Wybory · Warszawa i Kraków

Sondaż: poparcie dla Przemysława Czarneka jako premiera wynosi 18%, a PiS mierzy się z rozłamem wyborców

Badanie SW Research dla Rzeczpospolitej pokazuje, że tylko 18,3% Polaków uważa, że były minister edukacji Przemysław Czarnek byłby dobrym premierem, a 64,2% twierdzi, że nie. Wynik ten pogłębia wątpliwości co do kandydata Prawa i Sprawiedliwości (PiS), nawet wśród własnego elektoratu partii.

Tekst AI na podstawie relacji naTemat.pl, FAKT24.pl, Do Rzeczy i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Warszawa, Kraków · Polska

Wyniki sondażu

Sondaż SW Research przeprowadzony 9–10 czerwca wśród 800 użytkowników internetu w wieku 18+ wykazał przytłaczający sceptycyzm wobec Czarneka. Tylko 18,3% odpowiedziało „tak” na pytanie, czy kandydat PiS byłby dobrym szefem rządu, 64,2% stwierdziło, że nie, a 17,5% nie miało zdania.

„Przemysław Czarnek byłby złym premierem według siedmiu na dziesięciu respondentów z wyższym wykształceniem (71 procent) i podobnego odsetka osób, których dochód netto przekracza 7000 zł (72 procent).”

Justyna Sobczak, starsza kierowniczka projektu w SW Research

Wyniki te są najnowszym z serii sondaży malujących ponury obraz lidera PiS, który jest teraz w czwartym miesiącu oficjalnej kandydatury partii.

Czy Przemysław Czarnek byłby dobrym premierem?%
Tak
18.3 %
Nie
64.2 %
Nie wiem
17.5 %

Dane z tekstu artykułu

Podział frakcyjny

Osobny sondaż SW Research dla Onetu z 4 czerwca porównywał Czarneka z byłym premierem Mateuszem Morawieckim. Zapytani, kto byłby lepszym premierem, gdyby PiS wrócił do władzy, 9,3% wskazało Czarneka, 21,5% Morawieckiego, a 49,4% stwierdziło, że żaden nie byłby dobry. Badanie IBRiS z 3 czerwca wykazało zaufanie do Czarneka na poziomie 26,9% wobec 35,7% dla Morawieckiego, podczas gdy najbardziej zaufaną postacią PiS był Karol Nawrocki.

Czarnek przewodzi eurosceptycznej frakcji „maslarzy”, do której należą Patryk Jaki i Jacek Sasin. Grupa krytykuje bardziej centrowy kurs rządu Morawieckiego i dąży do odzyskania wyborców, którzy odeszli do Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Obozowisko „harcerzy” Morawieckiego argumentuje, że PiS powinien raczej zabiegać o wyborców centroprawicowych.

Kaczyński obstaje przy swoim

Mimo liczb Jarosław Kaczyński wielokrotnie odrzucał jakąkolwiek zmianę zdania. Na marcowej konwencji w Krakowie ogłosił Czarneka człowiekiem, który ma „zintegrować wszystkie działania partii”.

„Jestem głęboko przekonany, że w tym momencie właściwą osobą jest profesor Przemysław Czarnek.”

Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości

W kolejnym wywiadzie z Wirtualną Polską zapewniał, że decyzja jest ostateczna i że Czarnek poprowadzi rząd, jeśli PiS wygra. Argumentował też, że kandydat jest bardziej wiarygodny dla „poważnej części” obecnego i potencjalnego elektoratu niż Morawiecki.

Arytmetyka wyborcza

PiS obecnie ma w sondażach około 25 procent (24,2% w badaniu Opinia24 opublikowanym 12 czerwca). Przy takich wynikach partia nie może utworzyć prawicowego rządu bez koalicji obejmującej zarówno Konfederację, jak i ugrupowanie Brauna. Kaczyński jednak wyklucza jakiekolwiek porozumienie z Braunem. Wybór kandydata jest powszechnie postrzegany jako hazard mający na celu odzyskanie prawicowych wyborców, ale uporczywie negatywne notowania nominanta komplikują tę drogę.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar