
Pożar mieszkania w Nea Smyrni, 18 strażaków ewakuowało budynek
Pożar mieszkania na pierwszym piętrze przy ulicy Prousis w Nea Smyrni zmobilizował w poniedziałek nad ranem 18 strażaków. Wszyscy mieszkańcy ewakuowali się bezpiecznie, nikt nie odniósł obrażeń.
Wybuch pożaru przy ulicy Prousis
Pożar wybuchł około godziny 02:00 w poniedziałek, 24 sierpnia 2026 roku, w mieszkaniu na pierwszym piętrze wielopiętrowego budynku przy ulicy Prousis w Nea Smyrni. Poranne zdarzenie wywołało poruszenie w okolicy, gdy z ulicy stał się widoczny gęsty dym i płomienie. Dwaj lokatorzy przebywający w mieszkaniu w chwili wybuchu ognia zdołali ewakuować się bez obrażeń. Pozostali mieszkańcy wyższych pięter obudzili się, słysząc nietypowe hałasy dobiegające z dołu. Po zauważeniu dymu rozprzestrzeniającego się w budynku, lokatorzy ostrzegli sąsiadów i rozpoczęli ewakuację klatką schodową.
Mobilizacja służb i opanowanie ognia
Grecka Straż Pożarna rozpoczęła akcję ratunkową, aby opanować ogień i chronić sąsiednie lokale. Na ulicę Prousis skierowano 18 strażaków z sześcioma wozami bojowymi. Strażacy sprowadzili również specjalistyczny wóz z drabiną mechaniczną, ponieważ wstępne doniesienia sugerowały, że na wyższych piętrach mogą przebywać ludzie. Pracując w gęstym dymie, strażacy wyposażeni w maski przeciwgazowe i aparaty oddechowe weszli do mieszkania, aby bezpośrednio walczyć z ogniem. Główne działania skupiły się na niedopuszczeniu do rozprzestrzenienia się pożaru na sąsiednie lokale.
- Strażacy
- 18
- Wozy strażackie
- 6
- Wozy z drabiną mechaniczną
- 1
Ewakuacja budynku i reakcja mieszkańców
Lokatorzy wyższych pięter koordynowali ucieczkę, pomagając jednocześnie przybyłym służbom. Podczas schodzenia klatką schodową mieszkańcy otworzyli główne drzwi wejściowe na parterze, zapewniając ratownikom dostęp do budynku. Jeden z mieszkańców wyjaśnił, że o zagrożeniu dowiedział się po usłyszeniu hałasu na dole, a następnie po wyjrzeniu przez okno i zobaczeniu dymu oraz płomieni. Wszyscy mieszkańcy bezpiecznie opuścili budynek i zebrali się na ulicy, nie odnosząc oparzeń ani nie ulegając podtruciu dymem. Ewakuowani pozostali w bezpiecznym miejscu, podczas gdy służby prowadziły działania wewnątrz.
Działania na miejscu i dochodzenie
Strażacy opanowali ogień krótko po wprowadzeniu węży i sprzętu do mieszkania. Służby pozostały na ulicy Prousis przez kilka godzin, aby przewietrzyć pomieszczenia, sprawdzić zniszczenia i upewnić się, że ogień całkowicie wygasł. Władze potwierdziły, że nikt z mieszkańców ani ratowników nie odniósł obrażeń. Strażacy monitorowali wnętrze mieszkania, aby zapobiec ponownemu zapłonowi. Kompetentne organy oraz biegli z zakresu pożarnictwa wszczęli dochodzenie w celu ustalenia dokładnych okoliczności i przyczyny wybuchu.


