Nashville SC wygrywa z Chicago Fire 3:0, Robert Lewandowski bez gola
Sam Surridge, Cristian Espinoza oraz Hany Mukhtar zdobyli bramki dla liderów Konferencji Wschodniej, Nashville SC, w wygranym 3:0 meczu z Chicago Fire w Tennessee. Dla gości to szóste spotkanie z rzędu bez zwycięstwa.
Dominacja Nashville w pierwszej połowie
Nashville SC pokonało w sobotni wieczór Chicago Fire 3:0 w ramach rozgrywek MLS, przedłużając serię meczów bez wygranej gości. Liderzy Konferencji Wschodniej przystępowali do spotkania z dorobkiem 54 punktów po 25 meczach, chcąc przerwać własną passę trzech spotkań bez zwycięstwa. Chicago, zajmujące piąte miejsce z 39 punktami po 24 meczach, nie wygrało ligowego starcia od 20 sierpnia, kiedy to pokonało Orlando City 2:1. Gospodarze kontrolowali tempo od pierwszego gwizdka, spychając zespół Gregga Berhaltera do głębokiej defensywy. Nashville utrzymywało się przy piłce przez 69% czasu w pierwszej połowie, oddając osiem strzałów i ograniczając Chicago do dwóch niecelnych prób. Przełamanie nastąpiło w 33. minucie, gdy napastnik Sam Surridge wbiegł między obrońców i z bliskiej odległości pokonał bramkarza Chrisa Brady'ego.
Problemy Fire z kreowaniem sytuacji
Chicago Fire miało trudności z konstruowaniem składnych ataków przez cały mecz, często decydując się na niedokładne długie podania w stronę Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik, który rozegrał pełne 90 minut, był odizolowany od reszty zespołu, gdy piłka trafiała w pole karne. Chicago miało szansę w 11. minucie po błędzie bramkarza Nashville Briana Schwake, jednak strzał Philipa Zinckernagela został zablokowany przed linią bramkową. Cristian Espinoza zmarnował okazję dla Nashville w 22. minucie, pudłując w sytuacji sam na sam z Bradym. W 37. minucie sędziowie nie odgwizdali zagrania ręką w polu karnym Nashville po tym, jak Lewandowski stracił kontrolę nad piłką, co oznaczało, że goście schodzili na przerwę z jednobramkową stratą.
- Strzał Philipa Zinckernagela zablokowany po błędzie Briana Schwake
- Sam Surridge zdobywa bramkę z bliskiej odległości, dając prowadzenie Nashville
- Chris Brady broni strzał z dystansu Matthew Corcorana
- Cristian Espinoza podwyższa prowadzenie po podaniu Andy'ego Najara
- Robert Lewandowski strzela niecelnie z trudnego kąta
- Hany Mukhtar zdobywa trzecią bramkę dla Nashville
Przewaga w drugiej połowie pieczętuje zwycięstwo
Gospodarze utrzymali presję po przerwie, będąc blisko podwyższenia prowadzenia po strzale Hany'ego Mukhtara z lewej flanki. Brady utrzymał Chicago w grze w 73. minucie, broniąc uderzenie z dystansu pomocnika Matthew Corcorana. Nashville zamieniło swoją przewagę na drugiego gola w 78. minucie po szybkim kontrataku. Andy Najar posłał podanie w pole karne do Espinozy, który trafił do siatki z jedenastu metrów. Lewandowski miał swoją najlepszą okazję w 82. minucie, posyłając piłkę obok słupka z ostrego kąta pod presją obrońców. Mukhtar ustalił wynik spotkania w 87. minucie, zapewniając Nashville wygraną 3:0, po czym został zmieniony w doliczonym czasie gry.
- Nashville SC
- 8 strzały
- Chicago Fire
- 2 strzały
Tabela i aktualna forma
Wynik powiększył różnicę między obiema drużynami w tabeli Konferencji Wschodniej. Nashville miało przed meczem 15 punktów przewagi nad Chicago i potwierdziło swoją pozycję lidera. Chicago Fire zanotowało cztery remisy i dwie porażki w ostatnich sześciu meczach we wszystkich rozgrywkach od czasu sierpniowej wygranej z Orlando. Porażka pozostawia Chicago z 39 punktami na piątym miejscu w tabeli Konferencji Wschodniej. Zespół Berhaltera nie oddał ani jednego celnego strzału przez 90 minut gry w Nashville.

