
375 000 ewakuowanych, gdy rekordowe pożary w pobliżu Madrytu i Bordeaux stają w obliczu czwartej fali upałów
Pożary w pobliżu Madrytu i Bordeaux zmusiły około 375 000 osób do ucieczki, a czwarta fala upałów grozi pogorszeniem pożarów, z prognozowanymi temperaturami sięgającymi 42°C.
Pożary zbliżają się do Madrytu i Bordeaux
Pożary w Hiszpanii i Francji płoną z intensywnością niespotykaną od początku rejestracji danych przez Unię Europejską w 2006 roku. Dwa największe pożary, jeden na zachód od Madrytu i drugi w pobliżu Bordeaux, są największymi w historii obu krajów. W Hiszpanii pożar w Ávila pozostawił bliznę pożarową o szerokości około 48 kilometrów widoczną z kosmosu, podczas gdy pożar La Mierla na północny wschód od Madrytu strawił ponad 32 000 hektarów, zanim został opanowany w zeszłym tygodniu. W poniedziałek władze nakazały ewakuację Valdemaqueda, miasteczka liczącego 870 osób, zaledwie 40 kilometrów od stolicy Hiszpanii, gdy płomienie zbliżyły się. Francja odnotowała o 40 procent więcej spalonej ziemi niż w jakimkolwiek poprzednim roku śledzonym przez Europejski System Informacji o Pożarach Lasów.
- Rozpoczynają się kolejne fale upałów w Europie.
- Najgorętszy czerwiec w historii w Europie Zachodniej, według Copernicus.
- Duże pożary wybuchają w Hiszpanii i Francji.
- Ewakuacja Valdemaqueda; premier Sánchez wzywa do paktu narodowego.
- Czwarta fala upałów zaczyna się we Francji; 4 000 ewakuowanych z Lacanau; łączna liczba ewakuowanych sięga około 375 000.
- Fala upałów dociera do Hiszpanii; prognozowane temperatury do 42°C.
Masowe ewakuacje w dwóch krajach
Około 375 000 osób zostało zmuszonych do opuszczenia domów, z czego 260 000 ewakuowano we Francji, a 116 000 w Hiszpanii. W regionie Gironde wokół Bordeaux, najbardziej dotkniętym obszarze we Francji, prawie 4 000 kolejnych osób ewakuowano z miejsc turystycznych w Lacanau we wtorek rano. Prefekt Gironde, Sophie Brocas, zakazała wszelkich wydarzeń sportowych i kulturalnych do 8 sierpnia. Niektórzy hiszpańscy ewakuowani zaczęli wracać: w prowincji Toledo mieszkańcy dziewięciu z jedenastu ewakuowanych miast mogli wrócić we wtorek. Eric Brocardi, rzecznik francuskiej federacji strażaków, powiedział BFMTV:
Jesteśmy w punkcie kruchości. Będziemy kontynuować walkę z tym ogniem pomimo prognozowanego wzrostu temperatur.
- Francja
- 260000 osób
- Hiszpania
- 116000 osób
Czwarta fala upałów grozi nasileniem pożarów
Nowa fala upałów, czwarta, która nawiedziła Europę od maja, rozpoczęła się we Francji we wtorek i ma dotrzeć do Hiszpanii w środę. Météo-France prognozuje temperatury 40 stopni Celsjusza lub wyższe w zachodniej Francji, podczas gdy hiszpańska AEMET ostrzega przed temperaturami do 42 stopni na południu. Europejski System Informacji o Pożarach Lasów umieścił części południowo-zachodniej Francji i północnej Hiszpanii w kategorii „bardzo ekstremalne warunki pożarowe”, najwyższym stopniu zagrożenia, co najmniej do środy. Minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska powiedział, że strażacy mają „kluczowe” dwudniowe okno na opanowanie pożarów wokół Madrytu przed nadejściem ekstremalnych upałów. Portugalia, Wielka Brytania i Irlandia również stoją w obliczu podwyższonego zagrożenia pożarowego.
Kryzys klimatyczny i reakcja polityczna
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez, przemawiając w Castellón w poniedziałek, nazwał pożary „najbardziej bolesnym wyrazem kryzysu klimatycznego” i wezwał wszystkie partie polityczne do przyłączenia się do krajowego paktu na rzecz zapobiegania pożarom. Prezydent regionu Madrytu, Isabel Díaz Ayuso, została doprowadzona do łez przez katastrofę. Wyjątkowo mokra zima przyspieszyła wzrost roślinności w południowej Europie, tworząc ogromną beczkę prochu, gdy zderzyła się z najsuchszą i najgorętszą pogodą w historii. Czerwiec był najgorętszym w historii w Europie Zachodniej, według Copernicus, a kolejne fale upałów od końca maja pozostawiły roślinność wysuszoną.
Ten kryzys klimatyczny przekracza wszelkie progi i skale, przed którymi naukowcy od dawna ostrzegali całą Hiszpanię i Europę.
Na miejscu: strach i ucieczka
W Madrycie Elena Sánchez, 54 lata, która sprzedaje piwo w kiosku na zachodnich obrzeżach miasta, patrzyła, jak niebo staje się zamglone i szare. „To przerażające. Boję się, że może dotrzeć tutaj” – powiedziała. Gryzący zapach spalenizny trzymał ludzi w domach; starsi mieszkańcy nosili maski chirurgiczne. W Arcachon na południowo-zachodnim wybrzeżu Francji Patrick, 77-letni turysta, zobaczył „wielką kłębiącą się chmurę czarnego dymu” i autostopem pokonał 69 kilometrów z powrotem do Bordeaux z żoną po tym, jak wszystkie pociągi zostały odwołane z powodu awarii elektrycznej, która nie miała nic wspólnego z pożarem.
Moim głównym wspomnieniem jest to, jak dziwne było obserwowanie ludzi cieszących się wakacjami na plaży, podczas gdy na ich oczach, niedaleko, rozgrywała się wielka katastrofa. Czy tak kończy się świat?


