
Kilka delegacji opuściło posiedzenie komitetu sterującego Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Bangkoku w sobotę 17 października, tuż po tym, jak rosyjski minister finansów Anton Siłuanow zaczął przemawiać. Trzy źródła obecne na sesji przekazały agencji Reuters, że w grupie tej znaleźli się przedstawiciele państw Unii Europejskiej. Około dziesięciu delegatów z Danii, Szwecji, Finlandii, Norwegii oraz państw bałtyckich wyszło z sali, a holenderskie ministerstwo finansów potwierdziło, że Holandia również wzięła udział w proteście. Według agencji Reuters do grupy tej dołączyły Niemcy. Jest to pierwszy raz od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku, gdy rosyjscy urzędnicy objęci międzynarodowymi sankcjami zostali dopuszczeni do udziału w dorocznym spotkaniu MFW.
Holenderski minister finansów Eelco Heinen już wcześniej unikał innych spotkań odbywających się na marginesie obrad MFW. W środę wieczorem 14 października zrezygnował również z kolacji dla szefów delegacji, której gospodarzem był premier Tajlandii, po tym jak w ostatniej chwili okazało się, że na liście gości znaleźli się objęci sankcjami Rosjanie. Heinen wyjaśnił swoje stanowisko w bezpośrednich słowach.
„Nie będziemy siedzieć przy jednym stole z osobami objętymi sankcjami przez Europę i USA. To oznaczałoby normalizację relacji.”
Heinen dodał, że obecna sytuacja nie jest normalna. Podkreślił również, że Rosja eskaluje wojnę i giną niewinni ludzie, co w jego ocenie oznacza, że Europa nie może udawać, iż nic się nie dzieje.
W czwartek 15 października niemiecki minister finansów Lars Klingbeil stwierdził, że dostrzega próby, zwłaszcza ze strony Stanów Zjednoczonych, przywrócenia Rosji na arenę międzynarodową. Tego samego dnia Niemcy ostrzegły przed działaniami mającymi na celu reintegrację Rosji z instytucjami międzynarodowymi. Ostrzeżenia te pojawiły się po obecności Siłuanowa na spotkaniu ministrów finansów i prezesów banków centralnych państw G20 w Asheville w Karolinie Północnej pod koniec sierpnia. Stany Zjednoczone, które obecnie sprawują prezydencję w G20, poparły obecność rosyjskiego ministra pomimo sprzeciwu członków europejskich. Jedno ze źródeł podało, że USA nie potępiły nawet Rosji w swoim wystąpieniu podczas spotkania MFW, podczas gdy inne kraje wspierające Ukrainę to uczyniły.
Tydzień wcześniej, w tygodniu rozpoczynającym się 5 października, Donald Trump zawarł porozumienie z Moskwą zezwalające na eksport rosyjskiego oleju napędowego. W piątek 16 października ogłosił, że zniesione zostaną niektóre sankcje, ograniczenia i cła nałożone na Rosję, mimo że zostały one wprowadzone na mocy ustawy przyjętej przez Kongres, którą sam podpisał we wrześniu. Jeden z raportów wskazuje, że celem jest obniżenie cen oleju napędowego przed wyborami środka kadencji, po tym jak ceny wzrosły w trakcie konfliktu USA z Iranem. Tego samego dnia przywódcy UE zebrali się w Brukseli i wyrazili poparcie dla prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który od kilku dni mierzył się z ostrą krytyką ze strony Trumpa.
Agencja Reuters zauważyła, że od lutego 2022 roku głębokie podziały w Międzynarodowym Komitecie Walutowym i Finansowym, organie doradczym MFW, uniemożliwiają przyjmowanie wspólnych oświadczeń w drodze konsensusu. Napięcia w tym roku ponownie wzrosły, częściowo z powodu pogorszenia relacji między Stanami Zjednoczonymi a Ukrainą. Anonimowy europejski dyplomata stwierdził, że wojna na Ukrainie ma dla Europy znaczenie egzystencjalne i relacje z Rosją nie mogą zostać znormalizowane. Protest w Bangkoku pokazuje, jak duże pozostają różnice zdań co do tego, czy Rosja powinna wrócić do stołu obrad.
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj PollarDyplomacja · Bangkok
Około dziesięciu europejskich delegacji, w tym przedstawiciele Holandii i Niemiec, opuściło w sobotę 17 października posiedzenie komitetu sterującego Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Bangkoku, gdy głos zabrał rosyjski minister finansów Anton Siłuanow.
Tekst AI na podstawie relacji BFMTV, Telegraaf, Het Parool i innych wydawców. Opublikowany .