
Ambasador USA chwali Kosiniaka-Kamysza, podczas gdy Polska i Litwa zabiegają o stałe bazy wojskowe
Ambasador Tom Rose pochwalił w mediach społecznościowych wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. W tym samym czasie poseł PiS Marcin Ociepa pyta, dlaczego plany budowy stałej bazy USA w Polsce nie posunęły się naprzód od ubiegłego roku.
Ambasador chwali ministra obrony
Ambasador USA Tom Rose opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym pochwalił Władysława Kosiniaka-Kamysza, wicepremiera i ministra obrony narodowej. Rose stwierdził, że partnerstwo obronne między oboma krajami weszło na nowy poziom, a minister odegrał w tym procesie kluczową rolę.
Historyczny postęp w partnerstwie obronnym między Stanami Zjednoczonymi a Polską ma wielu architektów, ale nikt nie odegrał bardziej kluczowej roli niż wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Rose napisał, że nazwisko ministra jest trudne do wymówienia dla Amerykanów, dlatego urzędnicy amerykańscy używają wobec niego znacznie krótszego przydomka. W tym samym wpisie dodał, że Kosiniak-Kamysz lojalnie służy rządowi, współpracując jednocześnie z prezydentem Karolem Nawrockim. Podkreślił, że różnice polityczne między rządem a prezydentem nigdy nie stanęły na drodze wspólnej misji wzmacniania Polski. Ambasador zaznaczył, że dla ministra kraj jest ważniejszy niż polityka, obowiązek przed podziałami, a wyniki przed retoryką.
Jedyny problem, jaki mamy z tym wspaniałym człowiekiem, to wymowa jego nazwiska! Dlatego dla nas jest on po prostu „K2”.
Stała baza pozostaje kwestią otwartą
17 września prezydent Donald Trump napisał na platformie Truth Social, że poczyniono znaczne postępy w kierunku utworzenia bazy armii USA w Polsce dzięki przywództwu Karola Nawrockiego. Dodał, że lokalizacja zostanie ogłoszona wkrótce, jeśli projekt dojdzie do skutku. Business Insider donosi, że Trump rozważa obecnie stałą bazę, nie precyzując jednak terminu decyzji ani warunków, jakie musiałyby zostać spełnione. Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta, poinformował w zeszłym tygodniu, że Biały Dom dał zielone światło dla stałej bazy USA w Polsce.
Marcin Ociepa, poseł PiS i były wiceminister obrony, powiedział portalowi DoRzeczy.pl, że sprawa została przekazana do ustaleń technicznych między sekretarzem wojny USA a polskim ministrem obrony rok temu. Argumentował, że prezydent nie może zbudować bazy, ponieważ musi to zrobić Ministerstwo Obrony Narodowej.
Wiemy, że prezydenci Nawrocki i Trump uzgodnili, że w Polsce powstanie baza armii USA.
Ociepa powiązał impas w procesie z odwołanym spotkaniem Kosiniaka-Kamysza z Petem Hegsethem oraz z wypowiedzią Donalda Tuska, że marcowe spotkanie ministra z Trumpem nie dotyczyło bazy. Skrytykował Tuska za negatywne wypowiedzi na temat tego spotkania oraz Adama Bielana, który je zorganizował, nazywając to sabotażem budowy bazy.
- Trump pisze na Truth Social o znacznym postępie w pracach nad bazą armii USA w Polsce
- Sinkevičius z zadowoleniem przyjmuje otwartość Trumpa na stałe wojska USA na Litwie
- Przydacz twierdzi, że Biały Dom dał zielone światło dla stałej bazy USA w Polsce
Litwa zabiega o to samo
Business Insider łączy wypowiedzi Trumpa z rozmową litewskiego premiera Mindaugasa Sinkevičiusa z Johnem Coale'em, specjalnym wysłannikiem Trumpa ds. sąsiedniej Białorusi. We wtorek, 6 października, Sinkevičius napisał na Facebooku, że bardzo cieszy się, iż Trump nie odrzuca idei stałej obecności wojsk USA na Litwie. Powiedział, że Wilno jest gotowe zaoferować Stanom Zjednoczonym najlepsze możliwe warunki, powołując się na wojnę na Ukrainie, naruszenia przestrzeni powietrznej przez drony oraz instrumentalne wykorzystywanie migracji przez Białoruś.
Bardzo się cieszę, że prezydent Trump nie odrzuca tego pomysłu.
Pod koniec października na Litwę ma trafić około 1000 amerykańskich żołnierzy w ramach kontyngentu rotacyjnego na dziewięć miesięcy, przy czym planowana jest regularna rotacja sił. Niemcy mają sprowadzić na Litwę brygadę liczącą około 5000 żołnierzy do końca 2027 roku, choć Berlin ma trudności ze znalezieniem wystarczającej liczby personelu chętnego do służby w tym kraju. Podczas wizyty w Berlinie w środę, Sinkevičius spotkał się z niemieckim ministrem obrony Borisem Pistoriusem i stwierdził, że niemiecka brygada jest wyraźnym sygnałem woli sojuszników do obrony wschodniej flanki NATO.
- Kontyngent rotacyjny USA, koniec października
- 1000 personel
- Brygada niemiecka, do końca 2027 r.
- 5000 personel

