Bezpieczeństwo · Oborniki
Przemytnicy wezwali policję na własnych klientów w Obornikach
Dwóch mężczyzn, którzy wezwali policję w Obornikach, twierdząc, że zostali zaatakowani przez dziewięciu obcokrajowców, okazało się przemytnikami ludzi. Funkcjonariusze zatrzymali parę i rozpoczęli obławę, w wyniku której do godziny 23:40 w dniu 8 sierpnia 2026 roku odnaleziono wszystkich dziewięciu obywateli Afganistanu.
Tekst AI na podstawie relacji Onet.pl, NIEZALEZNA.PL, TVN24 i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje
Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).
W skrócie
Około godziny 18:30 w dniu 8 sierpnia 2026 roku dwaj obcokrajowcy podróżujący dwoma pojazdami zgłosili policji w Obornikach, że dziewięć osób wyłoniło się z pola kukurydzy przy stacji paliw i zabrało im kluczyki, gdy odmówili przewiezienia grupy do granicy polsko-niemieckiej.
Funkcjonariusze skierowani na miejsce szybko ustalili, że relacja zgłaszających jest nieprawdziwa. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i przewiezieni do KPP w Obornikach pod zarzutem udziału w operacji przemytu ludzi przewożącej migrantów ze wschodu na zachód.
Obława z udziałem wzmocnionych jednostek policji z Obornik i Poznania pozwoliła odnaleźć wszystkich dziewięciu obywateli Afganistanu w pobliżu Obornik i okolicznych lasów do godziny 23:40 tego samego wieczora.
Oficer prasowy mł. asp. Krzysztof Polzin przekazał TVP.info, że dziewięcioosobowa grupa najprawdopodobniej wjechała do Polski przez Litwę lub Łotwę w ramach kanału przemytniczego z Białorusi oraz że rozpoczęto wobec nich procedury deportacyjne.
- 8.08Dwóch obcokrajowców dzwoni na policję ze stacji paliw w Obornikach, twierdząc, że grupa dziewięciu osób zabrała im kluczyki do aut
- 8.08Funkcjonariusze na miejscu ustalają, że historia zgłaszających jest fałszywa i zatrzymują obu mężczyzn jako podejrzanych o przemyt ludzi
- 8.08Rozpoczęcie obławy z udziałem wzmocnionych jednostek policji z Obornik i Poznania przeszukujących pola i lasy
- 8.08Wszyscy dziewięciu obywatele Afganistanu odnalezieni i zatrzymani w pobliżu Obornik i okolicznych lasów
Wezwanie, które doprowadziło do ujawnienia przestępstwa
W sobotę 8 sierpnia 2026 roku około godziny 18:30 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Obornikach otrzymał zgłoszenie od dwóch obcokrajowców przebywających na lokalnej stacji paliw. Mężczyźni podróżujący dwoma oddzielnymi pojazdami poinformowali, że grupa dziewięciu obcokrajowców wyłoniła się z pobliskiego pola kukurydzy i zażądała przewiezienia do granicy polsko-niemieckiej. Gdy kierowcy odmówili, grupa miała stać się agresywna, zabrać kluczyki do aut i uciec z powrotem w pole.
Funkcjonariusze skierowani na miejsce szybko ustalili, że relacja ta jest niespójna. Jak podała Komenda Powiatowa Policji w Obornikach, wersja przedstawiona przez kierowców "mija się z prawdą". Obaj zgłaszający byli w rzeczywistości uczestnikami operacji przemytu ludzi, przewożącymi nieudokumentowanych migrantów na trasie ze wschodu na zachód. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani na miejscu i przewiezieni do komendy w Obornikach.
Obława
Po zatrzymaniu podejrzanych o przemyt policja rozpoczęła zakrojoną na szeroką skalę obławę za dziewięcioma osobami, które zniknęły w polu kukurydzy. Poprzez system alarmowy zmobilizowano wzmocnione jednostki policji z Obornik i Poznania. Poszukiwania objęły pola i lasy w rejonie Obornik i trwały około pięciu godzin.
Do godziny 23:40 tego samego wieczora funkcjonariusze odnaleźli i zatrzymali wszystkich dziewięciu poszukiwanych. Policja potwierdziła, że zatrzymani to obywatele Afganistanu. Jak podaje TVP.info, oficer prasowy mł. asp. Krzysztof Polzin przekazał, że dziewięcioosobowa grupa najprawdopodobniej dostała się do Polski przez Litwę lub Łotwę, korzystając z kanału przemytniczego działającego z Białorusi.
Kontekst szlaku przemytniczego
Raport TVP.info osadza incydent w szerszym schemacie przemytu migrantów z Białorusi. Według artykułu szlak przez Litwę lub Łotwę zaczął działać na pełną skalę po ukończeniu bariery na granicy polsko-białoruskiej. W latach 2021–2024 przejście polsko-białoruskie było najczęściej wykorzystywanym punktem wjazdu dla migrantów z Azji i Afryki. Artykuł opisuje to jako dziedzictwo operacji "Śluza", zorganizowanej przez białoruskie i rosyjskie służby w celu destabilizacji państw członkowskich UE poprzez masową migrację.
Polzin przekazał TVP.info, że podczas postoju najprawdopodobniej doszło do konfliktu między kurierami a ich klientami, a ci drudzy z desperacji zabrali kluczyki do samochodów.
„Zgłaszający okazali się częścią systemu przemytniczego i uczestniczyli w przerzucie nielegalnych migrantów na trasie Wschód-Zachód.”
Dalsze kroki
Wobec wszystkich dziewięciu obywateli Afganistanu wszczęto procedury administracyjne i deportacyjne. Dwaj zatrzymani kierowcy usłyszą zarzuty związane z przemytem ludzi. Polzin zapowiedział, że dalsze szczegóły zostaną podane w poniedziałek. Zatrzymani obywatele Afganistanu zostali nakarmieni i przebadani przez lekarza przed rozpoczęciem czynności procesowych.
Zapytaj o ten tekst
Źródła i kontekst
- Onet.plZgłosili problem z migrantami pod Obornikami. Sami zostali zatrzymani
- NIEZALEZNA.PLZgłosili na policję napaść grupy obcokrajowców. Na miejscu doszło do zwrotu akcji
- TVN24Powiedzieli, że z pola kukurydzy wyszli migranci i zabrali im kluczyki. Coś się jednak nie zgadzało
- TVP InfoPrzemytnicy ludzi zadzwonili na policję po pomoc
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj Pollar