
Ponad 236 tys. osób ewakuowanych w związku z pożarami lasów we Francji i Hiszpanii
Pożary w departamencie Gironde dotarły na odległość 15 km od Bordeaux, niszcząc 240 domów i raniąc 75 strażaków. W hiszpańskiej prowincji Castellón ewakuowano 16 tys. osób. Na wtorek prognozowana jest fala upałów z temperaturami rzędu 40°C.
Pożar w Gironde dociera do granic Bordeaux
Gigantyczny pożar w południowo-zachodniej Francji strawił 42 tys. hektarów (czterokrotność powierzchni Paryża) i znajduje się obecnie zaledwie 15 kilometrów od aglomeracji Bordeaux, zamieszkanej przez 850 tys. osób. Mer Bordeaux, Thomas Cazenave, przekazał stacji Franceinfo, że ogień znajduje się "między 25 a 30 kilometrów od centrum miasta". Od środy ewakuowano około 220 tys. osób w ramach operacji, którą rząd francuski określa jako prawdopodobnie największą tego typu akcję w historii kraju poza kontekstem konfliktu zbrojnego. Tylko w niedzielę nad ranem ewakuowano kolejne 55 tys. osób. Pożar zniszczył 240 domów, a co najmniej 75 strażaków odniosło obrażenia, z czego dziesięciu musiało zostać wycofanych z działań.
Pożar znajduje się 15 kilometrów od przedmieść Bordeaux i między 25 a 30 kilometrów od centrum Bordeaux.
- Wybuch pożaru w departamencie Gironde, południowo-zachodnia Francja
- Spalone 42 tys. hektarów; 220 tys. ewakuowanych; wojskowy A400M użyty do zrzutów środków gaśniczych
- Ewakuacja kolejnych 55 tys. osób w nocy; ogień dociera na 15 km od Bordeaux
- Siły Zbrojne rozmieszczone w celu ochrony strategicznych obiektów przemysłowych; aresztowania za podpalenia
- Macron zwołuje nadzwyczajne spotkanie kryzysowe; odwołano pracę w dotkniętych gminach
- Prognoza fali upałów: do 40°C z suchymi wiatrami, ryzyko burzy ogniowej typu pirokumulonimbus
Konwekcyjna burza ogniowa zmieniająca kierunek
Pożar zachowuje się w sposób nietypowy. Podpułkownik Éric Brocardi, rzecznik Krajowej Federacji Strażaków, poinformował agencję AFP, że ogień ma charakter "konwekcyjny", co oznacza, że tworzy własne wiatry i zmienia kierunek w sposób nieprzewidywalny, rozprzestrzeniając się we wszystkich kierunkach z wieloma punktami zapłonu. "Sytuacja na miejscu jest bardziej defensywna niż ofensywna: to strategia wojenna; jesteśmy nieustannie bombardowani i musimy zapewnić wszystkim bezpieczeństwo" – powiedział. Mer Lormont, Valdemar Félix, obywatel Portugalii i były radny społeczności, opisał region jako "strefę wojenną", gdzie słup dymu jest widoczny z odległości 80 kilometrów, a atmosfera jest "nie do zniesienia".
Mamy do czynienia z pożarem typu konwekcyjnego, który tworzy własne wiatry i stale zmienia kierunek, w przeciwieństwie do typowego pożaru rozprzestrzeniającego się w kształcie stożka. W rezultacie ogień rozprzestrzenia się we wszystkich kierunkach, z wieloma ogniskami, co czyni sytuację całkowicie nieprzewidywalną.
Wojsko chroni przemysł obronny, infrastruktura odcięta
Francuskie Siły Zbrojne skierowały w niedzielę specjalistów i zasoby w celu ochrony strategicznych obiektów przemysłowych, w tym fabryk prochu i pocisków oraz ośrodków badawczych rozproszonych w zachodniej części regionu wokół lotniska Bordeaux-Mérignac. Autostrada A63 łącząca Bordeaux z Bajonną i granicą hiszpańską została zamknięta na odcinku 60 kilometrów, a połączenia kolejowe na południe od Bordeaux są zawieszone. Operator sieci energetycznej Enedis poinformował o 500 odbiorcach bez prądu w Gironde i 780 w Landes, określając sytuację jako "bardzo niestabilną", ponieważ niektóre obszary pozostają niedostępne dla ekip technicznych. Rząd Francji uruchomił Unijny Mechanizm Ochrony Ludności, otrzymując trzy jednostki lotnicze; Portugalia wysłała dwa samoloty i siedmioosobowy zespół. Wojskowy samolot A400M od soboty zrzuca środki gaśnicze.
Pożar w Castellón i nadchodząca fala upałów
Duży pożar w hiszpańskiej prowincji Castellón w pobliżu Walencji strawił ponad 4,3 tys. hektarów i wymusił ewakuację ponad 16 tys. osób z blisko dwudziestu gmin. Premier Pedro Sánchez zapowiedział wizytę w dotkniętym obszarze w poniedziałek, wzywając do "narodowego paktu" i ostrzegając przed "trudnymi chwilami". Łącznie w obu krajach ewakuowano ponad 325 tys. osób. Météo-France prognozuje nadejście fali upałów w południowo-zachodniej Francji we wtorek, z temperaturami maksymalnymi sięgającymi 40°C i suchymi wiatrami – warunki te, jak obawia się prefekt Gironde Sophie Brocas, mogą wywołać pirokumulonimbus, czyli "burzę ogniową", pogarszającą zjawiska atmosferyczne już teraz utrudniające walkę z ogniem. Brocas zaapelowała do turystów, aby nie podróżowali w region Bordeaux do czasu opanowania sytuacji.
Pożar jest nieprzewidywalny i nieunikniony.
Społeczności w zawieszeniu i śledztwa karne
Brocas poinformowała, że 220 tys. ewakuowanych nie wróci do domów, "dopóki pożar nie zostanie opanowany". Odwołano wszelkie prace w dotkniętych gminach na poniedziałek, przed spodziewanym wzrostem temperatury we wtorek. W centrum wystawowym w Bordeaux, które stało się tymczasowym schronieniem dla 2,5 tys. osób, Cazenave opisał nastroje jako pełne "niepokoju", ale także "spokoju" w obliczu kryzysu. W sobotę aresztowano trzech mężczyzn w związku z podejrzeniem wywołania pożarów w regionie Gironde – dwóch w wieku 19 i 21 lat oskarżono o odpalanie fajerwerków w stronę autostrady i kompleksu sportowego, a trzeciego o grabież ewakuowanej nieruchomości. Prezydent Emmanuel Macron zwoła w poniedziałek rano nadzwyczajne spotkanie kryzysowe, po którym rząd spotka się z przedstawicielami sektorów turystyki, energetyki, telekomunikacji i ubezpieczeń.
- Francja: Obszar spalony (ha)
- 42000 hektary / osoby
- Hiszpania: Obszar spalony (ha)
- 4300 hektary / osoby
- Francja: Ewakuowani
- 220000 hektary / osoby
- Hiszpania: Ewakuowani
- 16000 hektary / osoby
Według Valdemara Félixa, na dotkniętych obszarach Gironde mieszka około 3 tys. obywateli Portugalii, spośród ponad 20 tys. Portugalczyków zamieszkujących ten departament. Félix zauważył, że 80 dzieci z obozu wakacyjnego zostało w sobotę schronionych w Lormont, mieście oddzielonym od frontów pożaru rzeką. "Francuzi nigdy nie widzieli czegoś takiego" – powiedział. "Myśleli, że to zdarza się tylko w Portugalii, Hiszpanii i Grecji."
