
PSG obroniło tytuł Ligi Mistrzów po rzutach karnych z Arsenalem w Budapeszcie
Paris Saint-Germain zostało pierwszą drużyną od czasów Realu Madryt (2016-2018), która obroniła tytuł UEFA Champions League, pokonując Arsenal 4-3 w rzutach karnych po remisie 1:1 w finale na Puskás Aréna w Budapeszcie.
Wczesny szok i odpowiedź Paryżan
Paris Saint-Germain zdobyło drugi z rzędu tytuł UEFA Champions League, ale dopiero po nerwowym finale z Arsenalem w Budapeszcie. Angielscy mistrzowie uderzyli pierwsi, gdy Kai Havertz w szóstej minucie posłał piłkę obok bramkarza Matveja Safonowa po szczęśliwym rykoszecie od Marquinhosa. Wczesny gol zagroził dominacji PSG, ale francuska drużyna metodycznie przejęła kontrolę nad posiadaniem piłki i terytorium.
Dembélé wyrównuje
Presja PSG przyniosła efekt w 65. minucie, gdy Ousmane Dembélé wykorzystał rzut karny po faulu na Khviczy Kvaratskhelii. Gruziński skrzydłowy później trafił w słupek po strzale z odbiciem, gdy paryżanie naciskali na zwycięstwo w regulaminowym czasie. Arsenal, grający zwartą strukturą defensywną, utrzymał się do dogrywki, ale żadna ze stron nie zdołała zdobyć gola, zanim mecz przeszedł do serii rzutów karnych.
- Kai Havertz zdobywa gola dla Arsenalu w 6. minucie po rykoszecie od Marquinhosa.
- Ousmane Dembélé wyrównuje z rzutu karnego w 65. minucie po faulu na Khviczy Kvaratskhelii.
- Regulaminowy czas i dogrywka kończą się wynikiem 1:1; finał przechodzi do serii rzutów karnych.
- PSG wygrywa serię karną 4:3 po tym, jak Gabriel Magalhães spudłował decydującą jedenastkę.
Seria karna złamała serca Arsenalu
Seria rzutów karnych okazała się decydująca. Nuno Mendes był jedynym graczem PSG, który nie trafił, ale w Arsenalu Eberechi Eze już wcześniej nie zdołał wykorzystać jedenastki, a Gabriel Magalhães posłał piłkę nad poprzeczką w ostatniej próbie, dając PSG zwycięstwo 4-3 w karnych. Był to pierwszy finał Ligi Mistrzów od dekady rozstrzygnięty z jedenastek i pierwszy od 2014 roku, w którym drużyna wygrała po stracie pierwszego gola.
To jeszcze większe osiągnięcie, bo zdawaliśmy sobie sprawę z trudności gry przeciwko Arsenalowi, a dla nas jako drużyny i miasta to niesamowite wygrać.
Rosnąca legenda Luisa Enrique
To zwycięstwo umacnia pozycję Luisa Enrique wśród elity trenerskiej. Zostaje on piątym trenerem w historii z trzema Pucharami Europy, dołączając do Carla Ancelottiego, Boba Paisleya, Zinédine'a Zidane'a i Pepa Guardioli. Hiszpan, który wcześniej poprowadził Barcelonę do tytułu w 2015 roku, teraz zdobył z PSG dwa kolejne trofea, bez Kyliana Mbappé, który opuścił klub przed rozpoczęciem tego cyklu sukcesów.
To inne emocje tym razem, to niesamowite, że udało nam się to zrobić dwa razy z rzędu. Pokazaliśmy, jak bardzo tego chcieliśmy.
Finansowe żniwo dla mistrzów
Zwycięstwo w Budapeszcie przyniosło znaczące nagrody finansowe. PSG zarobiło 25 milionów euro za sam finał, co stanowi część całkowitego dochodu z kampanii w Lidze Mistrzów wynoszącego 103,8 miliona euro. Na tę kwotę składają się: 18,62 miliona euro za udział, 8,4 miliona za cztery zwycięstwa w fazie grupowej, 1,4 miliona za dwa remisy oraz 7,8 miliona z udziałów. Dodatkowe 4 miliony euro są gwarantowane za zakwalifikowanie się do Superpucharu UEFA, a dalsze przychody spodziewane są z dystrybucji „filaru wartości”.
- Udział
- 18.62 €M
- Zwycięstwa w fazie grupowej
- 8.4 €M
- Remisy w fazie grupowej
- 1.4 €M
- Udziały
- 7.8 €M
- Zwycięstwo w finale
- 25 €M
- Kwalifikacja do Superpucharu
- 4 €M
Niepokonana passa Arsenalu kończy się rozpaczą
Arsenal przyjechał do Budapesztu jako mistrz Premier League i jedyna drużyna, która ukończyła kampanię Ligi Mistrzów bez porażki w regulaminowym czasie. Jednak historia się powtórzyła: Kanonierzy przegrali swój drugi finał, dwie dekady po porażce z Barceloną w 2006 roku. Drużyna Mikela Artety broniła się dzielnie, ale oddała tylko jeden celny strzał, a ich oczekiwanie na pierwsze europejskie trofeum trwa nadal.


