
Prokuratura żąda ośmiu lat więzienia dla Sebastiana M. za tragiczny wypadek na autostradzie A1
Prokurator w Piotrkowie Trybunalskim zażądał ośmiu lat więzienia, 15-letniego zakazu prowadzenia pojazdów oraz 2,2 mln PLN zadośćuczynienia dla Sebastiana M. w związku z wypadkiem z 2023 roku, w którym zginęła trzyosobowa rodzina.
Prokuratura żąda maksymalnego wyroku za wypadek na A1
7 października 2026 roku przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim rozpoczęły się mowy końcowe w procesie 34-letniego Sebastiana M., oskarżonego o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1 we wrześniu 2023 roku. Prokurator Aleksander Duda z Prokuratury Okręgowej w Katowicach zażądał maksymalnego ustawowego wymiaru kary ośmiu lat pozbawienia wolności w ramach obecnej kwalifikacji prawnej. Prokuratura wniosła również o zakaz ubiegania się przez oskarżonego o przedterminowe zwolnienie przed odbyciem trzech czwartych kary oraz o 15-letni zakaz prowadzenia pojazdów. W swoim wystąpieniu Duda stwierdził, że ustawowy limit nie odpowiada wadze zdarzenia, opisując cierpienie wewnątrz samochodu ofiar.
Gdyby możliwe było 20 lat, żądałbym 20. Gdyby 30, żądałbym 30.
Eksperci rekonstrukcji szczegółowo opisują ekstremalne prędkości
Do zderzenia doszło wieczorem 16 września 2023 roku na jezdni w kierunku Katowic na autostradzie A1 w pobliżu miejscowości Sierosław. Zmodyfikowane BMW prowadzone przez Sebastiana M. uderzyło w tył Kii, którą podróżowała rodzina z Myszkowa wracająca z wakacji. Kia uderzyła w bariery energochłonne i stanęła w płomieniach, co doprowadziło do śmierci Patryka, Martyny oraz ich pięcioletniego syna Oliwiera na miejscu. Eksperci z zakresu rekonstrukcji wypadków zeznali, że BMW poruszało się z prędkością od 315 do 329 km/h w momencie uderzenia. Biegli ustalili, że Kia jechała z prędkością około 140 km/h z włączonym tempomatem na środkowym pasie, nie zmieniając toru jazdy przed uderzeniem.
Odrzucone wnioski obrony
Na początku środowej rozprawy obrońcy próbowali wznowić przewód sądowy, aby przedstawić kolejne wnioski dowodowe dotyczące opinii biegłych. Przewodnicząca składu sędzia Renata Folkman odrzuciła wniosek, podtrzymując argument prokuratora Dudy, że nowe wnioski po formalnym zamknięciu przewodu sądowego służą jedynie przewlekaniu sprawy. Sebastian M. przez cały proces nie przyznawał się do winy, kwestionując obliczenia biegłych i twierdząc, że jego prędkość nie przekroczyła 200 km/h. Sugerował, że Kia zajechała mu drogę lub uległa awarii koła zapasowego. Obrońcy przygotowali około 200 pytań dotyczących ustaleń technicznych zawartych w 30 tomach akt sprawy.
W pełni zgadzam się z prokuratorem, który argumentował, że na tym etapie, po zamknięciu przewodu sądowego, wnioski dowodowe są spóźnione.
Ucieczka do Dubaju, historia procesu i zadośćuczynienie
Po wypadku Sebastian M. wyjechał z Polski do Zjednoczonych Emiratów Arabskich przez Monachium i Stambuł, co określił jako wcześniej zaplanowaną podróż służbową. Polskie władze dokonały jego ekstradycji z ZEA w maju 2025 roku, od tego czasu przebywa w areszcie tymczasowym. Postępowanie sądowe formalnie rozpoczęło się 22 października 2025 roku po odroczeniu z września 2025 roku. Sąd przesłuchał pasażerów BMW, strażaków, policjantów, specjalistów ds. tuningu samochodowego oraz byłego pracownika. Oprócz ośmiu lat więzienia prokuratura zażądała 2,2 mln PLN zadośćuczynienia, w tym 1 mln PLN dla rodziców Martyny, 1 mln PLN dla rodziców Patryka oraz 200 tys. PLN dla brata.
- BMW zderza się z Kią na autostradzie A1 w pobliżu Sierosławia, ginie trzyosobowa rodzina
- Sebastian M. zostaje poddany ekstradycji do Polski ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i osadzony w areszcie
- Formalne rozpoczęcie procesu przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim
- Prokuratura wygłasza mowy końcowe, żądając ustawowego maksimum ośmiu lat więzienia
- Rodzice Martyny
- 1000000 PLN
- Rodzice Patryka
- 1000000 PLN
- Brat ofiary
- 200000 PLN

