
Rekordowe 230 osób na jednej łodzi w kanale La Manche. Przemytnicy przerzucają się na większe jednostki
Piętnastometrowy ponton z 230 osobami na pokładzie dotarł w poniedziałek z Francji do Dover. To rekordowa liczba pasażerów w ramach jednej przeprawy przez kanał La Manche, co świadczy o tym, że przemytnicy zaczęli wykorzystywać większe jednostki, aby unikać patroli na plażach.
Rekordowa przeprawa
Piętnastometrowy ponton z 230 osobami na pokładzie przepłynął w nocy kanał La Manche z Francji, docierając do Dover w poniedziałek, 10 sierpnia, w godzinach porannych. Służby graniczne (Border Force), straż przybrzeżna (HM Coastguard) oraz ratownicy z RNLI przechwycili jednostkę i przetransportowali pasażerów do portu w Dover. Liczba ta przewyższa poprzedni rekord 165 osób z 23 lipca (według Financial Times była to data 24 lipca), który sam w sobie pobił rekord 128 osób z 12 lipca.
Francuskie służby ratownicze z Berck-sur-Mer poinformowały, że ponton „wyginał się” na wodzie, co mogło doprowadzić do tragedii. Łódź przewoziła już około 50 pasażerów, gdy zauważono ją płynącą w stronę plaży, aby zabrać kolejne osoby. Podczas pośpiesznego załadunku w niedzielę o 17:00 około 30 osób wpadło do wody i wymagało ratunku. Kolejna grupa została odcięta przez przypływ i również wymagała pomocy.
Przemytnicy przechodzą na model „łodzi taksówek”
Przeprawa ilustruje zmianę taktyki przemytników. Zamiast ładować łodzie na francuskich plażach, przemytnicy wypuszczają puste jednostki i kierują je w pobliże brzegu, gdzie czekający migranci wchodzą do wody, aby wejść na pokład. Niektóre starty odbywają się w dalszych lokalizacjach, w tym w Belgii, ponieważ przemytnicy starają się unikać francuskich władz.
Trend w kierunku większych jednostek przyspieszył w ostatnich miesiącach. W sierpniu 2025 r. 106 osób przepłynęło na jednym pontonie, a we wrześniu 125 osób. 4 sierpnia 2026 r. ponton przewożący 173 osoby wywrócił się po tym, jak silnik stanął w płomieniach. Uważa się, że wszyscy zostali uratowani, 11 osób odniosło lekkie obrażenia, a trzy trafiły do szpitala w Boulogne. Organizacje pozarządowe podają, że mniejsze jednostki przewoziły ostatnio średnio od 50 do 60 pasażerów, w porównaniu z siedmioma osobami na łódź, gdy przeprawy małymi łodziami rozpoczęły się w 2018 r. Pierwsza znana śmierć w wyniku zmiażdżenia na pontonie miała miejsce w 2023 r., kiedy zginęła 24-letnia Erytrejka.
- 106 osób na jednym pontonie (rekord sierpnia)
- 125 osób na jednym pontonie (nowy rekord)
- 128 osób na mega-pontonie
- 165 osób, rekord dla pojedynczej jednostki
- 173 osoby uratowane po pożarze i wywróceniu się łodzi
- 230 osób w Dover, nowy rekord
Spadek ogólnej liczby przepraw
Pomimo rekordowych przyjazdów na jednej łodzi, całkowita liczba przepraw przez kanał La Manche gwałtownie spadła w 2026 r. Wstępne dane pokazują, że od 1 stycznia do 8 sierpnia wykryto 14 819 osób przybywających małymi łodziami, co stanowi spadek o 43 procent w porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. Lipiec 2026 r. odnotował najniższą liczbę przepraw w tym miesiącu od 2020 r. W 2025 r. przybyły 41 472 osoby na 672 łodziach, w porównaniu z 36 816 osobami na 695 łodziach w 2024 r.
- 2024
- 36816 osoby
- 2025
- 41472 osoby
- 2026 (do 8 sierpnia)
- 14819 osoby
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (Home Office) poinformowało, że w kwietniu podpisało z Francją umowę o płatności za wyniki, aby zwiększyć o 40 procent liczbę personelu na francuskich plażach, oraz oddzielną umowę z Niemcami w celu zwiększenia liczby przejęć pontonów i silników. Brytyjsko-francuskie porozumienie „jeden za jednego”, ogłoszone w lipcu 2025 r., pozwala na odesłanie osoby przybywającej małą łodzią do Francji w zamian za inną osobę sprowadzoną legalnie do Wielkiej Brytanii w celu ubiegania się o azyl.
Reakcje polityczne
Nigel Farage, lider Reform UK, napisał na platformie społecznościowej X, że jednostka z 230 osobami na pokładzie została o 2:30 w nocy eskortowana do Dover.
To rekordowa liczba dla pojedynczej jednostki. Jest to kolejny dowód na to, że ta nielegalna inwazja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Cień ministra spraw wewnętrznych Chris Philp stwierdził, że francuskie władze powinny były zatrzymać ponton.
To już zakrawa na żart, a francuskie władze mogły z łatwością zapobiec przybiciu jednostki tej wielkości do płytkich wód.
Rzecznik Home Office powiedział, że incydent pokazuje taktykę gangów przestępczych.
Ten ostatni incydent pokazuje lekkomyślne i niebezpieczne taktyki stosowane przez gangi przestępcze ułatwiające te przeprawy, które nadal narażają życie, upychając coraz większą liczbę ludzi na łodziach niezdolnych do żeglugi.
Andy Burnham obiecał być „nieustępliwym” i „przywrócić kontrolę”, podczas gdy Shabana Mahmood powiedziała, że rząd „zacieśnia działania” wobec przepraw małymi łodziami. Kwoty płacone przemytnikom wahają się od 513 do 1350 funtów za osobę, co oznacza, że pojedyncza podróż mega-pontonem z 230 pasażerami może przynieść sieciom przestępczym ponad 300 000 funtów.

