Rząd · Berlin
Dwudziestu posłów SPD wzywa berlińskie struktury partii do odrzucenia rozmów koalicyjnych z Lewicą
Dwudziestu posłów SPD do Bundestagu podpisało list, w którym wzywają berlińskie struktury partii do niepodejmowania rozmów koalicyjnych z Lewicą. Jako powody wskazują spory wokół antysemityzmu oraz kontakty z otoczeniem klanu Remmo. Berlińska SPD ma podjąć decyzję w poniedziałek, 19 października.
Tekst AI na podstawie relacji watson.ch/, Focus, Der Tagesspiegel i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje
- 20.09Wybory stanowe w Berlinie, Die Linke staje się najsilniejszą siłą z wynikiem 25,7 procent
- 8.10SPD, Zieloni i Lewica uzgadniają wspólne zasady, w tym dotyczące antysemityzmu, na początku rozmów sondażowych
- 18.10Raporty wskazują, że 20 posłów SPD do Bundestagu podpisało list sprzeciwiający się rozmowom koalicyjnym z berlińską Lewicą
- 19.10Berlińska SPD ma podjąć decyzję, czy otworzyć rozmowy koalicyjne z Zielonymi i Lewicą
List parlamentarzystów SPD
Dwudziestu posłów SPD do Bundestagu podpisało wspólny dokument, w którym wzywają berliński oddział partii do niepodejmowania rozmów koalicyjnych z partią Lewica. Raporty opublikowane 18 października wskazują, że dokument dotarł do redakcji Table.Briefings, Spiegel i Bild. Jego nagłówek brzmi "Unser Wertekompass ist niemals verhandelbar", co oznacza "Nasz kompas wartości nie podlega negocjacjom". Autorstwo listu przypisuje się Sebastianowi Fiedlerowi, rzecznikowi SPD ds. polityki wewnętrznej, a Spiegel wymienia Johannesa Schätzla, rzecznika ds. polityki cyfrowej, jako jednego z inicjatorów. Wśród sygnatariuszy znaleźli się również była federalna minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser, rzecznik ds. polityki zdrowotnej Christos Pantazis, Lina Seitzl z sieci berlińskiej, dwoje rzeczników konserwatywnego Seeheimer Kreis, Esra Limbacher i Claudia Moll, oraz parlamentarny sekretarz stanu Johann Saathoff.
Powody sprzeciwu
Dokument wskazuje na powracające konflikty na tle antysemityzmu wewnątrz berlińskich struktur Lewicy oraz na kontakty z otoczeniem klanu Remmo, który Tagesspiegel opisuje jako klan przestępczy. Przywołuje również powiązania z aktorami ze środowisk ekstremistycznych oraz sposób, w jaki struktury stanowe odnosiły się do tych incydentów. Według listu, wydarzenia te budzą poważne wątpliwości co do wiarygodności politycznej berlińskiej Lewicy. Sygnatariusze kwestionują również, czy porozumienie, które SPD, Zieloni i Lewica osiągnęli 8 października na początku rozmów sondażowych, będzie przestrzegane. Porozumienie to określało wspólne zasady, w tym sposób przeciwdziałania antysemityzmowi. Autorzy argumentują, że sama konieczność spisywania takich zasad jest problemem, ponieważ podstawowe reguły współistnienia powinny być oczywiste dla partii demokratycznych.
Ostrzeżenie Fiedlera
Fiedler powiedział Table.Briefings, że wciąż istnieje przynajmniej pozór, iż części berlińskiej Lewicy mogą być powiązane z przestępczością zorganizowaną i organizacjami terrorystycznymi. Opisuje również poważny problem antysemityzmu, który wydaje się mieć charakter strukturalny. List dodaje, że nawet uzasadnione podejrzenie, iż aktorzy ze świata przestępczości zorganizowanej lub grup terrorystycznych mogliby uzyskać dostęp do polityki, szkodzi zaufaniu, i wzywa do zdecydowanego wsparcia dla policji oraz organów bezpieczeństwa.
„Antysemityzm nie jest problemem marginalnym, który można rozwiązać wspólną deklaracją.”
Arytmetyka koalicyjna w Berlinie
W wyborach stanowych w Berlinie 20 września Die Linke stała się najsilniejszą siłą, zdobywając 25,7 procent głosów. Poprzednia koalicja CDU/SPD straciła większość, a SPD, Zieloni i Lewica próbują obecnie utworzyć rząd czerwono-zielono-czerwony. Trzy partie zakończyły rozmowy sondażowe przed publikacją raportów z 18 października, a poniższa oś czasu przedstawia sekwencję wydarzeń od wyborów do powstania listu.
Decyzja w poniedziałek
Berlińska SPD ma podjąć decyzję w poniedziałek, 19 października, czy otworzyć negocjacje koalicyjne z Zielonymi i Lewicą. Sygnatariusze uznają, że berlińskie struktury decydują samodzielnie, jednak stwierdzają, że zdecydowanie sprzeciwiają się otwieraniu rozmów koalicyjnych z berlińską Lewicą w obecnych warunkach. Swoje stanowisko przedstawiają jako odpowiedzialność za wiarygodność wspólnych zasad socjaldemokratycznych. Nie podano jeszcze informacji, czy berlińskie struktury partii zastosują się do tego apelu.
Zapytaj o ten tekst
Źródła i kontekst
- watson.ch/20 posłów SPD ostrzega przed koalicją z berlińską Lewicą20 SPD-Abgeordnete warnen vor Koalition mit Berliner Linken · oryginał: niemiecki
- FocusPosłowie SPD do Bundestagu przeciwko negocjacjom z LewicąSPD-Bundestagsabgeordnete gegen Verhandlungen mit Linken · oryginał: niemiecki
- Der TagesspiegelTworzenie rządu w Berlinie: Media: 20 posłów SPD przeciwko negocjacjom z LewicąRegierungsbildung in Berlin: Medien: 20 SPD-Abgeordnete gegen Verhandlungen mit Linke · oryginał: niemiecki
- N-tv„Nasz kompas wartości nigdy nie podlega negocjacjom”: Raport: 20 posłów SPD do Bundestagu wypowiada się przeciwko rozpoczęciu negocjacji koalicyjnych z Lewicą w Berlinie"Unser Wertekompass ist niemals verhandelbar": Bericht: 20 SPD-Bundestagsabgeordnete sprechen sich gegen Aufnahme von Koalitionsverhandlungen mit den Linken in Berlin aus · oryginał: niemiecki
- Sebastian Fiedler
- Rzecznik SPD ds. polityki wewnętrznej w Bundestagu, któremu przypisuje się autorstwo listu
- Johannes Schätzl
- Rzecznik SPD ds. polityki cyfrowej i jeden z inicjatorów listu według tygodnika Spiegel
- Nancy Faeser
- Była federalna minister spraw wewnętrznych i sygnatariuszka listu
- Christos Pantazis
- Rzecznik SPD ds. polityki zdrowotnej i sygnatariusz listu
- Lina Seitzl
- Rzeczniczka sieci berlińskiej SPD i sygnatariuszka listu
- Esra Limbacher
- Rzecznik konserwatywnego Seeheimer Kreis i sygnatariusz listu
- Claudia Moll
- Rzeczniczka konserwatywnego Seeheimer Kreis i sygnatariuszka listu
- Johann Saathoff
- Parlamentarny sekretarz stanu w ministerstwie rozwoju z ramienia SPD i sygnatariusz listu
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj Pollar