
Pogrzeb czterech Palestyńczyków po starciu z osadnikami na Zachodnim Brzegu, Izrael rozpoczyna operację wojskową
W sobotę w palestyńskiej wiosce Tal odbył się pogrzeb czterech mężczyzn, którzy zginęli dzień wcześniej w starciu z izraelskimi osadnikami. W wyniku zajścia śmierć poniosło również dwóch Izraelczyków. Izraelska armia wprowadziła blokadę, zatrzymała 51 mieszkańców i zapowiedziała przyspieszenie legalizacji nielegalnych osiedli.
Starcie w Tal
W piątek 24 lipca 2026 r. grupa około 20 izraelskich osadników z Havat Gilad wkroczyła do palestyńskiej wioski Tal, położonej na południowy zachód od Nablusu. Według relacji palestyńskich osadnicy zbliżyli się do wiejskiego meczetu, zachowując się agresywnie. Mieszkańcy próbowali chronić budynek. Izraelska armia podała, że jeden z młodych Palestyńczyków odebrał broń członkowi izraelskich służb bezpieczeństwa i otworzył ogień, zabijając jednego z osadników. Doszło do wymiany strzałów, w której zginął drugi Izraelczyk oraz czterech Palestyńczyków.
Jestem w swoim domu, a ktoś przychodzi mnie zaatakować. Na podstawie jakiego prawa? Jakiej zasady moralnej lub prawnej? Jestem w swoim domu, na swojej ziemi. Z jakiego prawa wy, jako osadnicy, tu przychodzicie?
Sołtys wioski Walid Zidane określił wtargnięcie jako niesprowokowane. Obszar ten, znany jako Strefa A, znajduje się pod pełną palestyńską kontrolą cywilną i bezpieczeństwa, a wstęp Izraelczyków jest tam oficjalnie zabroniony. Palestyński Czerwony Półksiężyc poinformował, że osadnicy zastrzelili czterech Palestyńczyków podczas wymiany ognia.
Pogrzeb i represje wojskowe
W sobotę rodziny pochowały czterech zabitych. Zidane przekazał, że ze względu na restrykcje nałożone przez izraelską armię w pogrzebie mogło wziąć udział tylko 30 osób. Żołnierze pozostali w wiosce, a 51 mieszkańców zostało zabranych na przesłuchanie. Według Zidane'a do sobotniego wieczora zwolniono tylko sześć osób.
Każdej osobie, którą zabrali, wypisali numer na czole. Dopóki mnie nie wypuścili, byłem zakuty w kajdanki i z zawiązanymi oczami.
Saif Hamza, jeden z uwolnionych, opisał traktowanie podczas zatrzymania. Izraelskie wojsko poinformowało, że prowadzi "szeroko zakrojone działania operacyjne przeciwko terroryzmowi w tym rejonie", odwołało przepustki dla żołnierzy i ustawiło blokady drogowe w północnej części Zachodniego Brzegu.
- Grupa osadników z Havat Gilad zbliża się do meczetu w wiosce Tal, według relacji palestyńskich.
- Palestyński mieszkaniec odbiera broń osadnikowi, zabija jednego z nich; późniejsza wymiana ognia kończy się śmiercią drugiego Izraelczyka i czterech Palestyńczyków.
- IDF wprowadza blokady dróg, zatrzymuje 51 mieszkańców; wojsko ogłasza szeroko zakrojoną operację antyterrorystyczną.
- Pogrzeb czterech Palestyńczyków odbywa się pod surowymi restrykcjami izraelskimi; dopuszczono tylko 30 uczestników.
- Netanjahu obiecuje przyspieszyć legalizację osiedli; Smotricz wzywa do oczyszczenia palestyńskich wiosek.
Reakcje polityczne i ekspansja osadnictwa
Premier Izraela Benjamin Netanjahu nazwał incydent "śmiertelnym atakiem" i przeprowadził ocenę sytuacji z ministrem obrony Israelem Katzem oraz szefem sztabu armii gen. Eyalem Zamirem. Zapowiedział przyspieszenie legalizacji tzw. placówek (zazwyczaj przyczep lub prefabrykowanych domów ustawianych bez zgody rządu). Minister finansów Bezalel Smotricz poszedł dalej, stwierdzając, że pobliskie palestyńskie wioski powinny zostać oczyszczone z mieszkańców i zastąpione nowymi żydowskimi osiedlami.
To właściwa syjonistyczna odpowiedź na terrorystów i terroryzm oraz na chęć zaszkodzenia naszemu utrzymaniu się na terenach naszego kraju.
Oświadczenie Smotricza wpisuje się w proosadnicze stanowisko obecnego rządu, który intensyfikuje rozbudowę osiedli przed wyborami w Izraelu zaplanowanymi za trzy miesiące. Na Zachodnim Brzegu mieszka około 500 000 izraelskich osadników w osiedlach uznawanych za nielegalne w świetle prawa międzynarodowego, obok około 3 milionów Palestyńczyków.
Szerszy wzorzec przemocy
Starcie jest częścią wielomiesięcznej serii incydentów o podłożu etnicznym, które nasiliły się od ataku Hamasu 7 października 2023 r. Grupy młodych osadników wielokrotnie wkraczały do palestyńskich wiosek, podpalając domy, sklepy i samochody, wyrywając drzewa oliwne oraz kradnąc inwentarz, co wielokrotnie potępiały ONZ i Unia Europejska. Ismail al Saifi, inny mieszkaniec Tal, powiedział, że takie ataki są częste. "Ich młodzież stawiła im czoła z odwagą, by bronić swoich domów i ziemi" – dodał.
Ostatni incydent ma miejsce w obliczu kruchej sytuacji bezpieczeństwa na okupowanym terytorium, gdzie rozbudowa osiedli i przemoc osadników pozostają punktami zapalnymi przed wyborami w Izraelu.


