
Sondaż: 53% Polaków obarcza Prawo i Sprawiedliwość odpowiedzialnością za aferę Zondacrypto
Według nowego sondażu IBRiS, 53% badanych wskazuje Prawo i Sprawiedliwość jako partię najbardziej obciążoną upadkiem giełdy kryptowalut Zondacrypto. W Warszawie trwają spory między frakcjami prawicy dotyczące powołania komisji śledczej.
Publiczne przypisanie odpowiedzialności
Badanie przeprowadzone przez IBRiS dla „Rzeczpospolitej” w dniach 4–5 września 2026 r. wykazało, że 53% respondentów uważa Prawo i Sprawiedliwość (PiS) za partię najbardziej obciążoną upadkiem giełdy kryptowalut Zondacrypto. Kolejna była Konfederacja (24,8%), a rządząca Koalicja Obywatelska (KO) została wskazana przez 22,2% uczestników. Ugrupowanie Rozwój Plus, któremu przewodzi były premier Mateusz Morawiecki, uzyskało 7,1% wskazań, natomiast 25,9% ankietowanych stwierdziło, że nie potrafi wskazać odpowiedzialnej strony. Telefoniczne badanie objęło reprezentatywną grupę 1068 dorosłych osób, przy czym respondenci mogli udzielić wielu odpowiedzi. Dane demograficzne wskazują, że 56% mężczyzn i 50% kobiet przypisuje główną odpowiedzialność PiS, a odsetek ten rośnie wraz z wykształceniem badanych.
- Prawo i Sprawiedliwość (PiS)
- 53 %
- Konfederacja
- 24.8 %
- Koalicja Obywatelska (KO)
- 22.2 %
- Rozwój Plus
- 7.1 %
- Niezdecydowani
- 25.9 %
Podziały partyjne wśród wyborców
Postrzeganie odpowiedzialności różni się w zależności od preferencji politycznych. Wśród zwolenników koalicji rządzącej 86% wskazało PiS jako podmiot najbardziej skompromitowany aferą, 50% wymieniło Konfederację, 11% Rozwój Plus, a 1% KO. Z kolei wśród wyborców opozycji parlamentarnej (obejmującej PiS, Razem, Konfederację i Konfederację Korony Polskiej) 49% przypisało odpowiedzialność KO, 41% PiS, a 20% Konfederacji. Bliska równowaga w ocenie KO i PiS przez wyborców opozycji utrzymuje się mimo publicznych prób zrzucenia odpowiedzialności przez liderów partii. Prezes PiS Jarosław Kaczyński w swoich wypowiedziach odrzucił jakiekolwiek powiązania finansowe z platformą.
To nie my braliśmy pieniądze.
Propozycje komisji śledczej i spory legislacyjne
Spory o formę kontroli doprowadziły do powstania konkurencyjnych propozycji instytucjonalnych. Osobne badanie przeprowadzone przez SW Research dla Onetu w dniach 8–9 września 2026 r. na grupie 800 respondentów wykazało, że 50,6% badanych popiera powołanie sejmowej komisji śledczej w sprawie giełdy. Przeciwnych było 24,6%, a 14,8% nie miało zdania. Rozwój Plus Morawieckiego popiera komisję śledczą, podczas gdy PiS proponuje utworzenie Komisji Zaufania Publicznego złożonej z niezależnych specjalistów. Jednocześnie koalicja rządząca złożyła wcześniej projekty ustaw regulujących rynek kryptowalut, jednak prezydent Karol Nawrocki zawetował każdą z tych propozycji.
- Za
- 50.6 %
- Przeciw
- 24.6 %
- Brak opinii
- 14.8 %
Spory frakcyjne i kontrola władzy wykonawczej
Skutki afery wywołały napięcia w obozie konserwatywnym po wypowiedziach Morawieckiego w wywiadzie dla Kanału Zero. Były premier stwierdził, że wielokrotnie ostrzegał Kaczyńskiego przed ryzykiem związanym z kryptowalutami i wskazał na frakcje powiązane z Solidarną Polską. Morawiecki zauważył, że szefowie Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) powołani w czasie jego kadencji zawiadomili prokuraturę i służby bezpieczeństwa.
Rozwój Plus, całe nasze środowisko nie ma sobie w tej sprawie nic do zarzucenia.
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek publicznie zakwestionował motywy Morawieckiego w mediach społecznościowych, wzywając do jedności. Tymczasem premier Donald Tusk odniósł się do śledztwa przed posiedzeniem rządu, po wcześniejszym zapoznaniu się z protokołami przesłuchań przed parlamentem.
Chcę powiedzieć, że machina rozliczeń w tej sprawie ruszyła pełną parą i nikt jej nie zatrzyma.


