Energia i handel · Palma de Mallorca i Sóller
Protest przeciw masowej turystyce na Majorce: do 70 tys. uczestników i starcia z policją w Palmie
Dziesiątki tysięcy osób przemaszerowały w niedzielny wieczór przez centrum Palmy. Hiszpańska policja użyła gumowych kul i pałek wobec uczestników demonstracji, raniąc co najmniej osiem osób, co skłoniło Madryt do wszczęcia dochodzenia.
Tekst AI na podstawie relacji Frankfurter Allgemeine, RP Online, Süddeutsche Zeitung i innych wydawców. Zmieniony . Jak powstaje
Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).
W skrócie
Policja podała liczbę 25 tys. osób, organizatorzy 70 tys., a lokalne media około 50 tys. Wszyscy są zgodni, że był to największy protest przeciw turystyce na Majorce.
Funkcjonariusze użyli gumowych kul i pałek po tym, jak niektórzy protestujący rzucali butelkami. Co najmniej osiem osób zostało rannych, a rząd Hiszpanii nazwał te obrazy nieakceptowalnymi.
Organizatorzy twierdzą, że wyspę dotyka kryzys mieszkaniowy, a wielu pracowników zmuszonych jest do wynajmu pokoi, życia w przyczepach lub slumsach, podczas gdy baza turystyczna rośnie.
Platforma 'Menys Turisme, Més Vida', zrzeszająca ponad 140 organizacji, zwołała kolejny wiec w szczycie sezonu letniego.
Dwie kobiety aresztowane w połowie lipca za niszczenie witryn agencji nieruchomości i blokowanie zamków szły na czele pochodu. Organizatorzy opublikowali poradnik zachęcający do sabotażu skrzynek na klucze.
- 26.07Policja blokuje dostęp do placu przed katedrą; rzucane są butelki
- 26.07Policja używa pałek i gumowych kul; co najmniej osiem osób rannych
- 27.07Rząd Hiszpanii ogłasza dochodzenie w sprawie działań policji
Bezprecedensowa frekwencja
Policja oszacowała liczbę uczestników niedzielnego marszu na 25 tys., podczas gdy organizatorzy z platformy "Menys Turisme, Més Vida" (Mniej turystyki, więcej życia) podali liczbę 70 tys. Lokalne media oceniły frekwencję na około 50 tys. osób, przy czym wszystkie strony zgadzają się, że była to największa tego typu demonstracja w historii Majorki. Protest pod hasłem "Mallorca al límit" (Majorka na granicy) trwał około 90 minut i przeszedł z Plaza de España przez historyczne centrum aż pod katedrę, gdzie odbył się wiec finałowy. W kolumnie szły rodziny z dziećmi, emeryci, ekolodzy, związkowcy oraz rolnicy, którzy przyjechali ciągnikami.
Starcia pod katedrą
Po pokojowym marszu doszło do konfrontacji, gdy policja zablokowała dostęp do placu przed katedrą, mimo że był on zajęty tylko w połowie, pozostawiając dziesiątki tysięcy ludzi na zewnątrz. Jak podały lokalne media, niektórzy demonstranci rzucali w funkcjonariuszy plastikowymi butelkami. Policja odpowiedziała pałkami i gumowymi kulami. Służby ratunkowe potwierdziły, że co najmniej osiem osób zostało rannych; nagrania wideo pokazały mężczyznę z krwawiącą raną głowy. Jedna osoba została aresztowana. Przedstawiciel rządu centralnego na wyspie, Alfonso Rodríguez, uznał niektóre z nagrań za "nieakceptowalne" i zapowiedział dochodzenie.
„Niektóre z tych obrazów są nieakceptowalne.”
Punkt zapalny: mieszkalnictwo
Koalicja protestacyjna, wspierana przez ponad 140 grup obywatelskich i ekologicznych, domaga się ograniczenia liczby odwiedzających oraz zwiększenia dostępności przystępnych cenowo mieszkań. Organizatorzy twierdzą, że ponad 100 tys. mieszkań na Majorce jest wykorzystywanych jako obiekty turystyczne, podczas gdy wielu pracowników sektora turystyki, handlu i opieki zdrowotnej stać jedynie na wynajem pokoju, co zmusza niektórych do życia w przyczepach kempingowych i slumsach. Kroki podjęte przez konserwatywny rząd Balearów (zakaz nowych wynajmów wakacyjnych w blokach mieszkalnych oraz planowane ograniczenie liczby samochodów) zostały uznane za niewystarczające.
„Codziennie doświadczamy, jak kurczą się nasze zasoby. To naprawdę dotyka nas wszystkich.”
Taktyka i czas
Przed marszem niektórzy organizatorzy opublikowali poradnik wzywający do "bezpośrednich działań bez użycia przemocy", w tym do używania silikonu w celu blokowania zamków i skrzynek na klucze w obiektach wynajmu wakacyjnego, przy jednoczesnym noszeniu ciemnych ubrań i masek. Na czele kolumny szli aktywiści aresztowani w połowie lipca za pomalowanie sprayem witryn pięciu agencji nieruchomości i blokowanie zamków; dwie młode kobiety zostały oskarżone o stworzenie grupy przestępczej. Demonstranci skandowali, że są "aktywistami, a nie terrorystami". Protest celowo zaplanowano na koniec lipca, szczyt sezonu turystycznego, na rok przed wyborami regionalnymi na Balearach.
„Turystyka tak, ale nie w ten sposób.”
Reakcja polityczna
Prezydent Balearów Marga Prohens określiła sceny konfrontacji jako godne ubolewania, ale winą obarczyła lewicowy rząd centralny. W 2025 roku Majorkę odwiedziło ponad 13 mln turystów, co stanowi kolejny rekord, który demonstranci uznali za przejaw niekontrolowanego modelu gospodarczego. Na transparentach niesionych przez ulice widniały napisy "Mallorca no se vende" (Majorka nie jest na sprzedaż), "Mallorca overbooked" (Majorka przepełniona) oraz "Turystyczne tsunami nas niszczy". Organizatorzy zapowiedzieli już kolejną demonstrację na 8 sierpnia w Sóller.
- Policja
- 25000 szacowana liczba uczestników
- Lokalne media
- 50000 szacowana liczba uczestników
- Organizatorzy
- 70000 szacowana liczba uczestników
Dane z tekstu artykułu
Zapytaj o ten tekst
Źródła i kontekst
- Frankfurter AllgemeineMallorca: Protest gegen Massentourismus eskaliert
- RP OnlineUmstrittener Polizeieinsatz: Gummigeschosse und Schlagstöcke - Protest auf Mallorca von Gewalt überschattet
- Süddeutsche ZeitungRekord-Demo - Mallorca protestiert gegen "Tourismus-Tsunami
- Der TagesspiegelDes Deutschen liebste Insel: Rekord-Demo - Mallorca protestiert gegen "Tourismus-Tsunami
- Alfonso Rodríguez
- Przedstawiciel rządu Hiszpanii na Majorce, który określił obrazy działań policji jako nieakceptowalne i zapowiedział dochodzenie.
- Marga Prohens
- Prezydent Balearów, która nazwała sceny przemocy godnymi ubolewania, ale winą obarczyła lewicowy rząd centralny.
- Maria Hein
- Niemiecko-majorkańska piosenkarka, która miała wykonać hymn Majorki 'La Balanguera' podczas wiecu.
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj Pollar