Warszawa pożegnała Wandę Traczyk-Stawską. Uroczystości pogrzebowe bohaterki powstania
Przedstawiciele władz państwowych, mieszkańcy Warszawy oraz duchowni różnych wyznań zgromadzili się 31 sierpnia 2026 roku na mszy pogrzebowej i pochówku Wandy Traczyk-Stawskiej, bohaterki powstania warszawskiego, która zmarła w wieku 99 lat.
Uroczystości pogrzebowe w centrum Warszawy
31 sierpnia 2026 roku w Warszawie odbyły się uroczystości pogrzebowe Wandy Traczyk-Stawskiej, uczestniczki powstania warszawskiego z 1944 roku, pedagożki i działaczki społecznej, która zmarła 18 sierpnia 2026 roku w wieku 99 lat. Pożegnanie rozpoczęło się o 13:30 mszą świętą w Bazylice Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Nabożeństwo poprowadził kardynał Kazimierz Nycz, a homilię wygłosił metropolita warszawski arcybiskup Adrian Galbas. W uroczystości wzięli udział krewni, żołnierze, harcerze oraz przedstawiciele władz państwowych, w tym marszałkini Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat, minister kultury Marta Cienkowska, minister w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski oraz prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
W swoim przemówieniu Trzaskowski podkreślił jej więź z ludźmi różnych pokoleń.
Pani Wanda miała w sobie coś niezwykłego, bo była blisko tych, którzy znali ją dobrze i mieli zaszczyt spotykać się i rozmawiać z nią przez wiele lat, ale była też blisko tych, których spotkała tylko raz, i była blisko tych, których nigdy nie spotkała, a którzy tylko obserwowali jej życie.
Międzywyznaniowy pochówek na cmentarzu na Woli
Po mszy kondukt żałobny udał się na Cmentarz Ewangelicko-Augsburski przy ulicy Młynarskiej na Woli. Pochówek odbył się z honorami wojskowymi i salwą honorową w grobie rodzinnym. Przy grobie zgromadzili się duchowni pięciu wyznań: ksiądz katolicki, rabin, imam, duchowny prawosławny oraz duchowny ewangelicki. Obecność przedstawicieli różnych religii odzwierciedlała jej wieloletnie zaangażowanie na rzecz godności ludzkiej i wspierania potrzebujących.
Przy grobie jej syn Paweł wspomniał o jej roli w rodzinie.
Moja mama była osobą wyjątkową, wyjątkową matką i babcią. Zawsze wypełniała nasz dom. Jej gotowość do pomocy i troska były nie do opisania. Nie zawsze rozumiałem, skąd czerpała tę siłę, ale znajdowała ją. Trzymała nas razem.
Służba wojenna i powojenna działalność
Urodzona w Warszawie 7 kwietnia 1927 roku Traczyk-Stawska wstąpiła do Szarych Szeregów w 1942 roku, zajmując się kolportażem prasy podziemnej i przekazywaniem wyroków śmierci wydawanych przez Polskie Państwo Podziemne na kolaborantów. Podczas powstania warszawskiego w 1944 roku, jako 17-letnia łączniczka i strzelczyni, walczyła w Śródmieściu i na Powiślu pod pseudonimami „Pączek” i „Atma”. Brała udział w walkach o kościół Świętego Krzyża, a we wrześniu została ranna i trafiła do niemieckiego obozu jenieckiego.
Po wojnie studiowała psychologię na Uniwersytecie Warszawskim, pracowała jako nauczycielka dzieci niepełnosprawnych i wspierała opozycjonistów w latach 80. Przez dekady dbała o ochronę Cmentarza Powstańców Warszawy na Woli, a w 2017 roku otrzymała tytuł Honorowej Obywatelki Warszawy.
- Urodzona w Warszawie
- Wstępuje do Szarych Szeregów
- Walczy jako łączniczka i strzelczyni w powstaniu warszawskim
- Otrzymuje tytuł Honorowej Obywatelki Warszawy
- Umiera w Warszawie w wieku 99 lat
- Msza pogrzebowa, międzywyznaniowy pochówek i publiczne upamiętnienie w Warszawie
Wieczorne upamiętnienie na placu Krasińskich
O 19:00 mieszkańcy Warszawy zgromadzili się na placu Krasińskich przy Pomniku Powstania Warszawskiego na otwartym spotkaniu zorganizowanym przez Fundację Aktywną Demokrację. Obywatele zapalili znicze i wpisali się do księgi kondolencyjnej przed pokazem filmu dokumentalnego „Wanda. Ostatnia z oddziału”.
Wcześniej w bazylice arcybiskup Adrian Galbas opisał jej osobistą uczciwość.
Pani Wanda nie nosiła masek, nie miała konformistycznych poglądów skrojonych na różne okazje i nie mówiła każdemu tego, co chciał usłyszeć. Nie występowała przed publicznością. Po prostu była sobą. Miała jedną twarz, z którą zawsze mogła uczciwie spojrzeć w lustro. To luksus i komfort, o którym wielu może tylko marzyć.


