
Pożar stacji naziemnej Starlink w Polsce. Służby badają podejrzenie podpalenia
Służby ratunkowe ugasiły w środę wieczorem pożar w stacji satelitarnej Starlink w Woli Krobowskiej. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wszczęła dochodzenie w sprawie podejrzenia podpalenia rozdzielni elektrycznej.
Reakcja służb w Woli Krobowskiej
W środę wieczorem, 23 września 2026 r., wybuchł pożar w naziemnej stacji satelitarnej Starlink w Woli Krobowskiej (powiat grójecki, województwo mazowieckie). Dyspozytorzy otrzymali zgłoszenie o 21:07 od właściciela prywatnej posesji, na której znajduje się infrastruktura telekomunikacyjna. Właściciel zaalarmował służby o ogniu obejmującym instalację antenową. Na miejsce skierowano trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej, które szybko opanowały płomienie. Ogień uszkodził obudowę rozdzielni elektrycznej, generator prądu oraz elementy anten w obrębie ogrodzenia. Władze potwierdziły, że nikt nie odniósł obrażeń, a incydent nie spowodował rozległych zakłóceń w sieci satelitarnej.
Służby bezpieczeństwa wszczynają wspólne śledztwo
Po ugaszeniu ognia policja i jednostki specjalistyczne zabezpieczyły teren obiektu. Technicy kryminalistyczni rozpoczęli zbieranie dowodów z uszkodzonego sprzętu elektrycznego, a funkcjonariusze prewencji i komendy powiatowej patrolowali okolicę. Ze względu na strategiczny charakter węzła telekomunikacyjnego, polskie władze powiadomiły Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) oraz Centralne Biuro Śledcze Policji (CBŚP). Strażacy i śledczy wskazali podejrzenie podpalenia rozdzielni elektrycznej jako jedną z głównych hipotez operacyjnych, nie wykluczając jednocześnie zwarcia instalacji elektrycznej.
Młodszy kapitan Michał Maroszek z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Grójcu opisał działania ratunkowe na miejscu zdarzenia.
Doszło do pożaru w pobliżu instalacji antenowej firmy informatycznej. Na miejsce zadysponowano trzy jednostki straży pożarnej. Pożar został ugaszony. Dalsze czynności na miejscu prowadziła policja.
Strategiczna rola w łączności regionalnej
Baza w Woli Krobowskiej stanowi kluczowy węzeł w regionalnej sieci internetu satelitarnego obsługiwanej przez Starlink. Na terenie obiektu znajduje się kilkanaście charakterystycznych białych sferycznych anten, z których każda ma około dwóch metrów średnicy, ogrodzonych metalowym płotem. Wraz z podobną stacją działającą w pobliżu Kowna na Litwie, baza w Woli Krobowskiej zapewnia łączność satelitarną na rozległych obszarach Europy Środkowo-Wschodniej. Łączność ta służy zarówno ukraińskim cywilom, jak i jednostkom wojskowym od początku pełnoskalowej inwazji Rosji, utrzymując niezbędne połączenia w regionach dotkniętych przerwami w dostawach prądu i zniszczeniami infrastruktury.
- Właściciel posesji alarmuje służby o pożarze instalacji antenowej
- Trzy jednostki straży pożarnej przybywają na miejsce i gaszą pożar sprzętu elektrycznego
- ABW, CBŚP oraz technicy policyjni badają podejrzenie podpalenia i awarii elektrycznej
Trwające badania kryminalistyczne
Personel ochrony i eksperci elektrycy kontynuują badania kryminalistyczne w celu ustalenia dokładnej przyczyny pożaru. Specjaliści sprawdzają stan uszkodzonego generatora prądu i obudowy rozdzielni, aby ustalić, czy zapłon wywołała awaria techniczna, czy ingerencja osób trzecich. Polska policja i służby kontrwywiadowcze utrzymują nadzór nad terenem, podczas gdy zespoły techniczne weryfikują status operacyjny wszystkich anten. Śledczy nie przedstawili jeszcze oficjalnych wniosków dotyczących źródła ognia, a wspólne dochodzenie policji, ABW i CBŚP jest w toku.


