SC Paderborn pokonuje TSG Hoffenheim 3:1 i odnosi pierwsze zwycięstwo w Bundeslidze od sześciu lat
Bramki Santiago Castanedy, Stefano Marino oraz Steffena Tiggesa zapewniły SC Paderborn zwycięstwo 3:1 nad TSG Hoffenheim, kończąc strzelecką niemoc gospodarzy i przesuwając ich na 12. miejsce w tabeli.
Paderborn kończy sześcioletnią posuchę w najwyższej klasie rozgrywkowej
SC Paderborn zapewnił sobie pierwsze zwycięstwo w Bundeslidze od ponad sześciu lat, wygrywając u siebie 3:1 z TSG 1899 Hoffenheim w ostatnim meczu czwartej kolejki. Wynik ten zakończył trzymeczową serię bez zdobytego gola dla beniaminka, który nie trafił do siatki w trzech pierwszych spotkaniach ligowych. Triumf ten oznacza pierwsze trzy punkty Paderborn w niemieckiej elicie od wyjazdowego zwycięstwa 2:1 nad SC Freiburg z 25 stycznia 2020 r. Wygrana pozwoliła drużynie trenera Ralfa Kettemanna zdobyć cztery punkty w czterech meczach i awansować na 12. miejsce w tabeli przed trzytygodniową przerwą na mecze reprezentacji.
Gole w pierwszej połowie nagrodą za skuteczne przejścia
Przy 14 224 widzach na trybunach Paderborn rozpoczął od aktywnej gry w fazach przejściowych. Napastnik Stefano Marino stworzył pierwszą klarowną okazję w 13. minucie, jednak bramkarz Hoffenheim Oliver Baumann obronił jego strzał. Hoffenheim było bliskie objęcia prowadzenia w 23. minucie, gdy Vladimír Coufal trafił w słupek po uderzeniu z dystansu. Paderborn otworzył wynik w 29. minucie, gdy po wybitym rzucie rożnym piłka trafiła do Santiago Castanedy, a jego rykoszetowany strzał z pola karnego pokonał Baumanna. Gol sprawił, że stadionowy system nagłośnienia odtworzył klubowy hymn „Hermann Löns, die Heide brennt” po raz pierwszy w tym sezonie. Gospodarze podwyższyli prowadzenie w 42. minucie, gdy Marino wykorzystał niskie dośrodkowanie Laurina Curdy w obrębie piątego metra.
- Vladimír Coufal trafia w słupek dla Hoffenheim po strzale z dystansu.
- Santiago Castaneda otwiera wynik dla Paderborn po rykoszecie.
- Stefano Marino podwyższa prowadzenie Paderborn po niskim dośrodkowaniu Laurina Curdy.
- Adam Daghim strzela gola dla Hoffenheim po asyście Maxa Moerstedta.
- Rezerwowy Steffen Tigges strzela trzeciego gola dla Paderborn po dośrodkowaniu.
- Bambasé Conté trafia w poprzeczkę dla Hoffenheim.
Presja w drugiej połowie i decydujące uderzenia głową
Hoffenheim wyszło na drugą połowę z większym nastawieniem ofensywnym, próbując odrobić dwubramkową stratę. Bramkarz Paderborn Nahuel Noll zatrzymał Bambasé Contégo świetną interwencją na początku drugiej części gry. Goście zmniejszyli dystans w 50. minucie, gdy Adam Daghim otrzymał podanie od Maxa Moerstedta i trafił do siatki z otwartej pozycji w polu karnym. Paderborn przetrwał napór Hoffenheim, by w 69. minucie przywrócić dwubramkową przewagę. Napastnik Steffen Tigges, który wszedł na boisko w przerwie, wykorzystał dośrodkowanie i zdobył bramkę głową. Hoffenheim atakowało do końca spotkania, a w 83. minucie Conté trafił w poprzeczkę.
Problemy Hoffenheim po europejskiej porażce
Porażka była trzecią przegraną Hoffenheim w czterech meczach ligowych, co pozostawiło zespół Christiana Ilzera na 14. miejscu. Niepowodzenie nastąpiło trzy dni po wyjazdowej przegranej 0:2 z OFI Kreta w pierwszej kolejce Ligi Europy. Trener Hoffenheim Ilzer wzywał swój zespół do skoncentrowanej reakcji po tamtej porażce.
Rozczarowanie może być emocjonalne, ale reakcja musi być profesjonalna.
Ilzer przywrócił Contégo do wyjściowego składu po tym, jak selekcjoner reprezentacji Niemiec Jürgen Klopp powołał 23-latka w czwartek do kadry. Bramkarz Baumann również rozpoczął mecz w podstawowej jedenastce po publicznych komentarzach dotyczących byłego selekcjonera Juliana Nagelsmanna po porażce na Krecie. Hoffenheim dominowało w posiadaniu piłki przez cały mecz, ale miało trudności z przekuciem tego na klarowne sytuacje przeciwko obronie Paderborn.


