
Policja publikuje listy z żądaniem okupu w sprawie Nancy Guthrie po sześciu miesiącach od zaginięcia, szukając wskazówek językowych
Biuro szeryfa hrabstwa Pima opublikowało w piątek dwa listy z żądaniem okupu w sprawie porwania 84-letniej Nancy Guthrie, matki prowadzącej program „Today” Savannah Guthrie. Śledczy mają nadzieję, że ktoś rozpozna charakterystyczny dobór słów i sposób formułowania zdań przez autora.
Listy z żądaniem okupu
Władze Arizony opublikowały w piątek dwa listy z żądaniem okupu, które trafiły do lokalnych mediów w dniach po zaginięciu Nancy Guthrie z jej domu w Tucson 1 lutego. O istnieniu notatek wspominano na wczesnym etapie śledztwa, jednak po raz pierwszy ich pełna treść została podana do wiadomości publicznej. Biuro szeryfa hrabstwa Pima podjęło ten krok, aby uzyskać nowe tropy po niemal sześciu miesiącach utknięcia sprawy w martwym punkcie.
Pierwszy list, zaadresowany do Savannah Guthrie i otrzymany przez stację KOLD-TV 13 News 2 lutego, zawierał twierdzenie, że 84-latka jest „bezpieczna, ale przestraszona”. Autor żądał 4 mln dolarów w Bitcoinach do godziny 17:00 w czwartek, 5 lutego. Po przekroczeniu tego terminu okup miał wzrosnąć do 6 mln dolarów, płatnych do godziny 17:00 w poniedziałek, 9 lutego. „Jeśli płatność nie zostanie otrzymana do ostatniego terminu w poniedziałek 9-go o 17:00, zostanie zabita” – napisano w liście, ostrzegając Savannah, by nie „grała w gry” i dodając, że „organy ścigania nie będą w stanie pomóc”.
Twoja matka jest tego świadoma, a jej życie jest w twoich rękach.
List zawierał dwa szczegóły dotyczące stanu domu Nancy Guthrie: zepsuty reflektor na podwórku oraz biały smartwatch na podłodze w sypialni. Śledczy uznali, że może to świadczyć o autentyczności wiadomości. W tamtym czasie Savannah Guthrie w nagraniu wideo przekazała, że rodzina jest gotowa zapłacić, ale potrzebuje dowodu, że osoba, której mają zapłacić, faktycznie przetrzymuje ich matkę.
Drugi list informuje o jej śmierci
Drugi list, wysłany 6 lutego przed ostatecznym terminem, był zaadresowany do rodziny Guthrie i przekazywał tragiczne wieści: Nancy zmarła niespodziewanie z powodu problemów zdrowotnych podczas przetrzymywania. „Nie w pełni zrozumieliśmy powagę” jej stanu fizycznego – napisano. „Nigdy nie chcieliśmy jej skrzywdzić, to nie był nasz zamiar”.
Jest teraz pochowana na łonie natury. Nic, co moglibyście zrobić, nie zmieniłoby wyniku. Naprawdę przepraszamy.
Władze nie poinformowały, czy Nancy Guthrie wciąż żyje, ani nie potwierdziły autentyczności listów. Biuro szeryfa przekazało jednak, że śledczy liczą na rozpoznanie wzorców autora. „Wierzymy, że te charakterystyczne cechy językowe mogą być rozpoznawalne dla kogoś, kto zna autora listów lub miał z nim kontakt” – napisano w oświadczeniu. „Przyjaciel, członek rodziny, współpracownik, kolega ze szkoły lub znajomy może rozpoznać te wzorce wypowiedzi i posiadać informacje, które pomogą zidentyfikować odpowiedzialną osobę”.
Śledztwo
Nancy Guthrie zaginęła wczesnym rankiem 1 lutego ze swojego domu w Catalina Foothills pod Tucson. Nagranie z kamery w dzwonku Nest pokazało zamaskowanego i uzbrojonego mężczyznę przy jej drzwiach, jednak śledczy nie zidentyfikowali tej osoby. W pobliżu wejścia do domu znaleziono krew, co skłoniło władze do przyjęcia tezy o porwaniu. Mimo poszukiwań z udziałem tysięcy funkcjonariuszy i wolontariuszy, nie odnaleziono żadnego śladu kobiety ani nie wskazano podejrzanych.
Szeryf hrabstwa Pima Chris Nanos przekazał Fox News Digital, że włos znaleziony na miejscu zdarzenia nie dostarczył dowodów DNA. „Wynik był negatywny... nie ma DNA” – powiedział Nanos. „Czy to oznacza, że włos nie należy do podejrzanego? Nie dowiemy się tego, dopóki nie będziemy mieć włosa podejrzanego”. Dodał, że próbkę wysłano do specjalistycznego laboratorium w Kalifornii, a wynik dotarł zaledwie kilka tygodni temu. „Wierzymy, tak jak rodzina i Savannah, że ktoś coś wie. Potrzebujemy, aby ta osoba do nas zadzwoniła”.
Savannah Guthrie opublikowała w tym tygodniu na Instagramie wideo, w którym ponowiła swój apel. „Nasza rodzina cierpi” – powiedziała. „Jesteśmy w koszmarze, który się nie kończy”.
Naprawdę wierzę, że nigdy nie jest za późno, by postąpić właściwie. Pomóżcie nam zakończyć tę sytuację.
Działania prawne
Dwóch mężczyzn przesłuchiwanych na wczesnym etapie śledztwa zamierza złożyć pozew o bezprawne aresztowanie przeciwko szeryfowi hrabstwa Pima na kwotę 3,25 mln dolarów. Zawiadomienie o roszczeniu z poniedziałku, do którego dotarła stacja KVOA, wymienia Carlosa Palazuelosa, który domaga się 2,5 mln dolarów, twierdząc, że został aresztowany na muszce i przetrzymywany przez siedem do ośmiu godzin bez uzasadnionego podejrzenia, po czym zwolniono go bez postawienia zarzutów. Daniel Maddox domaga się 500 tys. dolarów, a jego matka Josefina Maddox żąda 250 tys. dolarów za szkody w mieniu, które śledczy mieli wyrządzić podczas przeszukania jej domu. W roszczeniu zarzucono szeryfowi Nanosowi, że opublikował w mediach społecznościowych informację o aresztowaniu osoby w związku ze śledztwem, co naruszyło dobre imię zainteresowanych.
- 84-letnia Nancy Guthrie zostaje zabrana ze swojego domu w Tucson w godzinach porannych; kamera w dzwonku rejestruje zamaskowanego, uzbrojonego mężczyznę.
- Pierwszy list z żądaniem okupu trafia do KOLD-TV 13 News; żądanie 4 mln dolarów w Bitcoinach do 5 lutego, kwota rośnie do 6 mln dolarów do 9 lutego.
- Wysłano drugi list; autor twierdzi, że Nancy zmarła z przyczyn medycznych i przeprasza za jej śmierć.
- Carlos Palazuelos zatrzymany do przesłuchania i zwolniony tego samego dnia bez postawienia zarzutów.
- Biuro szeryfa hrabstwa Pima publikuje pełną treść listów; dwóch mężczyzn składa zawiadomienie o roszczeniu na kwotę 3,25 mln dolarów.
