
Izrael zapowiada bezterminowe pozostanie w Libanie mimo porozumienia USA-Iran, Trump krytykuje Netanjahu za nalot
Minister obrony Izraela oświadczył, że wojska utrzymają bezterminową okupację południowego Libanu, Syrii i Strefy Gazy, odrzucając porozumienie pokojowe między USA a Iranem, które zakończyło wielomiesięczny impas militarny i otworzyło ponownie cieśninę Ormuz. Decyzja ta zapadła kilka godzin po pełnej gniewu rozmowie telefonicznej prezydenta Trumpa z Benjaminem Netanjahu w sprawie nalotu na Bejrut, który niemal doprowadził do zerwania paktu.
Porozumienie USA-Iran
W niedzielę, po wielomiesięcznych negocjacjach, Stany Zjednoczone i Iran osiągnęły tymczasowe porozumienie pokojowe, o czym poinformował Pakistan. Pakt wzywa do natychmiastowego i trwałego wstrzymania operacji wojskowych na wszystkich frontach, w tym izraelskiej ofensywy w Libanie, oraz zobowiązuje Iran do powstrzymania się od rozwijania broni jądrowej. W zamian Waszyngton zniesie blokadę morską irańskich portów, na stałe otworzy cieśninę Ormuz bez pobierania opłat i odmrozi 25 mld USD irańskich aktywów przetrzymywanych za granicą.
Statki świata, uruchamiajcie silniki! Niech płynie ropa!
Prezydent Trump uznał porozumienie za przełom. Wiceprezydent J.D. Vance wyjaśnił, że cieśnina zostanie otwarta dopiero po podpisaniu umowy. Podpisanie zaplanowano na piątek w Szwajcarii.
Izrael odrzuca wycofanie wojsk
Izraelski minister obrony Israel Katz oświadczył w poniedziałek, że Siły Obronne Izraela (IDF) nie opuszczą stref bezpieczeństwa, które zajmują w południowym Libanie, Syrii i Strefie Gazy. W oświadczeniu Katz stwierdził, że wojska pozostaną tam „bez żadnego limitu czasowego”, tereny zostaną oczyszczone z lokalnych mieszkańców, a cała infrastruktura terrorystyczna, w tym tunele podziemne, zostanie zniszczona.
IDF pozostanie w strefach bezpieczeństwa Libanu, Syrii i Strefy Gazy bez żadnego limitu czasowego, aby chronić granicę i izraelskie społeczności przed elementami dżihadystycznymi.
Podkreślił, że premier Benjamin Netanjahu jasno przekazał to stanowisko Trumpowi i innym przedstawicielom USA. Katz powiedział sekretarzowi wojny USA Pete'owi Hegsethowi, że Izrael sprzeciwia się jakiemukolwiek wycofaniu wojsk.
Minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben Gwir, reprezentujący ultranacjonalistyczne skrzydło rządu, poszedł o krok dalej, nalegając, by porozumienie USA-Iran nie wiązało Izraela. „Jesteśmy niezależnym i suwerennym krajem” – powiedział, powtarzając żądanie całkowitego rozbicia Hezbollahu i utrzymania izraelskiej obecności na podbitych terytoriach.
Incydent i gniew Trumpa
Porozumienie niemal upadło na kilka godzin przed zawarciem z powodu izraelskiego nalotu na dzielnicę Dahije w Bejrucie. Trump opisał atak jako „bardzo mały i nieistotny”, w którym nie było ofiar, ale był wściekły na Netanjahu.
Co ty, do diabła, wyprawiasz?... Byłem wściekły. Dałem mu to odczuć. Nie ma za grosz rozsądku.
Trump powiedział Axios, że atak opóźnił podpisanie umowy o kilka godzin. Ta wymiana zdań przypominała podobną rozmowę sprzed dwóch tygodni, kiedy Trump miał nazwać Netanjahu „pieprzonym szaleńcem” w związku z eskalacją w Libanie.
Sprzeciw twardogłowych ze wszystkich stron
Krytyka wybuchła we wszystkich trzech krajach. W Izraelu były minister obrony Awigdor Lieberman argumentował, że pakt pomija irański program rakiet balistycznych i dalsze wsparcie dla zbrojnych pełnomocników. Były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jacob Nagel ostrzegł, że Iran zachowuje wystarczającą ilość wzbogaconego uranu, aby szybko odbudować broń jądrową, a izraelski dziennik „Jedi’ot Acharonot” opatrzył to nagłówkiem „Złe porozumienie”.
Irańscy ultrakonserwatyści z Frontu Paydari, w tym Kamran Ghazanfari i Meysam Nili, skrytykowali porozumienie jako nadmierne ustępstwo wobec Waszyngtonu, twierdząc, że Teheran uzyskał niewystarczające zniesienie sankcji. Na ulicach Teheranu skandowano: „Araghchi, Ghalibaf, nie możecie negocjować z tymi, którzy zabili przywódcę”.
Tymczasem republikańscy senatorowie, tacy jak Lindsey Graham i Roger Wicker, kwestionowali każde porozumienie, które łagodzi sankcje, podczas gdy Iran utrzymuje krytyczną infrastrukturę jądrową.
Co dalej?
Irańskie wojsko ostrzegło w niedzielę, że odpowie na izraelskie ataki w Libanie, a wysoki rangą dowódca stwierdził, że takie zbrodnie „nie pozostaną bez odpowiedzi”. Główny negocjator i przewodniczący parlamentu Iranu Mohammad Bagher Ghalibaf powiedział, że bombardowanie Bejrutu sprawiło, iż „niemożliwe jest mówienie o pójściu naprzód”, oskarżając USA o brak woli lub zdolności do wypełnienia zobowiązań.
Tymczasowy charakter porozumienia utrzymuje wysokie napięcie. Choć piątkowa ceremonia w Szwajcarii może sformalizować pakt, izraelski opór oraz sprzeciw twardogłowych w Teheranie i Waszyngtonie wprowadzają głęboką niepewność. Ponowne otwarcie cieśniny Ormuz i zastrzyk 25 mld USD do izolowanej irańskiej gospodarki mogą zmienić Bliski Wschód, ale tylko wtedy, gdy wszystkie strony podpiszą dokument.
- Izraelski nalot uderza w dzielnicę Dahije w Bejrucie; Trump później stwierdza, że niemal wykoleiło to porozumienie.
- Po negocjacjach USA i Iran finalizują tymczasowe porozumienie pokojowe.
- Trump ogłasza porozumienie: otwarcie cieśniny Ormuz, uwolnienie 25 mld USD aktywów, zobowiązanie nuklearne Iranu; Pakistan upublicznia warunki.
- Minister obrony Izraela Katz mówi, że IDF nie wycofa się z Libanu, Syrii i Strefy Gazy; Ben Gwir odrzuca autorytet porozumienia.
- Zaplanowana ceremonia podpisania w Szwajcarii; otwarcie cieśniny uzależnione od sfinalizowania paktu, według wiceprezydenta Vance'a.


