
Sikorski ostrzega przed rosyjską prowokacją pod fałszywą flagą wobec Polski przed szczytem NATO
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski mówi, że Moskwa może przeprowadzić atak dronów pod fałszywą flagą, aby przetestować determinację NATO, nawiązując bezpośrednie podobieństwo do zaprzeczeń Kremla przed inwazją na Ukrainę w 2022 r.
Rosyjskie groźby i zaprzeczenia
Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ostrzegł, że Rosja jest zdolna do przeprowadzenia ograniczonej prowokacji wobec Polski, prawdopodobnie przy użyciu dronów udających ukraińskie, aby stworzyć pretekst do eskalacji. W wywiadzie dla CNN w przeddzień spotkania ministrów spraw zagranicznych NATO w Ankarze Sikorski powiedział, że Rosji brakuje sił do frontalnego ataku na Sojusz, ale może próbować operacji pod fałszywą flagą. Jego uwagi pojawiły się po doniesieniach The Telegraph i The Guardian, że amerykański wywiad ostrzegł Warszawę przed scenariuszami obejmującymi uderzenia rakietowe lub dronami na infrastrukturę krytyczną oraz krótką wtargnięcie na granicę przez wojska rosyjskie lub białoruskie.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odrzucił te doniesienia jako "straszaki" i zachodnią propagandę. 5 lipca powiedział, że Warszawa "powinna dobrze pomyśleć o swoim bezpieczeństwie" i zauważył, że rosyjskie ministerstwo obrony opublikowało adresy polskich producentów dronów. Sikorski odpowiedział, że retoryka ta jest identyczna z zaprzeczeniami Moskwy z tygodni poprzedzających pełnoskalową inwazję na Ukrainę.
Dokładnie to samo mówili w tygodniach poprzedzających inwazję na Ukrainę. Kategorycznie zaprzeczali, jakoby mieli zamiar zaatakować Ukrainę, tak jak wcześniej zaprzeczali, że zielone ludziki na Krymie to ich żołnierze.
Zachodnia solidarność i spotkanie w Ankarze
Włoski minister spraw zagranicznych Antonio Tajani wyraził pełną solidarność z Polską, nazywając rosyjskie groźby "prowokacjami mającymi na celu zastraszenie innych". Powiedział, że powtórzy to wsparcie na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych E5 w Ankarze 7 lipca. Sikorski tymczasem podkreślił, że Polska wciąż ufa amerykańskim gwarancjom bezpieczeństwa i stara się o drugą stałą bazę amerykańską na swoim terytorium, nawet jeśli dalsze redukcje sił USA w Europie "najwyraźniej nadchodzą".
Rosyjskie groźby wobec NATO, a ostatnio wobec Polski, to prowokacje mające na celu zastraszenie. Ale nikt nie daje się zastraszyć wypowiedziom przedstawiciela Kremla.
Sikorski argumentował, że Sojusz jest silniejszy niż przed atakiem Rosji na Ukrainę, wskazując na przystąpienie Finlandii i Szwecji oraz skok wydatków na obronność w Europie, częściowo pod naciskiem prezydenta Trumpa. Dodał, że jeśli jakikolwiek sojusznik naprawdę nie ufa USA, powinien wydawać jeszcze więcej na obronność.
Analogia ukraińska i możliwa deeskalacja
Sikorski przypomniał, że ostrzeżenia amerykańskiego wywiadu na początku 2022 roku odstraszyły Moskwę od sfabrykowania casus belli do inwazji na Ukrainę. Zasugerował, że obecne publiczne i prywatne ostrzeżenia Zachodu mogły już skłonić Rosję do porzucenia niektórych planów. "Jeśli przedstawiciele władz rosyjskich mówią, że to się nie wydarzy, mogą kłamać lub mogli się wycofać w świetle naszych ostrzeżeń" – powiedział.
Mam nadzieję, że te ostrzeżenia sprawią, że Putin nie naciśnie przycisku prowokacji.
Krajowe tło polityczne
Napięcie dyplomatyczne rozgrywało się równolegle z wewnętrznym sporem o pomoc wojskową dla Ukrainy. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zarządził odtajnienie wszystkich darowizn dokonanych w latach 2022–2026. Sikorski powiedział, że ten ruch pokaże, jak wiele Polska pomogła Kijowowi, i skrytykował opozycję za domaganie się przejrzystości ze złośliwości. Skrytykował także prezydenta Karola Nawrockiego za cofnięcie Orderu Orła Białego dla Ukrainy, nazywając tę decyzję "geopolityką dziecinady".
- The Guardian donosi, że Kreml może testować spójność NATO poprzez prowokację w Polsce lub krajach bałtyckich.
- The Telegraph donosi, że USA ostrzegły Polskę przed możliwymi rosyjskimi uderzeniami rakietowymi lub dronami na infrastrukturę krytyczną.
- Rzecznik Kremla Pieskow odrzuca doniesienia jako 'straszaki' i mówi Warszawie, aby 'dobrze pomyślała o swoim bezpieczeństwie'.
- Sikorski nawiązuje do zaprzeczeń przed inwazją i mówi, że Rosja mogła się wycofać po zachodnich ostrzeżeniach.
- Ministrowie spraw zagranicznych NATO spotykają się w Ankarze; włoski minister spraw zagranicznych Tajani deklaruje solidarność z Polską.


