
Liczba ofiar powodzi w Nepalu wzrosła do 623, 2500 osób uznaje się za zaginione po zawaleniu się lodowca w Himalajach
Co najmniej 623 osoby zginęły, a 2500 pozostaje zaginionych w Nepalu i Tybecie po środowym zawaleniu się lodowca. Ratownicy przeszukują pokryte błotem doliny, a ponad 100 pracowników pozostaje uwięzionych w tunelu elektrowni wodnej.
Zawalisko lodowca i rosnąca liczba ofiar
Oderwanie się skał i lodu z wysokości 5100 metrów w środę rano wywołało gwałtowne powodzie i osunięcia ziemi wzdłuż granicy Nepalu z Tybetem. Do sobotniego poranka nepalska policja potwierdziła 616 ofiar śmiertelnych w Nepalu, podczas gdy chińskie media państwowe poinformowały o siedmiu zgonach po stronie tybetańskiej, co daje łączną liczbę co najmniej 623 ofiar. Inne szacunki wskazują na 626 osób. Ponad 2500 osób pozostaje zaginionych w całym regionie Himalajów, w tym od 517 do 600 obcokrajowców. Wśród zaginionych jest trzech obywateli Włoch, w tym Marco Ratto z Rapallo oraz włosko-szwajcarskie małżeństwo.
- Oderwanie się lodowca na wysokości 5100 metrów wywołuje gwałtowne powodzie w Himalajach
- Liczba zaginionych osiąga 600, potwierdzono pierwsze 100 ofiar śmiertelnych
- Liczba zaginionych wzrasta do 1300, potwierdzone ofiary osiągają 400
- Władze ds. katastrof informują o 4400 uratowanych, liczba zaginionych osiąga 2400
- Łączna liczba potwierdzonych ofiar śmiertelnych osiąga 623 w Nepalu i Chinach, 2500 osób zaginionych
Akcja ratunkowa w tunelu i uwięzieni pracownicy
Operacje ratunkowe koncentrują się na projekcie hydroenergetycznym Upper Trishuli w dystrykcie Rasuwa, gdzie ponad 100 pracowników pozostaje uwięzionych w tunelu górskim po zalaniu terenu przez rzekę Bhotekoshi. Wojsko nepalskie ewakuowało 350 pracowników i mieszkańców z tego obszaru mimo ulewnych deszczy. Czternaście śmigłowców operuje w okolicach osad takich jak Temure, Syabrubesi i Mailung, choć gruba warstwa błota utrudnia lądowanie i starty. Rzecznik armii Raja Ram Basnet wyjaśnił trudności, z jakimi mierzą się jednostki powietrzne.
Wysłano dwa śmigłowce, ale zlokalizowanie wejść do tunelu pozostaje bardzo trudne.
Nepalskie władze ds. zarządzania kryzysowego poinformowały, że do piątkowego wieczoru w całym kraju uratowano ponad 4400 osób. W piątek rano z tuneli górskich wydobyto zaledwie cztery osoby. Ponad 1545 osób zostało rannych lub otrzymało pomoc, w tym 898 w Nuwakot, 644 w Rasuwa i trzy w Dhading, a ponad 80 pacjentów przetransportowano do szpitali w Dolinie Katmandu.
Regionalne zniszczenia i straty w infrastrukturze
Kataklizm przerwał korytarze transportowe i zmiótł wioski w środkowym Nepalu. Chitwan odnotował najwyższą liczbę potwierdzonych ofiar śmiertelnych wśród jednostek administracyjnych, a za nim uplasowały się Nawalparasi Wschód, Gorkha, Nuwakot, Dhading, Tanahun, Nawalparasi Zachód i Rasuwa. Do piątku około 70% odnalezionych ciał pozostawało niezidentyfikowanych, a chłodnie szpitalne były przepełnione. Fala powodziowa zniszczyła co najmniej 20 mostów w dolinie rzeki Trishuli, głównej trasie handlowej łączącej Katmandu z Chinami przez przejście graniczne Gyirong. Powyżej miejsca osunięcia utworzyły się dwa jeziora zaporowe; jedno z nich zaczęło wylewać, utrzymując wysoki poziom wody w rzece Bhotekoshi i wywołując kolejne ostrzeżenia powodziowe.
- Chitwan
- 178
- Nawalparasi East
- 110
- Gorkha
- 44
- Nuwakot
- 37
- Dhading
- 33
- Tanahun
- 28
- Nawalparasi West
- 27
- Rasuwa
- 12
Prośby o pomoc i koordynacja dyplomatyczna
Minister spraw zagranicznych Nepalu Shisir Khanal poinformował, że Nepal zwrócił się do Indii i Chin o dostarczenie prefabrykowanych mostów typu Bailey w celu przywrócenia szlaków transportowych. Khanal przekazał, że rząd poprosił o zagraniczną pomoc techniczną w zakresie identyfikacji ciał, ich zabezpieczenia oraz wydobycia uwięzionych pracowników, jednak odrzucił ofertę zagranicznych ekip poszukiwawczo-ratowniczych. Urzędnicy powołali się na doświadczenia z trzęsienia ziemi w 2015 roku, kiedy setki zagranicznych zespołów ratowniczych spowodowały zatory na lotnisku w Katmandu. Włochy wysłały jednostkę kryzysową MSZ oraz dyplomatów z New Delhi, aby pomóc w odnalezieniu zaginionych obywateli. Włoski minister spraw zagranicznych Antonio Tajani wypowiedział się na temat podjętych działań.
Wysłaliśmy zespół z naszej jednostki kryzysowej MSZ. Dotarł on do Katmandu, a z ambasady w New Delhi przybyli również konsul i wysoki rangą urzędnik. Jesteśmy na miejscu, aby spróbować udzielić odpowiedzi rodzinom. Niestety sytuacja jest dramatyczna. Istnieje ryzyko kolejnej powodzi. Mamy nadzieję, że uda się ich odnaleźć.

