
Remis Korony Kielce z Motorem Lublin 1:1 po golach głową Stępińskiego i Czubaka
Gole zdobyte głową w pierwszej połowie przez Mariusza Stępińskiego i Karola Czubaka ustaliły wynik 1:1 w sobotnim meczu Korony Kielce z Motorem Lublin, który obserwowało 12 883 widzów.
Gole głową w pierwszej połowie
Sobotnie spotkanie piątej kolejki Ekstraklasy w Kielcach zakończyło się remisem 1:1 między Koroną Kielce a Motorem Lublin. Mecz na stadionie przy ulicy Ściegiennego obejrzało 12 883 widzów. Motor przystępował do rywalizacji, nie wygrywając na tym obiekcie w XXI wieku, a ostatnie zwycięstwo w bezpośrednim starciu odniósł w 2008 roku. Gospodarze objęli prowadzenie w 19. minucie, gdy Martin Remacle dośrodkował w pole karne. Napastnik Mariusz Stępiński wygrał pojedynek powietrzny z Bartoszem Bereszyńskim i skierował piłkę do siatki obok bramkarza Mihaia Popy, zdobywając swojego drugiego gola w sezonie. Korona dążyła do podwyższenia wyniku, gdy Morgan Fassbender wyprzedził Bereszyńskiego na skrzydle, jednak jego strzał z 16 metrów minął bramkę. Motor odpowiedział w 30. minucie po faulu Wiktora Długosza na Karolu Czubaku blisko linii bocznej. Ivo Rodrigues dośrodkował z rzutu wolnego, a Czubak strzałem głową wyrównał stan meczu, notując swoje trzecie trafienie w lidze.
Presja po przerwie i wybicie z linii bramkowej
Obaj trenerzy dokonali zmian taktycznych w przerwie. Jacek Zieliński wprowadził Nono w miejsce Stjepana Davidovicia, a Mariusz Misiura posłał na boisko Fabio Ronaldo za Makana Aiko. Korona kontrolowała posiadanie piłki na początku drugiej połowy i była bliska odzyskania prowadzenia w 54. minucie, gdy strzał z dystansu trafił w poprzeczkę bramki Popy. Motor bronił się w zwartej formacji, szukając szans w kontratakach. Słowacki obrońca Marek Bartos był bliski zdobycia gola dla gości, uderzając głową tuż obok bramki Xaviera Dziekońskiego. W doliczonym czasie gry Czubak przedarł się pod bramkę i oddał niski strzał, jednak obrońca Korony Długosz wybił piłkę z linii bramkowej, zanim Ronaldo zdążył do niej dobiec. Sędzia Damian Sylwestrzak pokazał w meczu sześć żółtych kartek, napominając Slobodana Rubezicia, Kamila Jakubczyka i Fassbendera z Korony oraz Aiko, Rodriguesa i Pascala Meyera z Motoru.
- Mariusz Stępiński wyprowadza Koronę Kielce na prowadzenie po dośrodkowaniu Martina Remacle
- Karol Czubak wyrównuje wynik strzałem głową po rzucie wolnym Ivo Rodriguesa
- Korona Kielce trafia w poprzeczkę po strzale z dystansu
- Wiktor Długosz wybija strzał Karola Czubaka z linii bramkowej w doliczonym czasie gry
Reakcje trenerów i niezadowolenie zawodników
Trener Motoru Misiura docenił defensywne nastawienie swojego zespołu i przyznał, że Korona stwarzała większe zagrożenie. Zwrócił uwagę na organizację przy stałych fragmentach gry, wskazując jednocześnie na nerwowość w fazach budowania ataku.
Byliśmy bardzo skuteczni w obronie, obronie stałych fragmentów. Byliśmy mniej skuteczni w budowaniu niskim. Ale to jest początek sezonu, początek budowy drużyny.
Piłkarze Korony otwarcie wyrażali niezadowolenie z wyniku po dominacji w wielu fragmentach meczu. Wiktor Długosz podkreślił stałą presję Korony w drugiej połowie i zdolność do zepchnięcia Motoru do głębokiej defensywy.
Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie czujemy niedosytu, bo mocno zamknęliśmy Motor na ich połowie. Czuliśmy mocną przewagę.
Pomocnik Kamil Jakubczyk podzielił te odczucia, zauważając, że Korona kontrolowała przebieg gry po zdobyciu bramki, zanim straciła gola po możliwym do uniknięcia stałym fragmencie.
Sytuacja w tabeli i zarządzanie składem
Jeden punkt sprawił, że obie drużyny mają po pięć punktów w tabeli. Korona zajmuje 10. miejsce po czterech rozegranych meczach, a Motor plasuje się na 11. pozycji po pięciu spotkaniach. Rodrigues zaliczył pierwszy występ dla Motoru po trzytygodniowej przerwie spowodowanej kontuzją, notując asystę przy golu Czubaka. Motor wystąpił bez reprezentanta Komorów Yacine'a Bourhane'a, który został pominięty w kadrze meczowej z powodów zdrowotnych. Misiura wykorzystał wszystkie pięć zmian, dokonując czterech roszad w ostatnich dziesięciu minutach, aby utrzymać remis. W końcówce na boisku pojawili się Marcel Santos, Krystian Simon, Jacques N'Diaye i Mateusz Łęgowski. W następnej kolejce Motor podejmie Piasta Gliwice 29 sierpnia o 14:45, a Korona zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Płock.


