Wybory · Berno, Zurych i Orbe
Szwajcaria głosuje w niedzielę nad limitem 10 milionów mieszkańców – referendum na skalę światową
W niedzielę obywatele Szwajcarii zadecydują, czy zapisać w prawie limit stałych mieszkańców na poziomie 10 milionów. Propozycja prawicowego Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP) może zmusić kraj do wyjścia z układu o swobodnym przepływie osób z UE.
Tekst AI na podstawie relacji TVN24, wiadomosci.radiozet.pl i rmf24.pl. Opublikowany . Jak powstaje
Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).
W skrócie
Propozycja „Nie dla 10 milionów!” zakłada limit stałych mieszkańców na poziomie 10 mln do 2050 r., z ograniczeniami azylowymi od 9,5 mln.
Populacja Szwajcarii wzrosła z 7,3 mln w 2002 r. do 9,1 mln w 2025 r., a prawie 80% wzrostu pochodzi z imigracji.
W 2024 r. 32% mieszkańców Szwajcarii urodziło się za granicą, wynika z danych OECD.
Rząd sprzeciwia się limitowi, ostrzegając, że zaszkodziłby gospodarce, powiązaniom handlowym i współpracy w zakresie bezpieczeństwa z UE.
Przyjęcie ustawy zmusiłoby Szwajcarię do wyjścia z umowy o swobodnym przepływie osób z UE, z potencjalnymi konsekwencjami na wzór brexitu.
Propozycja referendalna
Szwajcarscy wyborcy udają się 14 czerwca do urn, aby rozstrzygnąć w sprawie inicjatywy „Nie dla 10 milionów!”, opracowanej przez eurosceptyczną SVP. W razie przyjęcia rząd zostałby zobowiązany do drastycznego zaostrzenia procedur azylowych i pobytowych po osiągnięciu 9,5 miliona mieszkańców. Po przekroczeniu progu 10 milionów Szwajcaria musiałaby wycofać się z bilateralnej umowy z Unią Europejską o swobodnym przepływie osób, obowiązującej od ponad 20 lat.
- 2002
- 7.3 mln
- 2025
- 9.1 mln
Dane z tekstu artykułu
Szybki wzrost populacji napędzany imigracją
Debata podsycana jest gwałtownym wzrostem liczby mieszkańców. W latach 2002–2025 populacja Szwajcarii wzrosła z 7,3 mln do 9,1 mln, czyli o 1,8 mln. Prawie 80 proc. tego wzrostu przypisuje się imigracji. Według danych OECD udział osób urodzonych za granicą w populacji sięgnął w 2024 roku 32 proc. Włosi i Niemcy należą do największych grup przybyszów, a tygodnik „Der Spiegel” zauważa, że gdyby Niemcy rosły w tym samym tempie, liczyłyby dziś około 100 milionów mieszkańców.
- Urodzeni w Szwajcarii
- 68 %
- Urodzeni za granicą
- 32 %
Dane z tekstu artykułu
Ostrzeżenia zwolenników: mieszkania i infrastruktura
Zwolennicy argumentują, że napływ obciąża rynek mieszkaniowy, transport, szkoły i opiekę zdrowotną.
„Ostatecznie chodzi o to, by chronić to, co kochamy, i zapewnić, że Szwajcaria pozostanie wspaniałym miejscem do życia.”
„W dużych miastach wynajęcie mieszkania graniczy z cudem.”
„Biorąc pod uwagę wielkość naszego kraju, mamy tu wystarczająco dużo ludzi. Oczywiście można ich przyjąć, ale co dalej? Mają mieszkać na ulicy, jak w Paryżu?”
Sprzeciw rządu i ryzyko gospodarcze
Rząd szwajcarski jest przeciwny inicjatywie, ostrzegając, że limit populacji zaszkodziłby handlowi, rynkowi pracy i ogólnemu dobrobytowi. Urzędnicy podkreślają humanitarne tradycje kraju i wskazują, że zakończenie swobody przepływu osłabiłoby współpracę w zakresie bezpieczeństwa z UE. Krytycy zauważają też, że gospodarka rozwinęła się o 24 proc. w tym samym okresie szybkiego wzrostu populacji, a Szwajcaria według większości wskaźników nie wydaje się przeludniona.
Co może oznaczać „tak”
Analitycy podkreślają, że głosowanie za nie spowoduje masowych deportacji. Gdy populacja zbliży się do progu 9,5 mln, rząd byłby prawnie zobowiązany do ograniczenia pozwoleń na pobyt i azyl. Prawdziwym przełomem byłoby jednak wymuszone wyjście z unijnej umowy o swobodnym przepływie osób – krok, który niektórzy komentatorzy porównują do brexitu pod względem potencjalnych zakłóceń w relacjach szwajcarsko-unijnych.
Zapytaj o ten tekst
Źródła i kontekst
- Yvan Pahud
- polityk SVP i współinicjator referendum w sprawie limitu populacji
- Damian Kaźmierczak
- polski mieszkaniec Szwajcarii komentujący niedobór mieszkań
- Herve Tissot
- mieszkaniec Orbe w Szwajcarii, udzielający wywiadu na temat referendum
- Marcin Rachwał
- politolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, specjalista od polityki szwajcarskiej
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj Pollar