
Josep Pons żegna się z Liceu VIII symfonią Mahlera po 14 latach odbudowy orkiestry
Kataloński dyrygent poprowadził orkiestrę Gran Teatre del Liceu przez monumentalną VIII symfonię Mahlera przed pełną salą, zamykając rozdział, w którym zespół przeszedł drogę od kryzysu do 94 stałych etatów.
Pożegnanie z monumentalną VIII symfonią Mahlera
Gran Teatre del Liceu wypełnił się w piątkowy wieczór na ostatni koncert Josepa Ponsa w roli dyrektora muzycznego. Wybrał on VIII symfonię Gustava Mahlera, tak zwaną „Symfonię tysiąca”, dzieło, które Pons opisał jako zawierające „cały świat” i będące najodpowiedniejszą partyturą na zamknięcie etapu, który „tak wiele objął”. W wykonaniu wzięli udział muzycy Simfònica del Liceu, Coro Nacional de España oraz ośmioro solistów: Elisabeth Teige, Jacquelyn Wagner, Elena Villalón, Beth Taylor, Mijoko Fujimura, Michael Spyres, Nicholas Brownlee i Albert Dohmen.
Każda symfonia Mahlera zawiera w sobie cały świat. Nie potrafię wyobrazić sobie bardziej odpowiedniej partytury niż Ósma, by zamknąć ten etap, w którym tak wiele osiągnęliśmy.
Publiczność zareagowała owacją na stojąco, która według teatru trwała 11 minut. Koncert był częścią sezonu symfonicznego i autorskiego cyklu Ponsa „Universo Mahler”, a nie programu operowego, co podkreślało szerszy zakres muzyczny, o którego ustanowienie zabiegał.
Czternaście lat odbudowy
Kiedy Pons obejmował stanowisko we wrześniu 2012 roku, Liceu znajdowało się w trudnej sytuacji. Cięcia budżetowe wymusiły zwolnienie 15 muzyków, a morale było niskie. Pons złożył obietnicę, która stała się cechą charakterystyczną jego kadencji. „Zobowiązałem się, że nie będzie ani jednego zwolnienia więcej, że będę bronił każdego pulpitu jak lew” – wspominał. W kolejnych latach orkiestra rozrosła się do 94 stałych etatów, obsadzono ponad 30 wakatów i utworzono nowy dział muzyczny, obejmujący orkiestrę, chór, asystentów dyrygenta oraz archiwum muzyczne.
Zobowiązałem się, że nie będzie ani jednego zwolnienia więcej, że będę bronił każdego pulpitu jak lew.
Pons naciskał również na zrewidowanie układu zbiorowego pracy i nalegał na wprowadzenie cykli kameralnych i symfonicznych obok operowych, argumentując, że instytucja muzyczna najwyższej rangi nie może polegać wyłącznie na sezonie lirycznym. Salvador Alemany, prezes Liceu, uznał tę transformację przed koncertem, wręczając Ponsowi złotą odznakę teatru i wyświetlając filmowy hołd.
„Budowniczy” orkiestr
Pons, obecnie 69-letni, przybył do Liceu z reputacją budowniczego zespołów. W 1985 roku założył Orquestra de Cambra Teatre Lliure, która promowała współczesnych katalońskich kompozytorów i zmieniła orkiestrową interpretację muzyki Manuela de Falli. Na początku lat 90. przejął młody zespół Orquesta Ciudad de Granada i podniósł go do europejskiego poziomu. Następnie przez dziewięć lat kierował Orquesta y Coro Nacionales de España, gdzie zmodernizował instytucję, którą później nazwał „bardzo przestarzałą, z inercją z innej epoki”, zawsze podkreślając jej republikańskie korzenie i pierwszy koncert w 1938 roku, dany właśnie w Liceu.
- Zakłada Orquestra de Cambra Teatre Lliure, promując współczesnych katalońskich kompozytorów i odnawiając interpretacje Manuela de Falli.
- Przejmuje kierownictwo nad Orquesta Ciudad de Granada, podnosząc młody zespół do europejskiego poziomu.
- Rozpoczyna dziewięcioletnią kadencję w Orquesta y Coro Nacionales de España, modernizując instytucję, którą opisał jako „bardzo przestarzałą”.
- Podpisuje kontrakt na stanowisko dyrektora muzycznego Gran Teatre del Liceu, pod warunkiem zatwierdzenia jego projektu reform.
- Objęcie stanowiska w obliczu cięć budżetowych i zwolnienia 15 muzyków, przy obietnicy braku dalszych redukcji.
- Dyryguje koncertem pożegnalnym z VIII symfonią Mahlera, otrzymując 11-minutową owację na stojąco.
W przeciwieństwie do wielu artystów swojego pokolenia, którzy wyjechali z Hiszpanii na międzynarodowe stanowiska, Pons postanowił zostać. „Otrzymałem wiele ofert, ale zawsze myślałem: jeśli wszyscy wyjedziemy, kto zajmie się budowaniem tego, co nasze?” – powiedział. Jego odpowiedzią było wypełnienie nowych audytoriów w kraju talentem, czerpiącym z sieci młodzieżowych orkiestr i konserwatoriów.
Uznanie i co dalej
Wśród obecnych na pożegnaniu byli minister kultury Hiszpanii Ernest Urtasun, pisarz Eduardo Mendoza, kompozytorzy tacy jak Benet Casablancas oraz dyrektorzy Palau de la Música, Auditori i Teatro Real. Pons nie zrywa całkowicie więzi z Liceu; od przyszłego sezonu będzie pełnił funkcję honorowego dyrektora muzycznego. Patrząc w przyszłość, zasygnalizował chęć przemyślenia tradycyjnego formatu koncertu od podstaw, choć nie ogłoszono żadnego konkretnego projektu. Na razie 11-minutowa owacja i orkiestra, którą pozostawia w – jak sam mówi – „zdrowym” stanie, są bezpośrednim dziedzictwem 14-letniego rozdziału.


