Liczba ludności Polski spadła o 90 tys. w pierwszej połowie 2026 roku. Zgony przeważają nad urodzeniami
Główny Urząd Statystyczny (GUS) oszacował liczbę ludności Polski na 37,243 mln na koniec czerwca 2026 roku. Spadek wynika głównie z ujemnego przyrostu naturalnego, który wyniósł 95,2 tys. osób. W miastach odnotowano większy ubytek naturalny niż na wsiach.
Spadek o 90 tys. w pół roku
Liczba ludności Polski na koniec czerwca 2026 roku wyniosła 37,243 mln, poinformował Główny Urząd Statystyczny (GUS) w czwartek, 15 października 2026 roku. W ciągu pierwszej połowy roku liczba mieszkańców spadła o 90 tys. w porównaniu z końcem 2025 roku, co stanowi spadek o 0,24%. W odniesieniu do końca czerwca 2025 roku, kiedy populacja wynosiła 37,402 mln, kraj liczy o 159 tys. osób mniej. GUS wskazuje, że spadek wynika z ujemnego przyrostu naturalnego, a migracje są drugim czynnikiem kształtującym ogólną liczbę ludności.
Zgony przeważają nad urodzeniami
W pierwszej połowie 2026 roku zarejestrowano około 115 tys. żywych urodzeń, o 1 tys. mniej niż rok wcześniej. Liczba zgonów wzrosła do około 210 tys., w tym 334 niemowląt, co oznacza wzrost o około 2 tys. w porównaniu z pierwszą połową 2025 roku. Przyrost naturalny, czyli różnica między urodzeniami a zgonami, wyniósł -95,2 tys.
- Żywe urodzenia
- 115 tys.
- Zgony
- 210 tys.
GUS przeliczył to na spadek o 51 osób na 10 tys. mieszkańców. Obszary miejskie straciły 62 tys. osób w wyniku ruchu naturalnego, podczas gdy na obszarach wiejskich ubytek wyniósł 33,2 tys.
- Miasta
- -62 tys.
- Wsie
- -33.2 tys.
Oznacza to, że w pierwszej połowie 2026 roku, w wyniku ruchu naturalnego, ubyło 51 osób na każde 10 tys. mieszkańców kraju.
GUS podaje, że spadek naturalny jest odnotowywany od 2013 roku. Liczba urodzeń wzrosła w 2016 i 2017 roku, ale pozostaje na niskim poziomie, podczas gdy liczba zgonów stale rośnie wraz ze wzrostem udziału osób starszych w społeczeństwie.
Małżeństwa, rozwody i migracje
W pierwszej połowie 2026 roku zawarto ponad 50 tys. małżeństw, o około 2 tys. więcej niż rok wcześniej. Około 38% stanowiły śluby wyznaniowe, które zostały następnie zarejestrowane w urzędzie stanu cywilnego. Liczba rozwodów wyniosła około 32 tys., co oznacza wzrost o około 1 tys. w porównaniu z tym samym okresem 2025 roku, a dodatkowo 0,3 tys. par otrzymało orzeczenie o separacji. W miastach odnotowano 23 tys. rozwodów, prawie trzy razy więcej niż na wsiach. W kwestii migracji, rejestr PESEL wykazał 9 926 imigracje oraz 4 319 emigracji.
Długoterminowe prognozy
Mateusz Łakomy, autor książki o trendach demograficznych w Polsce, argumentował w wywiadzie dla Rzeczpospolitej, że spadek o 10 mln jest w dużej mierze pewny. Jego zdaniem celem powinno być powstrzymanie spadku w kierunku 15, 10 lub 5 mln, ponieważ takie liczby pojawiają się w dłuższych symulacjach. Scenariusz bazowy Eurostatu, uznawany za najbardziej prawdopodobny, zakłada, że do 2100 roku liczba ludności Polski wyniesie 25 mln. Według tej samej prognozy, populacja spadnie poniżej 37 mln w 2030 roku i osiągnie nieco poniżej 33 mln do 2050 roku.