
Rafał Brzoska uruchamia narzędzie ScamWatch, a Polska domaga się od Mety 250 mln euro kary
Prezes InPostu Rafał Brzoska oraz programista AI Sebastian Kondracki zaprezentowali ScamWatch, narzędzie do walki z oszustwami typu deepfake. W tym samym czasie polski rząd złożył do Komisji Europejskiej wniosek o nałożenie na Metę kary w wysokości 250 mln euro.
System wykrywania oparty na sztucznej inteligencji
27 sierpnia 2026 r. prezes InPostu Rafał Brzoska oraz Sebastian Kondracki, współtwórca Bielik.AI, ogłosili uruchomienie ScamWatch. To narzędzie oparte na sztucznej inteligencji, stworzone do wykrywania, dokumentowania i mapowania zorganizowanych kampanii reklamowych o charakterze oszukańczym. Oprogramowanie działa za pośrednictwem portalu 150proc.pl, gdzie polscy internauci zgłaszają podejrzane reklamy pojawiające się w mediach społecznościowych. Multimodalne agenty AI analizują zgłoszenia, identyfikują powiązania techniczne między reklamami i tworzą pakiety dowodowe dokumentujące całe sieci przestępcze. System monitoruje również czas reakcji platform po otrzymaniu wniosków o usunięcie treści. Projekt finansuje fundacja charytatywna Brzoski, a jego celem jest zapewnienie automatycznej weryfikacji tam, gdzie organy publiczne napotykają ograniczenia w egzekwowaniu prawa.
ScamWatch właśnie wystartował. Oszukańcze reklamy można już zgłaszać na stronie internetowej. System będzie stale rozwijany i udoskonalany przez ekspertów.
Presja regulacyjna i wniosek do Komisji Europejskiej
Uruchomieniu platformy towarzyszyły formalne działania regulacyjne polskiego rządu wobec Mety. 27 sierpnia 2026 r. wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski złożył do Komisji Europejskiej wniosek o nałożenie na Metę kary w wysokości 250 mln euro (około 1 mld złotych) za dystrybucję oszukańczych kampanii na Facebooku i Instagramie. Gawkowski podjął te kroki po tym, jak 26 sierpnia Meta odpowiedziała, że oszukańcze reklamy pozostają wewnętrznym priorytetem, co minister uznał za odpowiedź niesatysfakcjonującą. Brzoska zauważył w mediach społecznościowych, że Meta zarabia szacunkowo 20 mln złotych dziennie na wyświetlaniu oszukańczych reklam tylko w Polsce. Polscy urzędnicy argumentują, że firma nie przestrzega wymogów unijnego aktu o usługach cyfrowych (Digital Services Act).
- Australijski miliarder Andrew Forrest wszczyna postępowanie sądowe przeciwko Mecie w związku z 28 000 oszukańczych reklam
- Meta odpowiada na zapytania polskiego ministerstwa, stwierdzając, że oszukańcze reklamy są wewnętrznym priorytetem
- Polska wnioskuje o nałożenie przez Komisję Europejską kary 250 mln euro na Metę, a Rafał Brzoska uruchamia ScamWatch
Inicjatywa 150 procent i żądania egzekucyjne
Brzoska zaprojektował ScamWatch jako drugi etap szerszej kampanii 150 procent, która domaga się nowych standardów odpowiedzialności finansowej dla firm technologicznych. Główny mechanizm zakłada, że platformy hostujące oszukańcze reklamy muszą płacić kary równe 150 procent całkowitych przychodów wygenerowanych z tych emisji. Zgodnie z planem, zebrane środki miałyby finansować rekompensaty dla ofiar oszustw internetowych, wspierać organizacje non-profit zajmujące się uzależnieniami wśród młodzieży oraz utrzymywać publiczny rejestr oszustw cyfrowych. Petycja popierająca tę zmianę ustawową zebrała ponad 91 000 podpisów w ciągu siedmiu dni, zbliżając się do 100 000 do 27 sierpnia.
Nie chcemy kolejnej kampanii, która tylko mówi ludziom, żeby uważali w sieci. Edukacja jest ważna, ale odpowiedzialność nie może spoczywać wyłącznie na użytkowniku. Skoro platformy również zarabiają na reklamach, muszą mieć ekonomiczną motywację, aby szybko i skutecznie usuwać oszustwa. 150 procent to prosta zasada: nie wolno zarabiać na oszustwach.
Skala deepfake'ów i odpowiedzialność karna
Kampania jest odpowiedzią na powszechne wykorzystywanie wizerunków znanych osób w promocjach generowanych przez sztuczną inteligencję, znanych jako deepfake. W sierpniu 2026 r. eksperci ds. cyberbezpieczeństwa z Komisji Nadzoru Finansowego zidentyfikowali 20 unikalnych szablonów reklamowych wykorzystujących wizerunek Brzoski, w tym sfabrykowany wywiad z dziennikarzem Mikołajem Kunicą. Oszuści wykorzystują również syntetyczne wideo i audio naśladujące żonę Brzoski, Omenaę Mensah, a także Roberta Lewandowskiego, Karola Nawrockiego, Aleksandra Kwaśniewskiego, Radosława Sikorskiego oraz aktorkę Polę Raksę. Podczas briefingu prasowego Brzoska zapowiedział, że zamierza dochodzić odpowiedzialności karnej wobec podmiotów organizujących lub ułatwiających oszukańczą działalność komercyjną na platformach cyfrowych. Spory prawne dotyczące sposobu, w jaki Meta radzi sobie z oszustwami opartymi na wizerunku, sięgają 2019 roku, kiedy australijski miliarder Andrew Forrest pozwał firmę w związku z 28 000 nieautoryzowanych reklam.

