
Papież Leon XIV potępia obojętność wobec śmierci migrantów podczas hołdu na Wyspach Kanaryjskich
Przemawiając z portu w Arguineguín na Wyspach Kanaryjskich, papież Leon XIV wrzucił kwiaty do morza i potępił „obojętność wielu osób” wobec tysięcy migrantów, którzy giną przepływając Atlantyk z Afryki.
Symboliczny hołd w Arguineguín
Papież Leon XIV wybrał port w Arguineguín na Gran Canarii, miejsce niesławne od 2020 roku, gdy podczas pandemii stłoczono tam ponad 3000 migrantów, aby wygłosić dobitne przesłanie na europejskim wybrzeżu. Podszedł do krawędzi wody i wrzucił bukiet kwiatów do morza, w geście ku czci tysięcy, którzy utonęli podczas przeprawy przez Atlantyk z Afryki. Następnie stał w milczeniu, twarzą do fal. Papież wcześniej wylądował w Las Palmas na Gran Canarii na dwudniowy finałowy etap swojego tygodniowego tournée po Hiszpanii.
Nawet dziś po tych morzach krążą potwory: mafie handlujące rozpaczą, handlarze zniewalający kobiety i dzieci oraz obojętność wielu osób, które pozwalają, by biedni zostali pochłonięci przez wyzysk lub zapomnienie.
Wstrząsająca relacja ofiary
Przed przemówieniem papież wysłuchał listu odczytanego na głos przez Nigeryjkę, która przeżyła handel ludźmi. Jej słowa, przetłumaczone z oryginału, obnażyły okrucieństwo siatek żerujących na migrantach.
Podczas podróży zaszłam w ciążę z mężczyzną z mafii. Kiedy dotarłam do Hiszpanii, odebrano mi dziecko, aby zmusić mnie do prostytucji.
Podwójne polityczne przesłanie papieża
Na oczach premiera Pedro Sáncheza Leon XIV połączył potępienie handlarzy z szerszym apelem politycznym. Wezwał kraje pochodzenia migrantów do „stworzenia warunków pokoju, sprawiedliwości i rozwoju”, podkreślając jednocześnie „prawo do schronienia” oraz „prawo do pozostania w swoim domu”. To podwójne akcentowanie nawiązuje do nauczania Kościoła, ale pojawia się w środku zaciekłych europejskich debat na temat migracji. Papież powiedział, że ci, którzy przeżyją podróż, niosą „marzenia, których nikt nie ma prawa gardzić”.
Śmiertelny korytarz atlantycki
Trasa z wybrzeża Afryki na Wyspy Kanaryjskie pozostaje jedną z najbardziej śmiercionośnych. Według Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji w 2025 roku na tej przeprawie zginęło lub zaginęło 1172 migrantów. Hiszpańskie ministerstwo spraw wewnętrznych odnotowało w tym roku prawie 18 000 przybyszów na archipelagu, co stanowi gwałtowny spadek z prawie 50 000 w 2024 roku. W przeciwieństwie do krótszych przepraw śródziemnomorskich, trasa atlantycka zmusza kruche łodzie do spędzania dni, a czasem tygodni na morzu na silnych prądach. Papież opisał wody jako „cmentarze bez nagrobków”, z których wyławia się zarówno żywych, jak i umarłych.
- 2024
- 50000 osoby
- 2025
- 18000 osoby
Ostatni etap hiszpańskiej pielgrzymki
Wizyta oznacza zarówno zakończenie tournée Leona XIV, które zaprowadziło go także do Madrytu i Barcelony, jak i spełnienie życzenia jego poprzednika, papieża Franciszka, który zamierzał udać się na Wyspy Kanaryjskie, ale zmarł rok temu. Drugiego dnia papież ma spotkać się ze społecznościami migrantów na wyspie, dodając duszpasterskie spotkanie do politycznych oświadczeń pierwszego dnia.


