
Prezydent Kolumbii: Amerykanin zatrzymany w Bogocie za nagranie z balkonu ratował dławiące się dziecko, a nie je krzywdził
Sąsiedzi w ekskluzywnej dzielnicy Usaquén w Bogocie krzyczeli na mężczyznę, podejrzewając go o molestowanie dziecka, co uwiecznili na nagraniu, które w niedzielę stało się viralem. Do poniedziałku rano prezydent Gustavo Petro poinformował, że wstępne dochodzenie wykazało, iż obywatel USA jedynie próbował pomóc dławiącemu się dziecku w ramach prywatnego procesu adopcyjnego.
Konfrontacja na balkonie
W niedzielę około południa mieszkańcy dzielnicy Chicó Navarra zauważyli mężczyznę na balkonie apartamentu z małym dzieckiem i zaczęli wściekle krzyczeć. Nagrania wideo zarejestrowane z ulicy pokazują sąsiadów wołających „¡Abusador! ¡Suéltelo!” (Zboczeniec! Puść go!), podczas gdy mężczyzna wydawał się nie reagować. Jedna ze świadków, Vivian Tatiana Cardozo, opisała tę scenę dla „El Espectador”.
Dotarliśmy na miejsce. Moja siostra spojrzała w górę i zapytała: „Co się tam dzieje?”. Nie mogłam zrozumieć. Myślałam, że to zabawa, ale potem sytuacja stała się bardziej oczywista. Zaczęliśmy więc krzyczeć: Zboczeniec! Puść go! Facet nie przestawał, a potem weszli do środka. To było zbyt szokujące.
Policja metropolitalna przybyła do budynku po otrzymaniu zgłoszeń od społeczności. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę – zidentyfikowanego później jako 36-letni obywatel USA z Teksasu – i uratowali dziecko, które zostało przewiezione do szpitala na badania lekarskie. Wewnątrz apartamentu znaleziono dwoje innych nieletnich w wieku 4, 7 i 15 lat, jak podają władze. Mężczyzna wjechał do Kolumbii jako turysta 6 czerwca przez międzynarodowe lotnisko El Dorado.
Zwrot w narracji Petro
Do poniedziałku rano narracja zmieniła się diametralnie. Prezydent Gustavo Petro napisał na platformie X, że obrazy wprowadziły opinię publiczną w błąd, a mężczyzna, który według „El Tiempo” nazywa się Grant Gail, nie skrzywdził żadnego z trojga dzieci.
Muszę powiadomić kolumbijskie społeczeństwo, ponieważ moim zobowiązaniem jest prawda, że obywatel Ameryki Północnej z Teksasu, ujęty w apartamencie na północy Bogoty, najwyraźniej nie zgwałcił żadnego ze swoich adoptowanych dzieci w Kolumbii. Wyprowadził je na balkon, ponieważ dławiło się jedzeniem.
Prezydent dodał, że Kolumbijczycy zostali „zbiorowo oszukani przez obrazy, które nie odpowiadają rzeczywistości” i wezwał wymiar sprawiedliwości do „przywrócenia mu wszystkich praw jako istocie ludzkiej”. Wykorzystał również ten epizod, aby ogłosić chęć zakończenia działalności prywatnych pośredników adopcyjnych i przekazania wszystkich adopcji pod bezpośredni nadzór Kolumbijskiego Instytutu Opieki Rodzinnej (ICBF).
Proces adopcyjny i konsekwencje
Prokuratura (Procuraduría) potwierdziła, że mężczyzna i jego partner byli w trakcie procesu adopcyjnego trojga nieletnich. Po interwencji policji ICBF uruchomił procedurę ochrony w sytuacjach awaryjnych i objął dzieci opieką. Cała trójka pozostaje pod obserwacją lekarską i nadzorem państwa, podczas gdy dochodzenie trwa.
- Sąsiedzi w Usaquén widzą mężczyznę na balkonie z dzieckiem i krzyczą, podejrzewając wykorzystywanie seksualne. Nagrywają wideo i wzywają policję.
- Policja metropolitalna w Bogocie przybywa na miejsce, aresztuje mężczyznę i ratuje dziecko. Wewnątrz apartamentu znaleziono dwoje innych dzieci.
- Mężczyzna zostaje zidentyfikowany jako 36-letni obywatel USA z Teksasu, który wjechał do Kolumbii jako turysta 6 czerwca. Dzieci zabrane do ośrodka medycznego.
- Prezydent Petro ogłasza, że dochodzenie wykazuje brak nadużyć; dziecko się dławiło, a mężczyzna mu pomagał. Krytykuje prywatnych pośredników adopcyjnych.
- Prokuratura potwierdza, że mężczyzna i jego partner adoptowali troje dzieci. ICBF obejmuje je opieką państwową.
Szersze obawy dotyczące wykorzystywania cudzoziemców
Incydent miał miejsce w obliczu niepokojącego wzrostu liczby przypadków wykorzystywania seksualnego z udziałem obcokrajowców w Kolumbii. Do 21 kwietnia tego roku organy migracyjne odmówiły wjazdu ponad 60 cudzoziemcom z podejrzeniem, że ich celem jest wykorzystywanie seksualne, co stanowi ponad połowę ze 110 odmów zarejestrowanych w całym 2025 roku. Medellín, w północno-zachodnim departamencie Antioquia, stało się epicentrum zjawiska – w samym 2026 roku odnotowano tam 48 odmów wjazdu (głównie obywateli USA), w porównaniu do 80 na międzynarodowym lotnisku w 2025 roku.

