
Piotr Niemczyk, były urzędnik wywiadu, zatrzymany w Warszawie. Odbędzie 15 dni aresztu za protest klimatyczny
Policja zatrzymała we wtorek rano w Warszawie Piotra Niemczyka, byłego działacza opozycji antykomunistycznej. Mężczyzna ma odbyć karę 15 dni aresztu, ponieważ odmówił wykonania prac społecznych zasądzonych po proteście klimatycznym z 2025 roku.
Poranne zatrzymanie w Warszawie
Policja zatrzymała Piotra Niemczyka we wtorek, 8 września 2026 roku, około godziny 09:00 w Warszawie. O zatrzymaniu poinformował w mediach społecznościowych Marek Kossakowski, były lider Partii Zieloni. Przekazał on, że funkcjonariusze wprowadzili Niemczyka do radiowozu o 09:10, aby przewieźć go do aresztu śledczego na Białołęce. Rzeczniczka Służby Więziennej, podpułkownik Arleta Pęconek, potwierdziła później, że Niemczyk został przyjęty do jednostki penitencjarnej, dodając, że służby nie udzielą dalszych informacji.
Piotr Niemczyk przebywa obecnie w jednej z jednostek penitencjarnych.
Niemczyk, w czasach PRL działacz opozycji antykomunistycznej, w latach 1993–1994 pełnił funkcję zastępcy dyrektora Zarządu Wywiadu Urzędu Ochrony Państwa. Następnie doradzał sejmowej komisji ds. służb specjalnych oraz ministrowi spraw wewnętrznych, a w 2001 roku był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Gospodarki.
Geneza protestu i kary prac społecznych
Zatrzymanie ma związek z protestem klimatycznym zorganizowanym przez grupę Ostatnie Pokolenie 25 maja 2025 roku w Warszawie. Aktywiści blokowali ulice i mosty w stolicy, aby zwrócić uwagę na zmiany klimatyczne. Po demonstracji wymiar sprawiedliwości wszczął postępowania przeciwko uczestnikom za tamowanie ruchu i stawianie oporu policji.
W grudniu 2025 roku sąd skazał 26 osób na miesiąc prac społecznych. Zarówno Niemczyk, jak i lider Obywateli RP Paweł Kasprzak, odmówili wykonania prac, traktując to jako świadomą kontynuację protestu obywatelskiego. Sąd zamienił nieodpłatne prace na 15 dni aresztu. Kasprzak odbył swoją karę w zakładzie karnym w Siedlcach między 23 kwietnia a 8 maja 2026 roku.
- Protest klimatyczny Ostatniego Pokolenia blokuje ulice i mosty w Warszawie
- Sąd skazuje 26 uczestników na miesiąc prac społecznych
- Paweł Kasprzak rozpoczyna 15-dniową zastępczą karę aresztu w Siedlcach
- Paweł Kasprzak kończy 15-dniową karę aresztu
- Policja zatrzymuje Piotra Niemczyka w Warszawie w celu odbycia 15 dni aresztu
Spór o przebieg zdarzeń i procedury prawne
Kasprzak zakwestionował ustalenia sądu dotyczące Niemczyka, argumentując, że nie siedział on na jezdni wraz z innymi demonstrantami. Według Kasprzaka Niemczyk stał na chodniku z transparentem, ponieważ wcześniejsza kontuzja nogi uniemożliwiała mu bezpieczne usiąść.
O ile ja na to zasłużyłem, bo faktycznie siedziałem na jezdni i blokowałem ruch, o tyle w przypadku Piotra sytuacja była zupełnie inna. Stał z transparentem na chodniku. Wcześniej doznał skomplikowanej kontuzji nogi, więc obawiał się, że siadanie mogłoby się źle skończyć dla jego zdrowia. Mimo to został skazany za blokowanie ruchu i odmowę zejścia z jezdni. To absurd.
Kasprzak skrytykował również mechanizm prawny zastosowany w tej sprawie, a konkretnie wydawanie wyroków nakazowych bez pełnych rozpraw.
To skandaliczne, że w tej sprawie wydano wyroki nakazowe, co pozbawia oskarżonych prawa do obrony. Co więcej, zgodnie z przepisami sąd w tym trybie może orzec ograniczenie wolności lub grzywnę, a zamiana tego na karę aresztu jest sprzeczna z prawem.
Apel do Ministerstwa Sprawiedliwości
Po wtorkowym zatrzymaniu ponad 40 byłych opozycjonistów z czasów PRL złożyło formalny apel do Ministra Sprawiedliwości oraz Rzecznika Praw Obywatelskich. Sygnatariusze domagają się wniesienia nadzwyczajnej skargi kasacyjnej w sprawie Kasprzaka, Niemczyka oraz pozostałych 24 skazanych protestujących. W petycji wskazano, że orzekanie kar aresztu za pokojowe demonstracje jest niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa. We wtorek wieczorem protestujący zebrali się również przed budynkiem Ministerstwa Sprawiedliwości, aby pikietować przeciwko egzekwowaniu kary.
