
Lou Koller, współzałożyciel i wokalista Sick of It All, zmarł w wieku 59 lat po walce z nowotworem
Lou Koller, wokalista i współzałożyciel nowojorskiego zespołu hardcore'owego Sick of It All, zmarł w wieku 59 lat po trwającej blisko dwa lata walce z rakiem przełyku. Informację o jego śmierci przekazali 25 lipca członkowie grupy.
Głos hardcore'u milknie
Lou Koller, współzałożyciel i charyzmatyczny lider legendarnego nowojorskiego zespołu hardcore'owego Sick of It All, zmarł w wieku 59 lat. Zespół potwierdził tę wiadomość w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych 25 lipca 2026 r., zwracając się do swojej "ogólnoświatowej rodziny hardcore'owej" i podkreślając, że strata jest ogromna. Koller od połowy 2024 r. zmagał się z gruczolakorakiem przełyku.
Poziom straty, jaki odczuwamy w tej chwili, jest przytłaczający.
Bieżący rok miał być dla zespołu czasem świętowania 40-lecia działalności, jednak jubileusz ten przyćmiła żałoba. Koledzy z zespołu wspominali niezachwianą "koleżeńskość, zaangażowanie i entuzjazm" Kollera, które towarzyszyły mu przez dekady.
Walka z chorobą
W czerwcu 2024 r. Koller poinformował fanów, że lekarze wykryli u niego guz przełyku, który rozprzestrzenił się na żołądek. Diagnoza zmusiła grupę do odwołania zaplanowanej trasy koncertowej po Europie, podczas gdy muzyk poddawał się intensywnemu leczeniu, w tym chemioterapii. Zbiórka funduszy uruchomiona przez jego brata Pete'a pozwoliła w ciągu kilku dni zgromadzić setki tysięcy dolarów od globalnej społeczności hardcore'owej, co pomogło pokryć koszty leczenia.
W maju 2025 r. ogłoszono, że Koller pokonał nowotwór, jednak choroba powróciła niedługo później. W swoim ostatnim hołdzie zespół podziękował wszystkim, którzy wsparli fundusz medyczny, dodając, że pomoc ta sprawiła, iż muzyk "czuł się wyjątkowy i kochany podczas tych dwóch lat zmagań".
Jego walka dobiegła końca i może wreszcie odpocząć. Mamy nadzieję, że w jakiś sposób wciąż widzi i czuje piękny, pozytywny ślad, jaki pozostawił na świecie.
- Koller ujawnia diagnozę guza przełyku; trasa europejska odwołana.
- Po leczeniu ogłoszono brak nowotworu, jednak choroba wkrótce powróciła.
- Zespół ogłasza śmierć Kollera w wieku 59 lat.
Cztery dekady dziedzictwa hardcore'u
Urodzony i wychowany w nowojorskim Queens, Koller założył Sick of It All w 1986 r. wraz z młodszym bratem Pete'em Kollerem oraz perkusistą Armandem Majidim. Trio stało się filarem nowojorskiej sceny hardcore, wydając w 1989 r. debiutancki album Blood, Sweat and No Tears. Dzięki nieustannym trasom koncertowym zespół zyskał wierną międzynarodową publiczność. W 1993 r. do składu dołączył basista Craig Setari, tworząc formację, która przetrwała przez resztę kariery zespołu.
Sick of It All wydali 12 albumów studyjnych, z których ostatni, Wake the Sleeping Dragon!, ukazał się w 2018 r., i zagrali tysiące koncertów na całym świecie. Ich brzmienie, oparte na furii i wykrzykiwanych wokalach, wpłynęło na niezliczonych rówieśników i młodszych artystów. Sceniczna obecność Kollera, łącząca surową energię z ciętym sarkazmem, stała się znakiem rozpoznawczym zespołu.
Lou miał moc podnoszenia wszystkich na duchu podczas naszych koncertów dzięki uśmiechowi i sarkastycznym komentarzom. Zjednywał sobie ludzi wszędzie, gdzie graliśmy, niezależnie od kultury i zakątka świata.
Reakcja zespołu i społeczności
Wiadomość wywołała falę poruszenia wśród fanów i innych muzyków. Oświadczenie zespołu podkreśliło głęboką więź, jaką Koller nawiązywał z publicznością. Opisali go jako "ukochanego przyjaciela i ikonicznego frontmana", łączącego te dwie role bez cienia pretensji przez blisko cztery dekady. Oświadczenie zakończyło się wyrazami wdzięczności wobec społeczności hardcore'owej, która wspierała go podczas leczenia.
Śmierć Kollera stawia przyszłość Sick of It All pod znakiem zapytania. Na razie uwaga skupia się na śladzie, jaki pozostawił w życiu bliskich oraz na muzyce, którą współtworzył.

