
Napięte spotkanie Trumpa i Netanjahu w Białym Domu. Wojna z Iranem wystawia sojusz na próbę
Siódma wizyta izraelskiego premiera od powrotu Trumpa do władzy odbywa się w momencie, gdy przywódcy różnią się w kwestii zakończenia konfliktu z Teheranem.
Napięty rytuał
Przez lata wizyty Benjamina Netanjahu w Waszyngtonie przebiegały według ustalonego scenariusza: czerwony dywan, serdeczny uścisk dłoni i wspólne deklaracje o nienaruszalnym sojuszu USA i Izraela. Dzisiejsze spotkanie, siódme od powrotu Donalda Trumpa do prezydentury, odbędzie się w zupełnie innej atmosferze. Bliska współpraca i wzajemne pochwały, które towarzyszyły początkom wojny z Iranem, ustąpiły miejsca gniewnym wybuchom Trumpa pod adresem jego najbardziej zagorzałego międzynarodowego sojusznika. Netanjahu przybywa nie jako dominująca postać polityczna, lecz jako premier walczący o reelekcję w październikowych przedterminowych wyborach, próbując ustabilizować relacje, w których widać wyraźne oznaki napięcia.
Jak uzyskano zaproszenie
Według amerykańskiego urzędnika i izraelskiego źródła cytowanego przez CNN, Netanjahu przez tygodnie zabiegał o zaproszenie do Białego Domu. Chciał omówić postępy wojny z Iranem i ostrzec Trumpa przed ustępstwami dyplomatycznymi. Trump początkowo niechętnie podchodził do spotkania, a niektórzy urzędnicy Białego Domu wyrażali frustrację z powodu prób wymuszenia wizyty poprzez przecieki medialne, określając to jako próbę "stworzenia spotkania z niczego". Pogrzeb amerykańskiego senatora Lindsey'a Grahama w tym tygodniu ostatecznie stworzył okazję do prywatnej rozmowy, choć pozostanie ona pobocznym elementem szerszej wizyty.
Amerykanie i nasi sojusznicy na całym świecie są już bezpieczniejsi dzięki zdecydowanym działaniom Stanów Zjednoczonych i Izraela, które pozbawiły irański reżim zdolności do opracowania broni jądrowej.
Iran w centrum uwagi
Głównym tematem będzie sytuacja po zakończeniu wojny z Iranem. Waszyngton szuka dyplomatycznego wyjścia, podczas gdy rząd Izraela nalega, aby nie pozwolić Teheranowi na odbudowę programu nuklearnego i militarnego. Oczekuje się, że Netanjahu przedstawi nowe dane wywiadowcze na temat potencjału Iranu, dążąc do utrzymania przez USA twardej linii. Trump zasygnalizował jednak, że chce zakończyć konflikt i powrócić do negocjacji.
Mamy niewielką różnicę zdań.
Prezydent dodał, że obie strony są "całkiem blisko", ale różnica stała się bardziej widoczna po zawieszeniu broni, kiedy Trump miał wywierać presję na Netanjahu, by ograniczył operacje, podczas gdy Izrael chciał utrzymać presję na Iran i Hezbollah.
Relacje pod presją
Ostatnie spotkanie obu przywódców w lutym 2026 roku położyło podwaliny pod wspólną kampanię wojskową przeciwko Iranowi. Pierwsze uderzenia przedstawiano jako model koordynacji amerykańsko-izraelskiej. Jednak w miarę jak wojna się przeciągała, nie osiągając zbyt optymistycznego celu obalenia irańskiego reżimu, ich strategie zaczęły się rozbiegać. Netanjahu chce kontynuować presję militarną, a Trump chce wycofać się z konfliktu, który okazał się znacznie bardziej skomplikowany, niż sugerowały początkowe oceny. Amerykańskie źródła podają, że prezydent jest szczególnie zirytowany przedłużającym się impasem.
To wielki zaszczyt, ale także wielka odpowiedzialność. Wszystkie kwestie znajdą się w programie, z Iranem na czele. Naszym celem jest zapewnienie bezpieczeństwa i jednocześnie rozszerzenie kręgu pokoju wokół nas.
Co dalej
Spotkanie sprawdzi, czy przywódcy zdołają przezwyciężyć różnice, czy też publiczny spór się pogłębi. Kalendarz wyborczy Netanjahu dodaje sprawie pilności: musi pokazać, że nadal potrafi zarządzać relacjami z Waszyngtonem. Trump natomiast szuka wyjścia z wojny, która nie służy już jego narracji politycznej. Prywatne rozmowy, umożliwione przez pogrzeb senatora, mogą zadecydować o kolejnej fazie konfliktu z Iranem.
- Trump i Netanjahu spotykają się, kładąc podwaliny pod wspólną kampanię wojskową przeciwko Iranowi.
- Rozpoczynają się wspólne operacje; obaj przywódcy publicznie chwalą koordynację.
- Trump wywiera presję na Netanjahu, by ograniczył operacje; Izrael chce utrzymać presję na Iran i Hezbollah.
- Netanjahu zabiega o zaproszenie do Białego Domu; Trump jest niechętny, a doradcy są zirytowani izraelskimi przeciekami medialnymi.
- Pogrzeb senatora Lindsey'a Grahama stwarza okazję do prywatnego spotkania.
- Trump i Netanjahu spotykają się w Białym Domu, a głównymi tematami są Iran i rozbieżne strategie.
