
Trump przedstawia Boeinga 747 podarowanego przez Katar o wartości 400 mln dolarów jako nowego Air Force One, wywołując spór konstytucyjny i dotyczący bezpieczeństwa
Samolot, określany jako 'najbardziej luksusowy samolot na świecie', został przekazany w bazie Joint Base Andrews i ma wejść do służby 4 lipca, wywołując ostre oskarżenia Demokratów o łapownictwo i obce wpływy.
Odsłonięcie
Prezydent Donald Trump stał przed czerwono-biało-granatowo-złotym Boeingiem 747 w piątek w bazie Joint Base Andrews w stanie Maryland, nazywając go 'najbardziej luksusowym samolotem na świecie' i dziękując Katarowi za dar. Maszyna, wcześniej należąca do katarskiej rodziny królewskiej, została zaprezentowana po 10-miesięcznym remoncie przeprowadzonym przez wykonawcę obronnego L3Harris Technologies. Trump stwierdził, że modernizacja była konieczna, ponieważ zagraniczni przywódcy 'mają samolot znacznie nowszy i znacznie lepszy', opisując stary Air Force One jako przestarzały.
Nowy samolot, oznaczony jako VC-25B Bridge, został pomalowany w barwy wybrane przez Trumpa i będzie tymczasowo służył, podczas gdy Boeing kończy dwa zamówione podczas jego pierwszej kadencji samoloty prezydenckie VC-25B. Stary Boeing 747-200B, będący w służbie przez 35 lat i po 223 międzynarodowych podróżach pokonujących 6 milionów mil, został wycofany zaledwie kilka dni wcześniej.
Kiedy został zbudowany, został zbudowany na poziomie, który prawdopodobnie nigdy więcej nie zostanie osiągnięty.
Dar i oburzenie
Darowizna o wartości około 400 mln dolarów (około 320 mln euro) wywołała burzę w Waszyngtonie. Lider Demokratów w Senacie Chuck Schumer nazwał ją 'tak skorumpowaną, że nawet Putin by się zawahał', określając ją jako 'zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego'. Prawnicy argumentują, że przyjęcie luksusowego samolotu od obcego rządu bez zgody Kongresu może naruszać klauzulę o zagranicznych emolumentach Konstytucji USA. Trump odrzucił zarzuty, stwierdzając, że 'głupotą' byłoby odrzucić darmowy, drogi samolot, i zapewnił, że dar został złożony całemu narodowi, a nie jemu osobiście.
Premier Kataru Mohammed bin Abdulrahman al-Thani bronił przekazania jako 'coś normalnego między sojusznikami' i odrzucił jakiekolwiek sugestie łapówki. Biały Dom zauważył, że dar poprzedził konflikt z Iranem i związane z nim negocjacje, w których Katar odgrywa kluczową rolę, choć krytycy kwestionują, czy timing zostałby powtórzony w obecnych, bardziej napiętych warunkach na Bliskim Wschodzie.
To nie tylko korupcja, to zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Ominięcia w kwestiach bezpieczeństwa i harmonogram testów
Samolot przybył w tajemnicy i musi przejść serię lotów certyfikacyjnych, zanim formalnie dołączy do floty. Sekretarz Sił Powietrznych USA Troy Meink zapewnił, że 'bezpieczeństwo i ochrona głównodowodzącego są naszym najwyższym priorytetem' i że każdy wymóg został skrupulatnie oceniony, aby przyspieszyć dostawę przy zachowaniu prezydenckich standardów. Niemniej jednak program przyspieszonej dostawy – z pominięciem niektórych planowanych modyfikacji – wzbudził obawy ekspertów co do tego, czy tymczasowa maszyna dorównuje zdolnościom obronnym istniejącego Air Force One, który jest znany z zaawansowanych systemów zagłuszania radarów, podczerwonych wabików i systemów antyrakietowych.
- Katar daruje Boeinga 747 Departamentowi Obrony USA
- L3Harris Technologies rozpoczyna 10-miesięczny remont samolotu
- Trump odsłania VC-25B Bridge w bazie Joint Base Andrews
- Rozpoczęcie lotów certyfikacyjnych
- Planowany pierwszy lot prezydencki i przelot 4 lipca nad Waszyngtonem
Skutki polityczne i plany na przyszłość
Oczekuje się, że samolot zadebiutuje operacyjnie podczas przelotu nad Waszyngtonem z okazji 250. rocznicy Dnia Niepodległości 4 lipca. Trump zapowiedział dalsze podróże nowym samolotem na szczyt NATO w Ankarze oraz konferencję w Chinach. Tymczasem prezydent powiedział, że zastąpiony starszy odrzutowiec trafi do muzeum, a po jego kadencji samolot podarowany przez Katar stanie się częścią jego przyszłej biblioteki prezydenckiej – uwaga, która pogłębiła zarzuty opozycji o osobiste wzbogacenie się.
Postrzegam ten dar jako coś normalnego między sojusznikami. Nie widzę powodu, dla którego ludzie mieliby go traktować jako łapówkę.

