
Serena Williams przegrywa w powrocie do singla na Wimbledonie, a 20-letnia Maya Joint odnosi największe zwycięstwo w karierze
44-letnia amerykańska ikona, która po raz pierwszy od 2022 roku wróciła do gry pojedynczej, zmusiła australijską tenisistkę, sklasyfikowaną na 87. miejscu, do trzech setów, ale nie zdołała dokończyć bajkowego powrotu na korcie centralnym.
Długo wyczekiwany powrót Sereny
Serena Williams weszła na kort centralny przy owacji na stojąco i głośnym dopingu, rozgrywając swój pierwszy mecz singlowy od prawie czterech lat. 23-krotna mistrzyni wielkoszlemowa, która po US Open 2022 „wyewoluowała” z tenisa, przyjęła dziką kartę na Wimbledon i rozegrała dwa mecze deblowe w ramach przygotowań. Jej powrót zakończył się porażką 6-3, 6-7(6), 6-3 po dwóch godzinach i 25 minutach z przeciwniczką młodszą o połowę. Mimo porażki zachwyciła publiczność przebłyskami swojej dawnej siły i walką w tie-breaku drugiego seta, w którym obroniła piłkę meczową.
To było naprawdę wspaniałe wrócić na Wimbledon. Nigdy nie spodziewałam się, że tu będę. Atmosfera była niesamowita. Wyjście na kort było niesamowite. Zdecydowanie się tym cieszyłam, tęskniłam za tym i cieszyłam się tą chwilą bardziej niż czymkolwiek innym.
Williams, która zdobyła siedem z 23 tytułów wielkoszlemowych w singlu na All England Club, stała się drugą najstarszą kobietą, która wzięła udział w singlu Wimbledonu w erze Open, ustępując jedynie Martinie Navratilovej, która w 2004 roku w wieku 47 lat dotarła do drugiej rundy. Teraz skupia się na turnieju deblowym, w którym zagra w parze ze swoją starszą siostrą Venus.
Joint przezwycięża tremę
Maya Joint, 20-letnia Australijka, która urodziła się, gdy Williams miała już na koncie pierwsze siedem tytułów wielkoszlemowych, zachowała zimną krew w najważniejszym meczu swojej kariery. 87. rakieta świata przegrała 13 z poprzednich 14 meczów i w tym sezonie zmagała się z kontuzją pleców, ale zablokowała aurę swojej legendarnej przeciwniczki. Joint wymusiła decydujące przełamanie na początku trzeciego seta i zakończyła mecz przy drugiej piłce meczowej, zapewniając sobie spotkanie w drugiej rundzie z rozstawioną z numerem 29. Alexandrą Ealą z Filipin.
Nie spałam dużo ostatniej nocy, nie spałam do 2 nad ranem, myśląc o tym. Początek był bardzo nerwowy. Ona ma taką aurę, jest taką legendą. Na tym korcie grało tak wiele wielkich nazwisk. Marzyłam o tym od dziecka, więc to jest naprawdę szalone.
Obrończyni tytułu Swiatek unika niespodzianki
Wcześniej tego dnia broniąca tytułu Iga Swiatek odrobiła straty w środkowej fazie meczu, pokonując potężną Amerykankę Taylor Townsend 6-1, 2-6, 6-3. Polka przyznała, że w drugim secie była spięta, ale z ulgą odzyskała kontrolę i awansowała.
Cieszę się, że udało mi się przejść przez taki mecz, bo w drugim secie byłam dość spięta i udało mi się wrócić do mojej gry. To są momenty, w których czujesz, że wykonałaś swoją pracę, bo nie jest trudno, kiedy wszystko idzie po twojej myśli.
Wawrinka żegna się
Gdy sesja wieczorna dobiegała końca, 41-letni Stan Wawrinka rozegrał swój ostatni mecz na Wimbledonie, przegrywając z Włochem Matteo Berrettinim w maratonie 6-7(7), 7-6(16), 7-6(7), 7-6(5). Trzykrotny mistrz wielkoszlemowy otrzymał emocjonalne pożegnanie od publiczności.


