
Policja w Krakowie poszukuje sprawcy śmiertelnego pobicia kibica Hutnika
Funkcjonariusze opublikowali wizerunek podejrzanego i przesłuchali dziewięć osób po tym, jak 36-letni Jakub B. zmarł w karetce w wyniku ataku w Nowej Hucie.
Śmiertelny atak na kibica Hutnika w Nowej Hucie
Policja w Krakowie wszczęła intensywne śledztwo po śmiertelnym pobiciu 36-letniego Jakuba B., znanego pod pseudonimem „Jankes”, na osiedlu Willowym w krakowskiej Nowej Hucie. Ofiara, znany kibic lokalnej drużyny piłkarskiej Hutnik Kraków, została napadnięta w nocy 21 sierpnia. Według doniesień Gazety Krakowskiej, ataku dopuścili się członkowie „Młodej Ferejny”, grupy chuligańskiej powiązanej z Wisłą Kraków. Napastnicy bili ofiarę nieprzerwanie przez kilka minut, po czym uciekli z miejsca zdarzenia. Przechodzień znalazł ciężko rannego mężczyznę leżącego na ziemi i wezwał pogotowie ratunkowe. Ratownicy medyczni dotarli na miejsce, aby udzielić pomocy, jednak 36-latek zmarł w karetce przed dotarciem do szpitala. Kamery monitoringu w okolicznym osiedlu zarejestrowały przebieg ataku.
Przesłuchania policyjne i zwolnienie zatrzymanych
Po tragicznym zdarzeniu krakowscy policjanci przeprowadzili działania na terenie miasta i w niedzielę 23 sierpnia zatrzymali dziewięć osób. Śledczy z Wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu przesłuchali podejrzanych w związku z ich potencjalnym udziałem w ataku. Funkcjonariusze przesłuchali wszystkich dziewięciu mężczyzn w charakterze świadków na podstawie art. 183 Kodeksu postępowania karnego, który informuje świadków o prawie do odmowy odpowiedzi na pytania, które mogłyby ich obciążyć. Po przesłuchaniach organy ścigania zwolniły wszystkich dziewięciu zatrzymanych, ponieważ zgromadzony materiał dowodowy był niewystarczający do formalnego postawienia zarzutów karnych. Iwona Szelichiewicz z zespołu prasowego małopolskiej policji potwierdziła status sprawy w rozmowie z Polską Agencją Prasową w niedzielne popołudnie.
Obecnie materiał dowodowy nie jest wystarczająco mocny, aby postawić zarzuty.
Prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Rejonowej w Krakowie poinformował na konferencji prasowej, że zabezpieczony zapis z monitoringu wyraźnie zarejestrował grupowy atak na ofiarę.
- Jakub B. zostaje zaatakowany na osiedlu Willowym i umiera w karetce w wyniku odniesionych obrażeń.
- Policja zatrzymuje dziewięć osób w charakterze świadków, a następnie zwalnia je bez postawienia zarzutów.
- Krakowska policja publikuje wizerunek podejrzanego z monitoringu i apeluje o informacje.
Apel publiczny i publikacja wizerunku podejrzanego
W niedzielny wieczór Komenda Miejska Policji w Krakowie opublikowała zdjęcia z monitoringu przedstawiające mężczyznę podejrzanego o udział w śmiertelnym pobiciu na osiedlu Willowym. Policja wystosowała apel do społeczeństwa o pomoc w identyfikacji osoby widocznej na udostępnionych materiałach. Śledczy zagwarantowali pełną anonimowość każdemu, kto przekaże istotne informacje. Zgłoszenia można kierować bezpośrednio do oficera dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie pod numerem 47 83 52 908 lub kontaktując się z dowolną jednostką policji w Polsce. Detektywi kontynuują analizę nagrań, aby zidentyfikować każdego członka grupy biorącej udział w zdarzeniu.
Reakcja środowiska piłkarskiego i wsparcie finansowe
Zabójstwo wywołało reakcje przedstawicieli polskiej piłki nożnej, w tym byłego reprezentanta Niemiec i współwłaściciela Górnika Zabrze, Lukasa Podolskiego. W publicznym wpisie opublikowanym w niedzielę na platformie X, Podolski wyraził wstrząs wydarzeniami w Krakowie i odniósł się do kultury kibicowskiej.
Choć pieniądze nie zastąpią bólu i straty, zdecydowałem, że wesprzemy rodzinę zabitego kibica, przekazując jej cały dochód z sektora gości z meczu przeciwko Wiśle Kraków.
Podolski zaznaczył, że choć zawsze wspierał oddanych kibiców, klub i jego władze całkowicie dystansują się od tchórzliwych i niegodziwych zachowań. W imieniu Górnika Zabrze Podolski złożył kondolencje rodzinie i bliskim Jakuba B., podczas gdy śledztwo w sprawie zabójstwa trwa.


