
Jedno głosowanie pogrążyło poprawkę Meloni do reformy wyborczej, gdy w Rzymie uderzyli „snajperzy” z koalicji
Pojedynczy głos w tajnym głosowaniu storpedował poprawkę dotyczącą głosów preferencyjnych, ujawniając rozłam w trzypartyjnej koalicji Giorgii Meloni, który liderzy opozycji natychmiast wykorzystali, żądając jej dymisji.
Porażka różnicą jednego głosu
We wtorek wieczorem, 14 lipca 2026 r., Izba Deputowanych Włoch głosowała nad poprawką do rządowego projektu reformy wyborczej, która umożliwiłaby wyborcom przyznawanie głosów preferencyjnych poszczególnym kandydatom na listach partyjnych. Wynik to 188 przeciw i 187 za, co oznacza odrzucenie propozycji różnicą jednego głosu. Ponieważ prawicowa koalicja trzech partii premier Giorgii Meloni ma wyraźną większość, porażkę można było wytłumaczyć jedynie dezercjami z jej własnych szeregów. Szersza reforma, nazwana „Stabilicum”, ma na celu wprowadzenie systemu czysto proporcjonalnego z premią większościową dla zwycięskiej koalicji i bezpośrednimi wyborami premiera.
- Reforma sądownictwa odrzucona w referendum różnicą 6 punktów procentowych.
- Poprawka o głosach preferencyjnych upada 188-187 w tajnym głosowaniu, około 30 koalicyjnych „snajperów” uderza.
- Jeśli przetrwa lato, Meloni zostanie najdłużej nieprzerwanie urzędującą premierką Włoch.
Bagno kontratakuje
Meloni dała upust swojej frustracji na Facebooku. Napisała, że „bagno znów zwyciężyło” i dodała, że brakujące głosy z jej własnych szeregów dają „powód do refleksji”. Porażka jest jej drugim poważnym niepowodzeniem w ciągu czterech miesięcy: pod koniec marca wyborcy odrzucili reformę sądownictwa znaną jako „Premierato” różnicą sześciu punktów procentowych w referendum. Mimo ciosu rząd ogłosił, że będzie kontynuował prace nad zmianą ordynacji wyborczej.
Próbowaliśmy przeforsować reformę, ale bagno znów zwyciężyło.
Pęknięcia w koalicji
Szacunki mówią o około 30 deputowanych, którzy złamali dyscyplinę i zostali „franchi tiratori” (snajperami), a być może nawet 40. Podejrzenia kierują się głównie w stronę Ligi, kierowanej przez ministra transportu Matteo Salviniego. Napięcia narastały wokół ustawy o „zróżnicowanej autonomii”, która przekazałaby więcej uprawnień i pieniędzy regionom. Podczas gdy Liga chce szybkiego wdrożenia, Fratelli d'Italia Meloni zwleka, stawiając surowe, kosztowne minimalne standardy – taktyka chroniąca jej południowy elektorat. Forza Italia, trzeci partner pod wodzą ministra spraw zagranicznych Antonio Tajaniego, również jest niezadowolona: od wyborów w 2022 r. utrzymuje się w sondażach na poziomie 8 proc., a dzieci zmarłego założyciela Silvia Berlusconiego naciskają na zmianę pokoleniową na szczycie. Liga Salviniego straciła w tym samym okresie trzy punkty, spadając do 6 proc.
- Fratelli d'Italia
- 28 %
- Forza Italia
- 8 %
- Lega
- 6 %
Opozycja żąda dymisji
Liderzy centrolewicy natychmiast wykorzystali sytuację. Giuseppe Conte z Ruchu Pięciu Gwiazd i Elly Schlein z Partii Demokratycznej wezwali Meloni do ustąpienia i wywołania kryzysu rządowego. Mimo to Fratelli d'Italia pozostaje dominującą siłą, z poparciem 28 proc., daleko wyprzedzając wszystkich rywali. Jeśli Meloni przetrwa do końca wakacji, na początku września stanie się najdłużej nieprzerwanie urzędującą premierką Włoch.
Co dalej?
Gabinet potwierdził, że będzie dalej forsować reformę wyborczą w parlamencie, nawet bez klauzuli o głosach preferencyjnych. Tajne głosowanie oznacza jednak, że dalszych dezercji nie można wykluczyć, gdy ustawa będzie pokonywać kolejne przeszkody w obu izbach. Na razie kontrola Meloni nad koalicją jest nadszarpnięta, ale nie złamana.

