
Tadej Pogačar wyrównuje rekord pięciu zwycięstw w Tour de France, Mathieu van der Poel wygrywa ostatni etap
Słoweński kolarz Tadej Pogačar dołączył w niedzielę do elitarnego grona pięciokrotnych zwycięzców Tour de France, wyrównując rekord Jacquesa Anquetila, Eddy'ego Merckxa, Bernarda Hinaulta i Miguela Induraina, podczas gdy Mathieu van der Poel wygrał sprinterski finisz na Polach Elizejskich.
Piąta korona na Polach Elizejskich
Tadej Pogačar wygrał w niedzielę swój piąty Tour de France, wyrównując rekord należący do Jacquesa Anquetila, Eddy'ego Merckxa, Bernarda Hinaulta i Miguela Induraina. 27-letni Słoweniec bezpiecznie przekroczył linię mety na Polach Elizejskich w peletonie, podczas gdy Mathieu van der Poel wygrał ostatni, 89-kilometrowy etap przed swoim kolegą z zespołu Jasperem Philipsenem. Zwycięstwo Pogačara to jego trzecia wygrana w Tourze z rzędu, a w siedmiu swoich startach zawsze stawał na podium. „Cieszę się, że jestem tu po raz piąty, jestem bardzo dumny z tej piątej korony w najlepszym wyścigu na świecie” – powiedział po etapie.
To był niesamowity dzień, brakuje mi słów, szalona atmosfera. Cieszę się, że wygrałem po raz piąty, każde zwycięstwo jest wyjątkowe: siedem Tourów, siedem podiów, pięć wygranych, to coś, czego nie napisałoby się nawet w dziecięcych pamiętnikach.
Dominacja przez trzy tygodnie
Pogačar przejął kontrolę na wczesnym etapie, atakując na Col du Tourmalet podczas szóstego etapu i budując przewagę ponad dwóch i pół minuty nad Jonasem Vingegaardem do 10. etapu. Wygrał łącznie pięć etapów, w tym Le Markstein i Alpe d'Huez, co zwiększyło jego dorobek w karierze do 26 wygranych etapów.
- Pogačar podarował zwycięstwo etapowe koledze z zespołu Isaacowi del Toro w Barcelonie
- Pogačar atakuje na Col du Tourmalet, obejmuje prowadzenie w klasyfikacji generalnej
- Pogačar powiększa przewagę do ponad 2:30 w Le Lioran
- Pogačar wygrywa w Le Markstein
- Vingegaard wycofuje się po upadku; Pogačar prowadzi del Toro na Plateau de Solaison
- Pogačar triumfuje na Alpe d'Huez
- Pogačar wspiera del Toro w zapewnieniu trzeciego miejsca w klasyfikacji generalnej
- Van der Poel wygrywa ostatni etap; Pogačar pieczętuje piąty tytuł w Tourze
Podczas swoich pięciu zwycięskich Tourów Pogačar spędził w żółtej koszulce prawie 9500 kilometrów z 16 911 przejechanych, przy średniej prędkości 41,99 km/h. Jest najmłodszym kolarzem, który osiągnął pięć tytułów, kończąc swoje zwycięstwa w czasie niespełna 404 godzin jazdy, w porównaniu z prawie 613 godzinami Anquetila. Przepaść finansowa między zespołami była wyraźna: UAE Team Emirates XRG zebrał 832 750 euro nagród, podczas gdy ekipa Picnic PostNL zarobiła zaledwie 12 770 euro.
- UAE Team Emirates XRG
- 832750 €
- Picnic PostNL
- 12770 €
Podium Del Toro i hojność kolegi
Dominację Pogačara dopełniła jego chęć wspierania kolegi z zespołu UAE Team Emirates XRG, Isaaca del Toro. Meksykanin zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej i zdobył białą koszulkę dla najlepszego młodego zawodnika. Pogačar podarował del Toro zwycięstwo na drugim etapie w Barcelonie, rezygnując z sekund bonifikaty, a później prowadził go na Plateau de Solaison i przedostatnim etapie, aby zapewnić mu miejsce na podium.
Najbardziej intensywne momenty, jakie przeżyłem w tym Tour de France, to te, kiedy towarzyszyłem Isaacowi na mecie w Barcelonie. Miałem gęsią skórkę. Również wtedy, gdy przekraczałem linię u jego boku na Alpe d'Huez w tę sobotę, dzięki czemu zdobył białą koszulkę.
Wycofanie Vingegaarda i peleton
Główny rywal Pogačara, dwukrotny mistrz Jonas Vingegaard, wycofał się po upadku na 15. etapie. Kilka godzin wcześniej obaj kolarze zostali obudzeni na nocne testy antydopingowe, co spotkało się z krytyką części peletonu. Pogačar wyraził żal z powodu wycofania się Vingegaarda, ale zaznaczył, że dzielił podium z „wielkimi mistrzami”. Po odejściu Vingegaarda na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej awansował Remco Evenepoel, a francuski nastolatek Paul Seixas, wracający do zdrowia po czerwcowym upadku, poprowadził trzech rodzimych kolarzy do pierwszej dziesiątki.
Droga przed nim: Vuelta, Roubaix i szósty Tour
Pogačar nie potwierdził, czy wystartuje w Vuelta a España, która rozpoczyna się w Monako 22 sierpnia i pozostaje jedynym wielkim tourem, którego brakuje w jego palmarès. „Zobaczymy, na razie cieszmy się chwilą” – powiedział. Paryż-Roubaix również pozostaje celem, choć stwierdził, że brak wygranej w tym wyścigu „nie będzie bolesny”. Jego matka, Marjeta, powiedziała dziennikarzom: „Kiedy przestanie to sprawiać radość, wtedy skończy”. Zapytana, jak długo może jeszcze startować, dodała: „Może 10 lat – nie wiem, zobaczymy”. Sam Pogačar zapowiedział, że wróci w przyszłym roku, „aby spróbować wygrać ponownie”.

