
Polska wszczyna postępowanie antymonopolowe przeciwko czterem spółkom Google w sprawie opłat dla wydawców
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie antymonopolowe wobec czterech spółek z grupy Google, zarzucając im nieuczciwe praktyki negocjacyjne oraz nadużywanie pozycji dominującej w kwestii wynagrodzeń za licencjonowanie treści prasowych.
Zarzuty antymonopolowe i zakres podmiotowy
5 października 2026 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął formalne postępowanie antymonopolowe przeciwko czterem podmiotom z grupy Google. Postępowanie obejmuje Alphabet Inc. oraz Google LLC z siedzibą w Wilmington w Stanach Zjednoczonych, a także Google Ireland Limited z siedzibą w Dublinie oraz Google Poland z siedzibą w Warszawie. Regulator bada, czy Google nadużyło pozycji dominującej na rynku wyszukiwarek internetowych podczas negocjacji wynagrodzeń za publikacje prasowe. Spór dotyczy artykułów, fragmentów tekstów oraz materiałów medialnych wyświetlanych w wyszukiwarce Google, Google News oraz kanale informacyjnym Google Discover. Zgodnie z polskim i unijnym prawem konkurencji, firmom uznanym za winne nadużywania pozycji dominującej grożą kary finansowe w wysokości do 10% rocznego obrotu.
Asymetria informacyjna w negocjacjach licencyjnych
Spór koncentruje się na zarzutach, że Google nie osiągnęło porozumienia z większością polskich wydawców prasy, jednocześnie zatajając kluczowe dane handlowe. UOKiK ustalił, że Google przedstawiało propozycje stawek stowarzyszeniom wydawców bez udostępnienia parametrów, danych o przychodach czy dokumentów wykorzystanych do obliczeń. Poprzez utrzymywanie w tajemnicy szczegółowych wskaźników dotyczących tego, jak treści użytkowników wpływają na interakcje w wyszukiwarce i przychody z reklam, firma technologiczna stworzyła asymetrię informacyjną. Wydawcy, którzy w dużej mierze polegają na cyfrowych platformach wyszukiwania w dystrybucji treści do czytelników, nie byli w stanie zweryfikować uczciwości ofert Google ani sformułować kontrpropozycji opartych na danych. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny stwierdził, że zatajanie ustawowo wymaganych informacji podważyło równość stron w negocjacjach.
Wielkie firmy technologiczne nie mogą stawiać się ponad prawem. Przepisy jasno określają, jakie informacje Google powinno przekazać wydawcom, aby uczciwie rozliczyć się za wykorzystywane treści. Brak tych danych doprowadził do sytuacji, w której negocjacje stały się iluzoryczne i miały na celu narzucenie warunków przez podmiot dominujący na rynku. Za takie działania prawo konkurencji przewiduje karę do 10 procent obrotu przedsiębiorstwa.
Ramy prawne i środki regulacyjne
Działania regulatora wynikają z nowelizacji polskiego prawa autorskiego z 2024 r., która wdrożyła unijną dyrektywę DSM (dyrektywa 2019/790) do krajowego porządku prawnego. Ustawa przyznaje wydawcom prasowym prawo do otrzymywania godziwego wynagrodzenia, gdy agregatory internetowe i wyszukiwarki wyświetlają fragmenty lub wygenerowane przez sztuczną inteligencję podsumowania ich materiałów. UOKiK sformułował dwa konkretne zarzuty wobec Google, koncentrując się na potencjalnym narzucaniu nieuczciwych warunków licencyjnych oraz celowym utrudnianiu negocjacji w sprawie wynagrodzeń. Urząd podkreślił, że samo posiadanie pozycji dominującej nie jest nielegalne, jednak wykorzystywanie tej siły do dyktowania warunków bez możliwości negocjacji narusza art. 9 polskiej ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz art. 102 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. W przypadku niepowodzenia dobrowolnych rozmów, Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) posiada uprawnienia do ustalenia wiążących stawek wynagrodzenia w drodze ustawowej mediacji.
- Unia Europejska przyjmuje dyrektywę DSM 2019/790 ustanawiającą ochronę praw autorskich dla wydawców prasowych
- Polska wdraża dyrektywę DSM do prawa krajowego, wymagając od platform internetowych negocjowania opłat dla wydawców
- UOKiK wszczyna postępowanie antymonopolowe przeciwko czterem spółkom Google w sprawie negocjacji licencyjnych
Wycena rynkowa i równoległe dochodzenia
Stawki finansowe na polskim rynku mediów cyfrowych pozostają znaczące. Według obliczeń przeprowadzonych przez firmę doradczą Fehr Advice & Partners dla Izby Wydawców Prasy, polskie treści prasowe generują szacunkowo 862 mln PLN przychodów z wyszukiwarki Google, przy całkowitej wartości polskiego rynku wyszukiwarek wynoszącej 2,4 mld PLN (577 mln EUR). UOKiK zaznaczył, że dochodzenie koncentruje się wyłącznie na zachowaniu podczas negocjacji z wydawcami przed formalną mediacją UKE, a nie na ustalaniu konkretnych kwot wynagrodzeń. Postępowanie toczy się równolegle do dochodzenia Komisji Europejskiej w sprawie wykorzystywania przez Google materiałów wydawców do trenowania modeli sztucznej inteligencji, a także oddzielnej polskiej sprawy antymonopolowej przeciwko Apple.
- Przychody z wyszukiwania powiązane z treściami prasowymi
- 862 mln PLN
- Całkowite przychody polskiego rynku wyszukiwarek
- 2400 mln PLN


