prasy, pierwsza połowa dostarczyła widowiska, jakiego oczekiwano po pojedynku szóstej i siódmej drużyny świata, podczas gdy druga podkreśliła pracę, którą obie strony wciąż mają do wykonania.Graliśmy dobrze i jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku.
Musimy być lepsi.


