
Niemcy wycofują się z francusko-niemieckiego programu czołgu MGCS, informuje szef sztabu obrony Francji
Szef sztabu obrony Francji przekazał parlamentarzystom, że Niemcy wycofały się z programu MGCS. Projekt czołgu nowej generacji miał zastąpić maszyny Leclerc i Leopard 2, a jego wejście do służby planowano na lata 2040–2045.
Niemcy wycofują się z programu czołgu
Niemcy podjęły decyzję o opuszczeniu francusko-niemieckiego programu Main Ground Combat System (MGCS), poinformował w czwartek 8 października 2026 r. szef sztabu obrony Francji, generał Fabien Mandon, podczas przesłuchania przed parlamentarzystami w sprawie przyszłorocznego budżetu obronnego. Program, uzgodniony przez Paryż i Berlin w 2017 r., miał na celu zastąpienie francuskich czołgów Leclerc oraz niemieckich Leopard 2. RFI szacowało planowane wejście do służby na lata 2040–2045, podczas gdy BFMTV wskazywało na rok 2045. Mandon podsumował wynik prac w bezpośrednich słowach.
Wynik nie jest dobry. Mieliśmy nadzieję na budowę przyszłego czołgu we współpracy z Niemcami, ale niestety musimy przyznać, że Niemcy wycofali się z projektu.
To nie jest całkowita porażka
Mandon powstrzymał się od nazwania programu całkowitą porażką. Odpowiadając na pytanie parlamentarzysty Zjednoczenia Narodowego, stwierdził, że decyzja Niemiec jest istotna, ale nie oznacza fiaska szerszej współpracy wojskowej. Dodał, że siły lądowe obu krajów przez kilka lat pracowały nad zdefiniowaniem przyszłego czołgu podstawowego i że ta praca nie została zmarnowana. W kwestii porażki powiedział:
To nie jest całkowita porażka, to ważny wybór Niemiec.
Dodał, że z przemysłowego punktu widzenia wiadomość ta nie jest dobra. Przedstawiciel niemieckiego ministerstwa obrony odmówił komentarza w tej sprawie.
Spory o pracę, pieniądze i przywództwo
Paryż i Berlin uzgodniły budowę czołgu w 2017 r., a w 2019 r. do projektu dołączył Rheinmetall, co według BFMTV zaburzyło początkową równowagę. Partnerami przemysłowymi wymienianymi przez Naftemporiki są KNDS France, KNDS Germany, Rheinmetall oraz Thales. Spory koncentrowały się na podziale prac przemysłowych między francuskie i niemieckie firmy, przywództwie w programie, finansowaniu oraz priorytetach technologicznych, w tym kalibrze głównego działa i roli taktycznej. W ostatnich miesiącach prezes Rheinmetall, Armin Papperger, powiedział Welt am Sonntag, że istnieje ryzyko wycofania się Francji. Według informacji Pappergera Paryż rozważał cięcie wkładu finansowego do poziomu poniżej połowy pierwotnie planowanego budżetu. Perspektywy programu stały się coraz bardziej pesymistyczne już w czerwcu.
- Francja i Niemcy zgadzają się na budowę czołgu MGCS
- Rheinmetall dołącza do projektu
- Perspektywy programu stają się coraz bardziej pesymistyczne
- Mandon informuje parlamentarzystów, że Niemcy zdecydowały się opuścić projekt
Planowany system systemów i drugie załamanie
MGCS został pomyślany jako system systemów zbudowany wokół nowego czołgu podstawowego, powiązany z czołgami o dużym kalibrze, ciężkimi opancerzonymi pojazdami rakietowymi, zrobotyzowanymi pojazdami wsparcia z laserami oraz dronami. Planowane technologie obejmowały sztuczną inteligencję, szybką chmurę bojową oraz hybrydowy zespół napędowy o dużej mocy opracowany przez Rolls-Royce i ZF. Ogłoszenie to pojawiło się cztery miesiące po fiasku Future Combat Air System (FCAS), programu myśliwca, który Francja, Niemcy i Hiszpania uruchomiły w 2017 r., aby zastąpić Rafale i Eurofighter od lat 40. XXI wieku. Wejście do służby nie jest już oczekiwane przed latami 40., a być może nie nastąpi przed 2045 r.

