
Portugalia wysyła zespoły poszukiwawczo-ratownicze do Wenezueli po podwójnym trzęsieniu ziemi, które zabiło 929 osób
Dwa wojskowe samoloty KC-390 z 64 ratownikami i 23 tonami pomocy humanitarnej odleciały późnym piątkowym wieczorem z Beja do Caracas w ramach złożonej operacji wsparcia dla 220-tysięcznej społeczności portugalskiej w Wenezueli po tym, jak dwa potężne trzęsienia ziemi zdewastowały kraj.
Podwójne trzęsienia ziemi dewastują Wenezuelę
W środę 24 czerwca dwa trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5 nawiedziły teren 200 km od Caracas, w odstępie mniejszym niż minuta. Amerykańska Służba Geologiczna odnotowała ponad 20 wstrząsów wtórnych. Co najmniej 929 osób zginęło, a 3360 zostało rannych, według najnowszego oficjalnego bilansu. Organizacja Narodów Zjednoczonych podaje, że ponad 50 000 osób pozostaje zaginionych. Kilkadziesiąt budynków zawaliło się lub zostało poważnie uszkodzonych w regionie.
Szybka reakcja Portugalii
W ciągu 24 godzin od katastrofy Portugalia zmobilizowała Narodowe Siły Połączone (FCN). 64-osobowy zespół obejmuje 27 członków specjalnej jednostki ratowniczej GNR, 15 strażaków z pułku straży pożarnej w Lizbonie, 10 techników medycyny ratunkowej z INEM oraz 11 specjalistów ds. ratownictwa i ochrony ludności z ANEPC. Dwa samoloty sił powietrznych KC-390 zostały załadowane około 23 tonami pomocy humanitarnej w Bazie Lotniczej nr 11 w Beja.
- GNR (Gwardia Republikańska)
- 27 osoby
- Strażacy z Lizbony
- 15 osoby
- INEM
- 10 osoby
- ANEPC
- 11 osoby
W mniej niż dwadzieścia cztery godziny zorganizowaliśmy złożoną operację pomocy humanitarnej, która nie jest pozbawiona ryzyka, aby działać w koszmarnym scenariuszu.
Wpływ na społeczność
Tragedia mocno dotknęła liczną społeczność portugalską w Wenezueli. Sekretarz Stanu ds. Wspólnot Emídio Sousa potwierdził, że wśród ofiar śmiertelnych jest 28 Portugalczyków lub luso-potomków, a 85 osób jest nieosiągalnych – nie wiadomo, czy żyją, czy zmarli. Konsulat Portugalii w Caracas ma zarejestrowanych 220 000 obywateli portugalskich. Wiele ofiar prawdopodobnie pochodzi z archipelagu Madery, ze względu na regionalne pochodzenie społeczności. Zespół ratowniczy ma pozostać na miejscu przez co najmniej 10 dni, z możliwością przedłużenia.
Wśród Portugalczyków i luso-potomków jest 28 zmarłych, a 85 osób jest nieosiągalnych – nie wiadomo, czy żyją, czy zmarli. Mamy bardzo dużą społeczność w Wenezueli. Według danych konsulatu w Caracas w kraju jest 220 000 Portugalczyków.
Odlot i kolejne kroki
Pierwszy KC-390 wystartował z Beja o 22:19 w piątek, cztery godziny później niż pierwotnie planowano na 18:00, z powodu końcowych przygotowań. Drugi samolot wystartował o 23:57. Zespół ma wylądować w Caracas około 10:00 w sobotę i udać się bezpośrednio na dotknięte obszary. Minister Spraw Wewnętrznych Luís Neves oświadczył, że trzeci samolot może zostać wysłany, ponieważ zarówno rządy regionalne Madery, jak i Azorów zaoferowały dodatkowy personel. Trwa koordynacja z władzami Wenezueli.
Jest taka możliwość, prawdopodobnie tak, więc musimy znaleźć to miejsce, Azory też chcą, mają ludzi gotowych do wyjazdu, ale musimy to wszystko skoordynować z władzami Wenezueli.
- Dwa trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5 nawiedzają 200 km od Caracas, powodując powszechne zniszczenia.
- Planowany czas odlotu; pierwszy samolot opóźniony w trakcie końcowych przygotowań.
- Pierwszy KC-390 startuje z Bazy Lotniczej nr 11 w Beja z personelem ratowniczym i pomocą.
- Drugi KC-390 odlatuje.
- Spodziewane lądowanie w Caracas i natychmiastowe rozpoczęcie operacji poszukiwawczo-ratowniczych.


