
Zmiennik Cyle Larin daje Kanadzie pierwszy punkt w Pucharze Świata w remisie 1:1 z Bośnią
Cyle Larin wszedł z ławki i w 78. minucie zdobył wyrównującą bramkę, zapewniając Kanadzie pierwszy w historii punkt w Pucharze Świata, po tym jak przegrała wszystkie sześć poprzednich meczów w dwóch turniejach.
Nerwowy debiut współgospodarzy
Kanada przystępowała do turnieju z ciężarem sześciu kolejnych porażek w meczach mistrzostw świata, a brzemię to wydawało się rosnąć, gdy Bośnia i Hercegowina objęła prowadzenie. Przed utratą gola współgospodarze pokazywali iskry ofensywnych zamiarów. Jonathan David oddał lekki strzał wprost w bramkarza Nikolę Vasilja z 12 metrów w 17. minucie, a Tani Oluwaseyi zmarnował później wyraźną szansę, posyłając piłkę nad poprzeczką. Te niewykorzystane okazje miały okazać się kosztowne.
W 21. minucie Bośnia wykorzystała stały fragment gry. Dośrodkowanie z rzutu rożnego Ivana Basicia został przedłużony przez Seada Kolašinaca przy bliższym słupku, a napastnik Jovo Lukić uniósł się, by z bliska strzałem głową zdobyć swojego pierwszego międzynarodowego gola. Goście strzelili bramkę przy swoim pierwszym realnym zagrożeniu, a ponad 45-tysięczny tłum w Toronto zamilkł.
Bośniacki mur obronny i napór Kanady
Gol zmusił Bośnię do zwartej obrony, z dwiema liniami po czterech graczy chroniącymi pole karne Vasilja. Kanada dominowała w posiadaniu piłki – sięgając 60% – i przed przerwą wywalczyła osiem rzutów rożnych, ale goście bez większych problemów radzili sobie z większością dośrodkowań. Druga połowa przyniosła jeszcze większą determinację ze strony zespołu Jesse Marscha. Richie Laryea myślał, że wyrównał w 53. minucie, gdy jego strzał z niskiego pułapu został odbity przez Kolašinaca na poprzeczkę, który dokonał cudownej interwencji na linii bramkowej. Chwilę później środkowy obrońca Nikola Katić wybił zmierzającą do bramki piłkę po strzale Oluwaseyia.
Kanada nadal atakowała, narażając się na kontry. Ermedin Demirović zmarnował szansę na podwyższenie na 2:0, a Maxime Crépeau musiał bronić sytuację sam na sam z Amarem Memiciem po błędzie w obronie. Mecz zamienił się w otwartą wymianę ciosów, gdy gospodarze rzucili do przodu więcej napastników.
- Słaby strzał Jonathana Davida z 12 metrów obroniony przez Vasilja
- Jovo Lukić strzela głową na prowadzenie dla Bośni z rzutu rożnego (0-1)
- Strzał Richiego Laryei wybity z linii przez Kolašinaca na poprzeczkę
- Cyle Larin wyrównuje po uderzeniu z rykoszetem (1-1)
- Kontrola VAR potwierdza prawidłowość gola Larina
Larin przepisuje scenariusz
Marsch sięgnął po rezerwowych na 14 minut przed końcem, wpuszczając napastnika Cyle Larina. Dwie minuty później zmiana przyniosła efekt. Larin przyjął podanie od Promise’a Davida, obrócił się w polu karnym i po uderzeniu piłka odbiła się od rywala, mijając Vasilja. Gol został sprawdzony przez VAR pod kątem spalonego i potwierdzony, wywołując dziką radość. Trafienie Larina było pierwszą bramką Kanady w Pucharze Świata na własnej ziemi i pierwszym punktem reprezentacji po siedmiu meczach w turnieju finałowym.
W doliczonym czasie Promise David miał szansę na zwycięstwo, ale Bośnia się obroniła. Końcowy gwizdek potwierdził wynik 1:1, który pozostawia otwartą sytuację w grupie B, gdzie Szwajcaria i Katar wciąż czekają na swoje pierwsze mecze.
Klątwa przerwana, ale praca pozostaje
Kanada uniknęła zostania pierwszym gospodarzem, który przegrał siódmy mecz z rzędu w Pucharze Świata. Ten rezultat usunął zero z kolumny punktowej drużyny, jednak występ uwypuklił znane problemy z wykańczaniem akcji – 17 strzałów przyniosło tylko jedną bramkę, a wyraźne okazje pozostały niewykorzystane. Zespół Marscha będzie potrzebował lepszej skuteczności w nadchodzących meczach, jeśli chce po raz pierwszy awansować do fazy pucharowej.


