
Davide Piganzoli wygrywa 109. edycję Giro dell'Emilia, Brandon McNulty debiutuje w tęczowej koszulce
Kolarz Visma-Lease a Bike, Davide Piganzoli, odparł ataki Toma Pidcocka na podjeździe pod Madonna di San Luca, zapewniając Włochom pierwsze zwycięstwo w Giro dell'Emilia od ośmiu lat.
Włoskie zwycięstwo na Madonna di San Luca
Davide Piganzoli wygrał w sobotę 109. edycję Giro dell'Emilia, triumfując w półklasyku UCI ProSeries na podjeździe pod Madonna di San Luca w Bolonii. 24-letni kolarz Visma-Lease a Bike został pierwszym Włochem, który wygrał ten wyścig od czasu Alessandro De Marchiego w 2018 roku. Jednodniowa rywalizacja na trasie od 197 do 198 kilometrów z Ferrary do Bolonii stanowi główny sprawdzian przed Il Lombardia, ostatnim monumentem sezonu, zaplanowanym tydzień później. Piganzoli odniósł swoje siódme zawodowe zwycięstwo i piątą wygraną w sezonie, mając wcześniej na koncie triumfy etapowe oraz zwycięstwa w klasyfikacji generalnej Tour de Luxembourg i Route d'Occitanie.
Atak McNulty'ego na rundach w Bolonii
Wyścig nabrał tempa na ostatnich 40 kilometrach rundy w Bolonii, która obejmowała wielokrotne podjazdy pod 2,1-kilometrowe wzniesienie San Luca o średnim nachyleniu 9,4%. Brandon McNulty z UAE Team Emirates po raz pierwszy wystąpił w tęczowej koszulce mistrza świata po zwycięstwie w Montrealu sześć dni wcześniej. McNulty zaatakował na trzecim z pięciu podjazdów, mając około 19 do 20 kilometrów do mety, co doprowadziło do podziału peletonu. Grupa pościgowa z Tomem Pidcockiem, Oscarem Onleyem, Matteo Jorgensonem i Benem Healym dołączyła do Amerykanina. Piganzoli dołączył do czołówki na przedostatnim okrążeniu, co pozwoliło Jorgensonowi na rolę defensywną, gdy Włoch zaatakował na zjeździe dziewięć kilometrów przed metą.
- Peleton tworzy honorowy szpaler dla Nairo Quintany przed jego ostatnim wyścigiem w karierze
- Brandon McNulty atakuje na trzecim podjeździe pod San Luca
- Davide Piganzoli dołącza do czołowej grupy pościgowej
- Piganzoli atakuje na zjeździe, zyskując 15 sekund przewagi nad grupą pościgową
- Tom Pidcock i Oscar Onley przeprowadzają kontratak na finałowym podjeździe
- Piganzoli wygrywa z przewagą trzech sekund nad Pidcockiem i Onleyem w Bolonii
Finałowy podjazd i walka o podium
Piganzoli zbudował 15-sekundową przewagę nad grupą pościgową przed dotarciem do podnóża finałowego podjazdu pod Madonna di San Luca. Na 500 metrów przed metą na stromych zboczach Pidcock i Onley przeprowadzili wspólny kontratak, który znacząco zmniejszył przewagę Piganzolego. Piganzoli utrzymał prowadzenie i przekroczył linię mety trzy sekundy przed dwoma brytyjskimi kolarzami, wznosząc ręce w geście triumfu. Wynik ten oznacza trzecie z rzędu drugie miejsce w Giro dell'Emilia dla Pidcocka, który wcześniej przegrywał z Tadejem Pogačarem w 2024 roku i Isaakiem Del Toro w 2025 roku. Visma-Lease a Bike wprowadziło trzech kolarzy do pierwszej piątki, z Benem Tulettem na czwartym miejscu i Jorgensonem na piątym, podczas gdy McNulty zajął dziesiąte miejsce ze stratą 45 sekund do zwycięzcy.
Quintana kończy zawodową karierę
Wyścig był ostatnim zawodowym występem 36-letniego kolumbijskiego górala Nairo Quintany z zespołu Movistar, który przeszedł na emeryturę przed zakończeniem sezonu. Przed startem w Ferrarze peleton ustawił się, by oddać Quintanie hołd w uznaniu jego osiągnięć. W trakcie swojej kariery, w tym w okresie startów dla francuskiego zespołu Arkéa w latach 2020–2022, Quintana wygrał Giro d'Italia w 2014 roku oraz Vuelta a España w 2016 roku. Odniósł również trzy zwycięstwa etapowe w Tour de France i dwukrotnie zajmował drugie miejsce w Paryżu w 2013 i 2015 roku. Dwunastu belgijskich kolarzy, w tym Jarno Widar, rozpoczęło wyścig w Ferrarze, jednak żadnemu z nich nie udało się zająć miejsca w pierwszej dziesiątce w Bolonii.

